Otrzymane komentarze dla użytkownika voyager747, strona 2847
Przejdź do głównej strony użytkownika voyager747
-
hahah.. rozumiem, ze rozmawiam z milosnikiem lotow. ja niestety caly lot przesypiam. szczegolnie po malym kieliszku chardonnay (modle sie, zeby ethihad nie mial islamskiego banu na alkohol). zaleta: nigdy nie dopadl mnie jet lag. wada: nie mam zadnych zdjec z gory! okej, teraz naprawde wracam do mojej nauki...
-
Fajnie, rób dużo zdjęć samolotom :) Ethiad to super linia, bardzo dobra. Sporo tego latania będzie. Fajne lotniska i trasa mega skomplikowana :))
-
Lece BMI do Londynu, potem z Londynu do BGKu (stopover w emiratach, linie Ethihad - nigdy nimi nie lecialam, ale podobno nie spadaja), potem lot na polnoc Tajlandii (Bangkok Airlines) i stamtad lece do Kuala (chyba Thai Airlines?). Z Kuala na Bali (tutaj ryzykluje z Airasia! -opowiem o wrazeniach) i powrot do Tajlandii - wyspy na poludniu. W sumie trzy tygodnie, wiec plan napiety, ale ja tak lubie. Szkoda, ze duzo w samolotach, ale inaczej sie nie da.
-
30 :)) my mieliśmy największy 60 :) U nas za to jest prawie zima, deszcz i 8 stopni C, bleee.
A kiedy lecisz na Bali i jak ( linia, przesiadki itp. ) ?
-
hahaha... i tu mnie masz. po swiecie podrozuje z filtrem 30+, a slonce dopadlo mnie w tym tygodniu w szkocji!!! tak niespodziewanie, ze wygladam jak prosto z tropikow! no, ale tak to jest jak zamiast uczyc sie domu, idzie sie do parku! dzieki za rady i wracam do ksiazek! ciao!
-
Zobaczysz na miejscu, tam miejscowi unikają słońca :) My byliśmy w lutym i było czasami po 35 stopni C. Na plaży widziałem tylko jedną Japonkę, która leżała na słońcu, a reszta w cieniu :)) Zresztą u nas w hotelu mieszkali prawie sami Holendrzy.
Na słońce trzeba uważać, zresztą byłaś już w różnych miejscach, to wiesz jak to jest.
Zależy co kto lubi, my wolimy cień :)
-
ooo.. to rada bezcenna! chyba odpuszczam wiatr we wlosach...
-
miejscowi jeżdżą tam skuterami poubierani cali i w rękawiczkach, bo słońce pali niemiłosiernie :)
-
haha.. marzy mi sie skuter i wiatr we wlosach, ale pewnie sie poddam na widok szalenczej jazdy wyspiarzy. o wrazeniach obiecuje informowac po powrocie. pozdrawiam.
-
A to spoko, my też tak planowaliśmy, ale jak zobaczyłem te chmary skuterków otaczających z każdej strony, to się przeraziłem :)) My byliśmy krótko, więc wszystkiego nie udało się objechać. Na zachodzie to najdalej byliśmy w Tanah Lot.
-
hahah.. rozumiem, ze rozmawiam z milosnikiem lotow. ja niestety caly lot przesypiam. szczegolnie po malym kieliszku chardonnay (modle sie, zeby ethihad nie mial islamskiego banu na alkohol). zaleta: nigdy nie dopadl mnie jet lag. wada: nie mam zadnych zdjec z gory! okej, teraz naprawde wracam do mojej nauki...
-
Fajnie, rób dużo zdjęć samolotom :) Ethiad to super linia, bardzo dobra. Sporo tego latania będzie. Fajne lotniska i trasa mega skomplikowana :))
-
Lece BMI do Londynu, potem z Londynu do BGKu (stopover w emiratach, linie Ethihad - nigdy nimi nie lecialam, ale podobno nie spadaja), potem lot na polnoc Tajlandii (Bangkok Airlines) i stamtad lece do Kuala (chyba Thai Airlines?). Z Kuala na Bali (tutaj ryzykluje z Airasia! -opowiem o wrazeniach) i powrot do Tajlandii - wyspy na poludniu. W sumie trzy tygodnie, wiec plan napiety, ale ja tak lubie. Szkoda, ze duzo w samolotach, ale inaczej sie nie da.
-
30 :)) my mieliśmy największy 60 :) U nas za to jest prawie zima, deszcz i 8 stopni C, bleee.
A kiedy lecisz na Bali i jak ( linia, przesiadki itp. ) ? -
hahaha... i tu mnie masz. po swiecie podrozuje z filtrem 30+, a slonce dopadlo mnie w tym tygodniu w szkocji!!! tak niespodziewanie, ze wygladam jak prosto z tropikow! no, ale tak to jest jak zamiast uczyc sie domu, idzie sie do parku! dzieki za rady i wracam do ksiazek! ciao!
-
Zobaczysz na miejscu, tam miejscowi unikają słońca :) My byliśmy w lutym i było czasami po 35 stopni C. Na plaży widziałem tylko jedną Japonkę, która leżała na słońcu, a reszta w cieniu :)) Zresztą u nas w hotelu mieszkali prawie sami Holendrzy.
Na słońce trzeba uważać, zresztą byłaś już w różnych miejscach, to wiesz jak to jest.
Zależy co kto lubi, my wolimy cień :)
-
ooo.. to rada bezcenna! chyba odpuszczam wiatr we wlosach...
-
miejscowi jeżdżą tam skuterami poubierani cali i w rękawiczkach, bo słońce pali niemiłosiernie :)
-
haha.. marzy mi sie skuter i wiatr we wlosach, ale pewnie sie poddam na widok szalenczej jazdy wyspiarzy. o wrazeniach obiecuje informowac po powrocie. pozdrawiam.
-
A to spoko, my też tak planowaliśmy, ale jak zobaczyłem te chmary skuterków otaczających z każdej strony, to się przeraziłem :)) My byliśmy krótko, więc wszystkiego nie udało się objechać. Na zachodzie to najdalej byliśmy w Tanah Lot.