Komentarze użytkownika zfiesz, strona 464

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. zfiesz
    zfiesz (02.09.2009 0:52)
    wracaj wracaj! za kilka dni powinna pojawić się kolejna relacja. a później kolejna... ;-)
  2. zfiesz
    zfiesz (02.09.2009 0:38)
    od wieków nic w tej kwestii się nie zmieniło...
  3. zfiesz
    zfiesz (02.09.2009 0:18)
    dzięki za przypomnienie dino:-D przeczytałem, zaplusiłem foty, a podróży zapomniałem:-)
  4. zfiesz
    zfiesz (02.09.2009 0:16)
    do usług!:-)
  5. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:34)
    no chyba właśnie, pod koniec roku, będziemy się starali o warunkowe;-)
  6. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:33)
    ostatnie dane będą pewnie niższe ze względu na gwałtowny wzrost piractwa. tylko jak tu, cholera, inaczej płynąć?
  7. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:30)
    siedzę! wciąż siedzę! od 05.05.2005 :-)
  8. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:28)
    león?
  9. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:27)
    "(...) Widziała tylko raz trzęsienie ziemi, w tysiąc dziewięćset czterdziestym drugim roku, kiedy Meksyk obiegła wieść
    o niesłychanym wydarzeniu: pewien chłop w stanie Michoacan, orząc pole, zobaczył, że z dziury w ziemi wydobywa się dym i w niedługim czasie ziemia urodziła tam wulkan dziecko, plujący odłamkami skał, lawą, iskrami. Jego blask oglądać można było każdej nocy z bardzo daleka. Zjawisko narodzin wulkanu, o skróconej nazwie Paricutin (rzeczywista nazwa miejsca w języku Indian Tarasków jest niewymawialna: Paranguaricutiro), było zabawne, zdumiewające, tak ekstrawaganckie, ze można je było zaakceptować. W kraju, gdzie wulkan wyrasta z niczego z dnia na dzień, wszystko może się zdarzyć... (...)"

    [Carlos Fuentes, "Lata z Laura Diaz", Warszawa 2001, s. 431-432]
  10. zfiesz
    zfiesz (01.09.2009 23:16)
    nie mam już urlopu:-(