Komentarze użytkownika zfiesz, strona 459
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
a czym motywujesz wybór, jeśli mogę spytać?:-)
-
ale, oczywiście generalizując, bo prawda może być taka, że ten mały koleś jest zupełnie fajnym i dobrze ułożonym typkiem, patologiczne dzieciaki rzadko wyrastają ze 'zdrowych' rodzin. a patologia patologii nie naprawi. albo nie będzie jej się chciało, albo będzie z niej dumna, albo nie będzie potrafiła, albo zwyczajnie nie będzie jej zauważać...
-
wiesz renato, ryzykując, ze na pierwszą uwagę w stosunku do tego brzdąca, z domu wyjdzie jego równie patologiczny tatuś, wolę jednak przejść silnie poruszony, ale nie obity... przykre, ale prawdziwe:-(
-
nie chce być złośliwy (od tego są tu inni;-) i wypominać ci lat (wszak kobietom nie wypada), ale za moich czasów w szkole uczono nieco dłuższe formy literackie popełniać:-) na twoim miejscu dopisałbym jeszcze kilka zdań. tym razem od siebie...
a plus na zachętę;-)
-
od razu widać!;-)
-
bez amatorów kąpieli bardziej mi się podoba;-)
-
iwonko... w sumie to ja już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem kolejnych odwiedzin u ciebie, no ale, cholera... nie rozdwoję się (ba... zwielokrotniłbym nawet ten proces). sam bym coś napisał i dorzucił... i tak kończy się zazwyczaj na śledzeniu szesnastu dyskusji na raz:-)
-
to ty taka grzeczna?:-)
-
mam nadzieję, arnoldzie, że nie weźmiesz tego bardzo do siebie, ale plusy masz u mnie przede wszystkim za podpisy:-)
-
chciał z radości śmigłami zakręcić, ale mu do kątowników przymocowali po chamsku...
-
a czym motywujesz wybór, jeśli mogę spytać?:-)
-
ale, oczywiście generalizując, bo prawda może być taka, że ten mały koleś jest zupełnie fajnym i dobrze ułożonym typkiem, patologiczne dzieciaki rzadko wyrastają ze 'zdrowych' rodzin. a patologia patologii nie naprawi. albo nie będzie jej się chciało, albo będzie z niej dumna, albo nie będzie potrafiła, albo zwyczajnie nie będzie jej zauważać...
-
wiesz renato, ryzykując, ze na pierwszą uwagę w stosunku do tego brzdąca, z domu wyjdzie jego równie patologiczny tatuś, wolę jednak przejść silnie poruszony, ale nie obity... przykre, ale prawdziwe:-(
-
nie chce być złośliwy (od tego są tu inni;-) i wypominać ci lat (wszak kobietom nie wypada), ale za moich czasów w szkole uczono nieco dłuższe formy literackie popełniać:-) na twoim miejscu dopisałbym jeszcze kilka zdań. tym razem od siebie...
a plus na zachętę;-) -
od razu widać!;-)
-
bez amatorów kąpieli bardziej mi się podoba;-)
-
iwonko... w sumie to ja już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem kolejnych odwiedzin u ciebie, no ale, cholera... nie rozdwoję się (ba... zwielokrotniłbym nawet ten proces). sam bym coś napisał i dorzucił... i tak kończy się zazwyczaj na śledzeniu szesnastu dyskusji na raz:-)
-
to ty taka grzeczna?:-)
-
mam nadzieję, arnoldzie, że nie weźmiesz tego bardzo do siebie, ale plusy masz u mnie przede wszystkim za podpisy:-)
-
chciał z radości śmigłami zakręcić, ale mu do kątowników przymocowali po chamsku...