Komentarze użytkownika zfiesz, strona 465
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
oj! ostatnio ta ja się strasznie ustatkowałem z tym 'powsinogowstwem'!:-) gorąco dyskutowana kwestia powrotu na łono ojczyzny bardzo studzi zapał wyjazdowy. niestety...
-
czyli w zasadzie cena ledwie jednego spośród (pewnie) kilkuset przewożonych aut. a co w zamian? skrócenie drogi o kilka (kilkanaście?) tysięcy kilometrów i ominięcie niebezpiecznych wód. do tego obsługa kilku tysięcy osób na całej trasie kanału... to chyba nie jest wygórowana cena...
btw... za przepłynięcie kanału zapłacić musi każdy. nawet płynąc wpław! opłata w takiej sytuacji, według stawek tonażowych, wychodzi (o ile dobrze pamiętam) kilka centów:-)
-
hmm... takie rzeczy się albo czuje, albo nie... nie da się udowodnić. przykro mi...
-
lekki wariat co najwyżej! żaden demon!:-)
-
nie tylko możesz piotrze, ale wręcz powinieneś! mało tego - bez ciebie zabawa nie jest już taka sama! a sława mnie demonizuje!:-( buuu...
-
witaj! tak właśnie pomyślałem, ze ostatnie milczenie spowodowane jest przygotowaniami do 'powrotu do kieratu':-) a ja zrobiłem ostatnio kawałek twojego szlaku po podlasiu. jest czym sycić oczy, oj jest!:-)
-
piotrze, dzięki za wspólną przejażdżkę wzdłuż wschodniej granicy... polecam tamte strony gorąco! a za miesiąc znów się tam wybieram:-)
-
hmmm... w ten sposób nie myślałem:-)
-
...na smutny finał...
-
w zasadzie wszyscy możemy powiedzieć: jesteśmy bezsilni wobec patologii... i to też będzie prawda. cholera!
-
oj! ostatnio ta ja się strasznie ustatkowałem z tym 'powsinogowstwem'!:-) gorąco dyskutowana kwestia powrotu na łono ojczyzny bardzo studzi zapał wyjazdowy. niestety...
-
czyli w zasadzie cena ledwie jednego spośród (pewnie) kilkuset przewożonych aut. a co w zamian? skrócenie drogi o kilka (kilkanaście?) tysięcy kilometrów i ominięcie niebezpiecznych wód. do tego obsługa kilku tysięcy osób na całej trasie kanału... to chyba nie jest wygórowana cena...
btw... za przepłynięcie kanału zapłacić musi każdy. nawet płynąc wpław! opłata w takiej sytuacji, według stawek tonażowych, wychodzi (o ile dobrze pamiętam) kilka centów:-) -
hmm... takie rzeczy się albo czuje, albo nie... nie da się udowodnić. przykro mi...
-
lekki wariat co najwyżej! żaden demon!:-)
-
nie tylko możesz piotrze, ale wręcz powinieneś! mało tego - bez ciebie zabawa nie jest już taka sama! a sława mnie demonizuje!:-( buuu...
-
witaj! tak właśnie pomyślałem, ze ostatnie milczenie spowodowane jest przygotowaniami do 'powrotu do kieratu':-) a ja zrobiłem ostatnio kawałek twojego szlaku po podlasiu. jest czym sycić oczy, oj jest!:-)
-
piotrze, dzięki za wspólną przejażdżkę wzdłuż wschodniej granicy... polecam tamte strony gorąco! a za miesiąc znów się tam wybieram:-)
-
hmmm... w ten sposób nie myślałem:-)
-
...na smutny finał...
-
w zasadzie wszyscy możemy powiedzieć: jesteśmy bezsilni wobec patologii... i to też będzie prawda. cholera!