Otrzymane komentarze dla użytkownika voyager747, strona 2842
Przejdź do głównej strony użytkownika voyager747
-
He he, ja też mówię: robalek :) Dzięki za +++
-
dzięki, witaj :)
-
Witaj Slawku:)
Widze, ze dzieje sie tutaj sporo...pare dni nieobecnosci i wrecz nie da sie nadrobic zaleglosci:)
-
Jamiiii :D Agnieszko - odkąd pamiętam mieliśmy pszczoły :) Po dziadku została nam pasieka 38 uli, parę lat jeszcze się działało w temacie ;) później niestety trzeba było sprzedać wszystkie ule. Od 2004 r mamy w ogródku dwa ule, ale od dwóch lat stoją puste.
A szkoda.
Pamiętam - kiedyś takie wybieranie miodu z tylu uli - to była impreza lepsza niż dożynki! ;) :P
-
dzięki za +++
-
brawo dla Ciebie kuniu - i za piosenkę i za szczegóły dotyczące miodku :) ja kilka tygodni temu odwirowywałam z tatą pyszny miodek rzepakowy :)
-
dawno, dawno temu dziadek miał jedwabniki - to była dopiero zabawa, ale i dużo pracy z wykarmieniem tysięcy pięknych, włochatych gąsienic :)
-
pomyliłeś go z dmuchawcem?;)
-
i takie fajne, lekko włochate i kolorowe :) też lubię, ale preferują spotkania z obrazkami ;)
-
podobno przynosza szczescie:)
-
He he, ja też mówię: robalek :) Dzięki za +++
-
dzięki, witaj :)
-
Witaj Slawku:)
Widze, ze dzieje sie tutaj sporo...pare dni nieobecnosci i wrecz nie da sie nadrobic zaleglosci:) -
Jamiiii :D Agnieszko - odkąd pamiętam mieliśmy pszczoły :) Po dziadku została nam pasieka 38 uli, parę lat jeszcze się działało w temacie ;) później niestety trzeba było sprzedać wszystkie ule. Od 2004 r mamy w ogródku dwa ule, ale od dwóch lat stoją puste.
A szkoda.
Pamiętam - kiedyś takie wybieranie miodu z tylu uli - to była impreza lepsza niż dożynki! ;) :P -
dzięki za +++
-
brawo dla Ciebie kuniu - i za piosenkę i za szczegóły dotyczące miodku :) ja kilka tygodni temu odwirowywałam z tatą pyszny miodek rzepakowy :)
-
dawno, dawno temu dziadek miał jedwabniki - to była dopiero zabawa, ale i dużo pracy z wykarmieniem tysięcy pięknych, włochatych gąsienic :)
-
pomyliłeś go z dmuchawcem?;)
-
i takie fajne, lekko włochate i kolorowe :) też lubię, ale preferują spotkania z obrazkami ;)
-
podobno przynosza szczescie:)