Komentarze użytkownika zfiesz, strona 375
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
to VIP-aśnego wieczoru życzę;-) dzięki za odwiedziny;-)
-
ha! skąd ja to znam! z tej tęsknoty za światem wylądowałem w... angielskiej fabryce:-) i tylko czasem żałuję...
-
to właśnie największy minus kolumbera. ludzie mają straszne problemy z przyjmowaniem krytyki i innego zdania. traktują wszystko osobiście, strzelają fochy, tupią nóżką, i w ogóle zachowują się jak dwunastolatki.
a że dobre relacje giną? już się z tym pogodziłem:-D
btw... ja mam z kolei wyrzuty, że nie mam czasu, w ramach wdzięczności, totalnie skrytykować innych;-) ale spokojnie, przyjdzie czas i na ciebie;-)
-
spokojna twoja rozczochrana! nie takie "występki" uchodzą tu płazem:-)
ale wyczuwam wojowniczy nastrój. ktoś ci podpadł?;-)
-
czego? "wybiórczej"?:-) boisz się cenzury?:-)
-
nie wydaje mje sie;-)
-
przejrzyj kilka ostatnich wpisów w tej relacji: http://kolumber.pl/g/1268-Mexico...%20en%20vivo! powinno ci się rozjaśnić;-)
-
no mi nawet breloczka do kluczy, o którym marzę, nie dali;-) ale wiesz... palma pierwszeństwa, rywalizacja, takie tam...
-
przy jednej z najgłówniejszych ulic miasta? powodzenia;-)
poza tym, stan balkonu wywoływał u mnie lęki. ale ja gruby jestem;-)
-
tylko że ta woda jest niejako naturalnie brudna. to piaski iły i inne takie, które la plata i jej dopływy zbierają na pampie. mnie raczej zaskoczyła szerokość rzeki. do czegoś innego przywykłem w europie;-)
-
to VIP-aśnego wieczoru życzę;-) dzięki za odwiedziny;-)
-
ha! skąd ja to znam! z tej tęsknoty za światem wylądowałem w... angielskiej fabryce:-) i tylko czasem żałuję...
-
to właśnie największy minus kolumbera. ludzie mają straszne problemy z przyjmowaniem krytyki i innego zdania. traktują wszystko osobiście, strzelają fochy, tupią nóżką, i w ogóle zachowują się jak dwunastolatki.
a że dobre relacje giną? już się z tym pogodziłem:-D
btw... ja mam z kolei wyrzuty, że nie mam czasu, w ramach wdzięczności, totalnie skrytykować innych;-) ale spokojnie, przyjdzie czas i na ciebie;-) -
spokojna twoja rozczochrana! nie takie "występki" uchodzą tu płazem:-)
ale wyczuwam wojowniczy nastrój. ktoś ci podpadł?;-) -
czego? "wybiórczej"?:-) boisz się cenzury?:-)
-
nie wydaje mje sie;-)
-
przejrzyj kilka ostatnich wpisów w tej relacji: http://kolumber.pl/g/1268-Mexico...%20en%20vivo! powinno ci się rozjaśnić;-)
-
no mi nawet breloczka do kluczy, o którym marzę, nie dali;-) ale wiesz... palma pierwszeństwa, rywalizacja, takie tam...
-
przy jednej z najgłówniejszych ulic miasta? powodzenia;-)
poza tym, stan balkonu wywoływał u mnie lęki. ale ja gruby jestem;-) -
tylko że ta woda jest niejako naturalnie brudna. to piaski iły i inne takie, które la plata i jej dopływy zbierają na pampie. mnie raczej zaskoczyła szerokość rzeki. do czegoś innego przywykłem w europie;-)