Komentarze użytkownika zfiesz, strona 380
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
nie wiem o czym mówisz... nie zapominaj, że ja emigracyjny;-)
-
no dobrze, ale skoro ruiny już są... niektóre z nich nawet monumentalne... to dbanie o nie w moim rozumieniu polega na tym, żeby nie pozwolić im na całkowitą dematerializację...
btw... w tykocinie odbudowują CAŁY zamek praktycznie z niczego.
-
z szopenem kojarzą mi się tylko kuriozalne kołnierze... ten nie ma, więc może ma się dobrze...
-
brak wiatru? (wywołuje takie złudzenie)
-
no tak... traumy z okresu dojrzewania... skutecznie ich uniknąłem nie czytając lektur;-)
-
czyli wszystko kręci się wokół cekhausu...
-
albo rościło sobie prawo do zajęcia przestrzeni w razie emigracji...
-
bez czesia? hmmm... to już nie będzie to samo...
-
ależ panno rebel! ja zawsze mam co robić! nie tylko w nocy. ...i żeby przypadkiem tego NIE zrobić zaglądam na kolumbera. muszę przyznać, że jest skuteczny...
-
oho! znów nocna zmiana?:-) w takim razie ja spadam... zostawiam kolumbera w dobrych rękach:-)
-
nie wiem o czym mówisz... nie zapominaj, że ja emigracyjny;-)
-
no dobrze, ale skoro ruiny już są... niektóre z nich nawet monumentalne... to dbanie o nie w moim rozumieniu polega na tym, żeby nie pozwolić im na całkowitą dematerializację...
btw... w tykocinie odbudowują CAŁY zamek praktycznie z niczego. -
z szopenem kojarzą mi się tylko kuriozalne kołnierze... ten nie ma, więc może ma się dobrze...
-
brak wiatru? (wywołuje takie złudzenie)
-
no tak... traumy z okresu dojrzewania... skutecznie ich uniknąłem nie czytając lektur;-)
-
czyli wszystko kręci się wokół cekhausu...
-
albo rościło sobie prawo do zajęcia przestrzeni w razie emigracji...
-
bez czesia? hmmm... to już nie będzie to samo...
-
ależ panno rebel! ja zawsze mam co robić! nie tylko w nocy. ...i żeby przypadkiem tego NIE zrobić zaglądam na kolumbera. muszę przyznać, że jest skuteczny...
-
oho! znów nocna zmiana?:-) w takim razie ja spadam... zostawiam kolumbera w dobrych rękach:-)