Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 328
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Hooltayko, bardzo fajna ta Twoja relacja, ale i obszerna. Wrócę jutro. Pozdrawiam.
-
W Everglades widziałem takie znaki z wizerunkiem pumy, choć podobno spotkanie tam pumy graniczy z cudem...
-
Most na rzece Kwai, a także zespół tuneli zwany „Piekielnym przejazdem” należą do najsławniejszych odcinków tzw. „Kolei Śmierci” , o której piszesz. Metalowy most, który dziś oglądamy w Kanchanaburi i przez który wiodą czynne tory kolejowe, jest późniejszą konstrukcją, która zastąpiła oryginalny drewniany most wzniesiony przez jeńców (zachowały się po nim tylko drewniane filary). Drugi z trudniejszych odcinków trasy - wykuty w skałach tunel, znajduje się w odległości ok. 80 km na północny zachód od Kanchanaburi.
-
Czy to jest to, co nazywane bywa "flame tree"?
-
O właśnie, tak mniej więcej wyglądał "floating market" w Thonburi, o którym wspominałem wcześniej.
-
Gdy jeździłem do Bangkoku w latach 80-tych podobny targ, z tym że znacznie bardziej ożywiony odwiedzaliśmy kilka razy w Thonburi. Faktem jest, że było to w grudniu, a więc w sezonie, gdy jest więcej turystów.
-
Dziękuję za spacer po warszawskim cmentarzu muzułmańskim i plusy na tę podróż. Pozdrawiam.
-
Slawannko, obejrzałem Twoją choinkę w pierwszy dzień wiosny, a więc ze sporym opóźnieniem - ale mimo to, dziękuję za miły świąteczny nastrój. Pozdrawiam.
-
No, ale skoro pozuje na takiego demokratę, to ciekawe, jak by przyjął ideę referendum np. na Kurylach, w Karelii, Czeczenii i Tatarstanie...
-
Tak mi się przypomniało, że mój imiennik książę Leszek Biały wzywany w XIII wieku do wzięcia udziału w krucjacie, odmowawiając napisał papieżowi, że "W Palestynie piwa nie ma i żyć przeto tam nie można...".
-
Hooltayko, bardzo fajna ta Twoja relacja, ale i obszerna. Wrócę jutro. Pozdrawiam.
-
W Everglades widziałem takie znaki z wizerunkiem pumy, choć podobno spotkanie tam pumy graniczy z cudem...
-
Most na rzece Kwai, a także zespół tuneli zwany „Piekielnym przejazdem” należą do najsławniejszych odcinków tzw. „Kolei Śmierci” , o której piszesz. Metalowy most, który dziś oglądamy w Kanchanaburi i przez który wiodą czynne tory kolejowe, jest późniejszą konstrukcją, która zastąpiła oryginalny drewniany most wzniesiony przez jeńców (zachowały się po nim tylko drewniane filary). Drugi z trudniejszych odcinków trasy - wykuty w skałach tunel, znajduje się w odległości ok. 80 km na północny zachód od Kanchanaburi.
-
Czy to jest to, co nazywane bywa "flame tree"?
-
O właśnie, tak mniej więcej wyglądał "floating market" w Thonburi, o którym wspominałem wcześniej.
-
Gdy jeździłem do Bangkoku w latach 80-tych podobny targ, z tym że znacznie bardziej ożywiony odwiedzaliśmy kilka razy w Thonburi. Faktem jest, że było to w grudniu, a więc w sezonie, gdy jest więcej turystów.
-
Dziękuję za spacer po warszawskim cmentarzu muzułmańskim i plusy na tę podróż. Pozdrawiam.
-
Slawannko, obejrzałem Twoją choinkę w pierwszy dzień wiosny, a więc ze sporym opóźnieniem - ale mimo to, dziękuję za miły świąteczny nastrój. Pozdrawiam.
-
No, ale skoro pozuje na takiego demokratę, to ciekawe, jak by przyjął ideę referendum np. na Kurylach, w Karelii, Czeczenii i Tatarstanie...
-
Tak mi się przypomniało, że mój imiennik książę Leszek Biały wzywany w XIII wieku do wzięcia udziału w krucjacie, odmowawiając napisał papieżowi, że "W Palestynie piwa nie ma i żyć przeto tam nie można...".