Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 397

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:14)
    :))
  2. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 21:12)
    Sławku, są miejsca na świecie, w których ludzie żyją z takiego - excusez le mot - gówna. Należy do nich choćby maleńka wysepka Marie Louise, leżąca w południowej części archipelagu Amirantów. Wikipedia podaje, że Marie Louise jest niską i piaszczystą, koralową skałą, o owalnym kształcie 1250×600 m i wysokości 9 m, której powierzchnia wynosi 52,6 ha. Wyspę zamieszkują stale pracownicy rolni i rybacy. Do 1963 roku żródłem głównych dochodów gospodarki było guano, którego eksport wynosił 3000 ton rocznie. Dodatkowymi produktami były kopra i suszona ryba. W roku 1905 eksport guana wyniósł 3500 ton. Eksport guana odgrywa też rolę w innych miejscach na ziemi (choćby w Peru), Zainteresowanym polecam artykuł "The geat guano boom" dostępny w sieci (http://mises.org/daily/6006/)
  3. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:59)
    Ja widzę tu znak pokoju i przebaczenia, a zarazem symbol Ducha Świętego, który ma odnowić oblicze ziemi... Ale każdy może znaleźć własną interpretację...
  4. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:54)
    Za 700 lat będą może mówić to samo o datach z naszej epoki...
  5. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:52)
    Myślę, że to dzieło konserwatorów...
  6. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:51)
    Może spadł, a może było tak jak w tym starym dowcipie: "Ciężkie czasy' - powiedział żołnierz radziecki zdejmując zegar z wieży kościelnej... (nie znającym rosyjskiego wyjaśniam, że po rosyjsku słowo " часы" wym, "czasy" oznacza zegarek)...
  7. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:44)
    Dziękuję za życzenia świąteczne. Ze swej strony także życzę zdrowych i radosnych Świąt a w nowym roku - wymarzonych podróży. Pozdrawiam.
  8. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:41)
    :) A skoro wspomniałeś barchany, to przypomniałeś mi starą (ale świetną) piosenkę do tekstu Wojciecha Młynarskiego w znakomitej interpretacji Wiesława Gołasa, w której jest następujący passus:

    "W tygodniu żony barchanowe chrapią w noc,
    A ty otulasz ciężką głowę ciasno w koc,
    I rano gapisz się na ludzi okiem złym,
    Gdy nagle coś się w tobie budzi i jak w dym.
    W Polskę idziemy, drodzy panowie,
    W Polskę idziemy,
    Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
    Do ludzi lgniemy...."

    A tutaj masz całość: http://www.youtube.com/watch?v=AA0kjqAuUwg
  9. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 20:27)
    Może... A tak swoją drogą, to na jednym z litewskich stoisk sprzedawano bardzo smaczny miód pitny...
  10. lmichorowski
    lmichorowski (18.12.2013 19:12)
    Dziękuję Sławku za liczne komentarze i - jak mniemam- również i plusy oddane na moje opisanie ziemi lubawskiej. Piszę "jak mniemam", bo znowu przestały działać powiadomienia w Kolumberze, a na Twoje komentarze natknąłem się zupełnie przypadkiem. A czwartą część Iranu Hooltayki miałem już przyjemność zaliczyć. Pozdrawiam.