Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 329
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
-
Ale Dreher też nie jest lokalny...
-
Dzięki za spacerek po letnim Toruniu i zimowym Olsztynie oraz komentarze i plusiki. Pozdrawiam.
-
Też chciałbym to wiedzieć...
-
I na tym polega jego urok...
-
Pewnie tak, bo jest ich coraz więcej.
-
Małgosiu, dziękuję za wizytę na Podlasiu i plusiki oddane na podróż i zdjęcia znad Narwi. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za towarzyszenie mi w wycieczce na północno-wschodnie Mazowsze i zachodnie Podlasie, ciekawe komentarze i masę plusów. Pozdrawiam.
-
Ja też...
-
Krysiu, ode mnie też najlepsze życzenia (choć ciutkę spóźnione).
-
Ale Dreher też nie jest lokalny...
-
Dzięki za spacerek po letnim Toruniu i zimowym Olsztynie oraz komentarze i plusiki. Pozdrawiam.
-
Też chciałbym to wiedzieć...
-
I na tym polega jego urok...
-
Pewnie tak, bo jest ich coraz więcej.
-
Małgosiu, dziękuję za wizytę na Podlasiu i plusiki oddane na podróż i zdjęcia znad Narwi. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za towarzyszenie mi w wycieczce na północno-wschodnie Mazowsze i zachodnie Podlasie, ciekawe komentarze i masę plusów. Pozdrawiam.
-
Ja też...
-
Krysiu, ode mnie też najlepsze życzenia (choć ciutkę spóźnione).
"Nie dbam, jaka spadnie kara,
Mina, Sybir czy kajdany.
Zawsze ja wierny poddany
Pracować będę dla cara.
W minach kruszec kując młotem,.
Pomyślę: ta mina szara
To żelazo, - z niego potem
Zrobi ktoś topor na cara.
Gdy będę na zaludnieniu,
Pojmę córeczkę Tatara;
Może w moim pokoleniu
Zrodzi się Palen dla cara.
Gdy w kolonijach osiędę,
Ogród zorzę, grzędy skopię,
A na nich co rok siać będę
Same lny, same konopie.
Z konopi ktoś zrobi nici -
Srebrem obwita nić szara.
Może się kiedyś poszczyci,
Że będzie szarfą dla cara."
To tak à propos cara...