Komentarze użytkownika zfiesz, strona 496
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
jeszcze sobie tak myślę... jakie to wszystko teraz łatwe i proste, a ciągle są tacy którzy marudzą... ;-)
-
jestem zachwycony! podziwiam, kłaniam się w pas i... zazdroszczę, choć (dżyzas! wydawało mi się, że jestem taki stary!;-) nie było mnie jeszcze na świecie!:-)
esencja... 'Wyobrażałam sobie, co by powiedziała moja mama, gdyby mój tata przyprowadził jej do domu pod wieczór brudnych, spoconych nieznajomych w gości i kazał nakryć porządnie do stołu... Tak my wchodzimy w ich domy, a oni przyjmują nas z radością, nakrywają maty tym co mają najlepsze do jedzenia, a potem starają się z nami rozmawiać wszelkimi możliwymi sposobami... Merhaba - dzień dobry, talebe - studenci, tamam - dobrze, tesekur ederim - dziękuję bardzo, cok guzel - bardzo ładne... To niemal cały nasz zapas słów, ale razem z gestami, które oni używają przecież na co dzień, udaje nam się prowadzić rozmowę o wielu sprawach czasami i przez parę godzin...'
...i 'traktorzysta romantyk'... bezcenne:-)
hmmm... i jeszcze te oczy 'takie ciemne i głębokie, że można się było utopić';-)
a co do cudzysłowów... w cudzysłowiE, a nie cudzysłowiU! podobnie jak w dupie, a nie w dupiu;-)
-
ksiądz jeszcze wszystkiego nie tłumaczy... ;-)
-
:-)
...ale to chyba nie nie to o czym myślimy?
-
na rosół czy na czary?:-)
-
tja... a mi tylko sprzątanie zostało... ech... życie...;-)
-
qrcze... a ja, niestety, przez najbliższe trzy tygodnie jeszcze na obczyźnie:-) ale udanego 'wieczorq zapoznawczego' życzę!:-)
-
no widzisz... ja akurat na wanilię raczej szans nie mam, więc i dysponował nią raczej w najbliższym czasie nie będę:-) i nie udawaj takiego skromniachy!:-) może do mickiewicza sporo ci brakuje (i dzięki niebiosom za to!:-) ale z literkami sobie radzisz;-) i uważaj... bo za nieznośną grafomanię, następnym razem nasypie ci chili w... niech będzie, że w oczy ...żeby mniej bolało;-)
-
dopiero całkiem niedawno dowiedziałem się, że mój 'aparat' ma teleobiektyw! do tej pory wydawało mi się, że to taka armata, z której strzela się do ptaków i sportowców:-) to powinno dawać ci pewne wyobrażenie na temat mojej znajomości teorii fotografii:-)
ale za plusa dziękuję:-)
-
nie pierwszy i, mam nadzieję, nie ostatni raz, było mi bardzo miło gościć cię w mojej galerii:-) wielkie dzięki!:-)
-
jeszcze sobie tak myślę... jakie to wszystko teraz łatwe i proste, a ciągle są tacy którzy marudzą... ;-)
-
jestem zachwycony! podziwiam, kłaniam się w pas i... zazdroszczę, choć (dżyzas! wydawało mi się, że jestem taki stary!;-) nie było mnie jeszcze na świecie!:-)
esencja... 'Wyobrażałam sobie, co by powiedziała moja mama, gdyby mój tata przyprowadził jej do domu pod wieczór brudnych, spoconych nieznajomych w gości i kazał nakryć porządnie do stołu... Tak my wchodzimy w ich domy, a oni przyjmują nas z radością, nakrywają maty tym co mają najlepsze do jedzenia, a potem starają się z nami rozmawiać wszelkimi możliwymi sposobami... Merhaba - dzień dobry, talebe - studenci, tamam - dobrze, tesekur ederim - dziękuję bardzo, cok guzel - bardzo ładne... To niemal cały nasz zapas słów, ale razem z gestami, które oni używają przecież na co dzień, udaje nam się prowadzić rozmowę o wielu sprawach czasami i przez parę godzin...'
...i 'traktorzysta romantyk'... bezcenne:-)
hmmm... i jeszcze te oczy 'takie ciemne i głębokie, że można się było utopić';-)
a co do cudzysłowów... w cudzysłowiE, a nie cudzysłowiU! podobnie jak w dupie, a nie w dupiu;-) -
ksiądz jeszcze wszystkiego nie tłumaczy... ;-)
-
:-)
...ale to chyba nie nie to o czym myślimy? -
na rosół czy na czary?:-)
-
tja... a mi tylko sprzątanie zostało... ech... życie...;-)
-
qrcze... a ja, niestety, przez najbliższe trzy tygodnie jeszcze na obczyźnie:-) ale udanego 'wieczorq zapoznawczego' życzę!:-)
-
no widzisz... ja akurat na wanilię raczej szans nie mam, więc i dysponował nią raczej w najbliższym czasie nie będę:-) i nie udawaj takiego skromniachy!:-) może do mickiewicza sporo ci brakuje (i dzięki niebiosom za to!:-) ale z literkami sobie radzisz;-) i uważaj... bo za nieznośną grafomanię, następnym razem nasypie ci chili w... niech będzie, że w oczy ...żeby mniej bolało;-)
-
dopiero całkiem niedawno dowiedziałem się, że mój 'aparat' ma teleobiektyw! do tej pory wydawało mi się, że to taka armata, z której strzela się do ptaków i sportowców:-) to powinno dawać ci pewne wyobrażenie na temat mojej znajomości teorii fotografii:-)
ale za plusa dziękuję:-) -
nie pierwszy i, mam nadzieję, nie ostatni raz, było mi bardzo miło gościć cię w mojej galerii:-) wielkie dzięki!:-)