Komentarze użytkownika mapew, strona 585

Przejdź do głównej strony użytkownika mapew

  1. mapew
    mapew (14.10.2010 21:21)
    fajnie zlapales ten moment ladowania. No i to odbicie w wodzie. Swietne.
  2. mapew
    mapew (14.10.2010 20:58)
    Ewo, ja tez to napisalem z przymruzeniem oka ;-)) Dobre porownanie tej dyskusji do swiat :-) Podoba mi sie .
    Ja juz prawie nikomu nie pokazuje zdjec na komputerze - bo nie wiem co wybrac do pokazania. Tu na Kolumberze zanudzam i zalewam mnostwem zdjec, ale tak bezposrednio w domu to nikt tego nie wytrzyma ;-)) A obrobka tez mi nie pomaga, bo za duzo zdjec mi sie po prostu podoba ;-)) Z ostatnich podrozy to obrobilem po okolo 1000 zdjec .... Ksiazek juz tez od kilku lat nie robie, bo te ostatnie przeladowywalem po prostu zdjeciami... To juz chyba choroba nieuleczalna... ;-)
    Voy, zgadza sie, dyski zewnetrzne niewiele juz kosztuja (1 TB juz ponizej 60,- €). Ja mam juz tego z ponad 3,5 TB i ciagle mam wrazenie, ze za malo... ;-)))
  3. mapew
    mapew (14.10.2010 20:28)
    serdeczne dzieki za odwiedziny w Argentynie
  4. mapew
    mapew (14.10.2010 20:26)
    ale kilka zdjec dalej bedzie juz inny nastroj
  5. mapew
    mapew (14.10.2010 18:24)
    alez wywiazala sie tutaj interesujaca i przede wszystkim dluga dyskusja, jak ja bylem w pracy. Nie sadzilem, ze poruszajac temat RAWu wywolam tyle emocji. W sumie kazdy z nas ma racje. RAW ma w pewnych sytuacjach niezaprzeczalne zalety, a jedyna wada to jest objetosc zdjecia. Kazdy musi dla siebie odpowiedziec, co jest mu wazniejsze i z czego bedzie zadowolony. Ja do tej pory przy zdecydowanej wiekszosci zdjec bylem zadowolony z jakosci jpg (pamietam jeszcze, jak bylem zachwycony dynamika zdjec z pierwszych kompaktowych cyfrowek w porownaniu ze slajdami, ktore skanowalem specjalnym skanerem gdzies 10-12 lat temu. Czasy sie zmieniaja, a z tym mozliwosci i nasze wymagania. A jak to bedzie, jak rozprzestrzeni sie technika robienia zdjec w 3D ? ;-)
    Wtedy, kiedy jpg zawiodl czy nie wystarczal, mowilem szkoda, lub uwazalem juz przy robieniu zdjec nastepnym razem. Przy RAW odstrasza mnie jak mowilem przede wszystkim ich wielkosc w porownaniu do ilosci zdjec, przy ktorych pomagaja one osiagnac lepsze efekty. Mysle, ze bede dochodzil juz wkrotce do ok. 100.000 zdjec, ktore mam zapamietane na dyskach i zabezpieczone na kilku innych dodatkowych dyskach zewnetrznych. Juz mnie to nieraz denerwuje, bo za duzo tych wszystkich dyskow. Wiec jak pomysle, ze z nastepnej podrozy mialbym przywiezc kolejne 100 GB w RAWach, to mnie to przeraza (mimo, ze Ewo stawiam tez na jakosc, ale po drodze jest tyle interesujacych motywow.... :-))
    Postanawiam jednak, ze - jak nie zapomne - postaram sie podczas kolejnej podrozy rozpoznac przed zrobieniem zdjecia trudne sytuacje - i wtedy przestawic na RAWy, a po przyjezdzie troche poeksperymentowac z nimi w LTR (a niezaleznie od RAWow mysle, ze przestawie sie generalnie na LTR) :-)))
  6. mapew
    mapew (14.10.2010 0:37)
    histogram to podstawa mojej obrobki - klika sekund pracy i duzy efekt (nawet w jpg ;-))
  7. mapew
    mapew (14.10.2010 0:32)
    tak, Bartek ma na mysli Lightroom, ja tez juz od dawna przymierzam sie do kupna Lightroom-u. Bawilem sie nim u szwagra i tam wlasnie widzialem, ze wiele efektow mozna stosowac podobnie na RAW i na jpg. Wiem, ze ze zdjec wyblaklych ciezko cos zrobic (dlatego przy robieniu zdjec staram sie czesto naswietlac na najjasniejsze partie zdjecia - na ogol niebo) a potem przy obrobce jpg ciemne partie rozjasnic), ale i przy wyblaklych zdjeciach dopasowujac odpowiednio histogram - w odpowiednich zakresach - (to glowna czynnosc, ktora robie) osiaga sie calkiem znosne zdjecia.
  8. mapew
    mapew (14.10.2010 0:24)
    amused, ja bawie sie w obrobke zdjec juz od kilkunastu lat, i w wiekszosci sytuacji wydawalo mi sie, ze z przytlumionych, malo kontrastowych zdjec udawalo mi sie zrobic cos, co bardziej odpowiadalo rzeczywistosci, niz to pierwotne zdjecie. I wszystko robilem w jpg. Tylko w sytuacjach z za duza dynamika mozliwosci jpg byly ograniczone, a szczegolnie za jasne fragmenty zdjecia (z ciemnego mozna w jpg jeszcze duzo wyciagnac). Dlatego tez jestem jeszcze taki oporny na Raw-y ;-))))
  9. mapew
    mapew (14.10.2010 0:14)
    amused, jak tak namawiacie, to bede musial. Ale moje dotychczasowe proby jeszcze mnie nie przekonaly... Musze miec zdjecia zrobione w jakis ekstremalnych sytuacjach... Jak nie zapomne, to na najblizszym urlopie postaram sie zrobic kilka tez dodatkowo w RAWie i porownac, co z nich wyjdzie... :-)))
  10. mapew
    mapew (14.10.2010 0:00)
    ja slucham, ale jak niewierny Tomasz nie umiem sie do tego przekonac. Musze sam kiedys to wlasnorecznie odkryc :-) Na razie odnosze wrazenie, ze zdjecia, z ktorych wyciagnalbym w RAWie duzo wiecej, niz udaje sie to w jpg, to moze 1% robionych przeze mnie na urlopie zdjec - wtedy, kiedy zakres dynamiki jest b. silny i np. niebo wychodzi przeswietlone. Te zdjcia jakos odzalowuje. A u mnie RAW ma troche ponad 20 MB, jak pomnoze to razy 4000-5000 zdjec, ktore przywoze srednio9 z urlopu, to nie wiem, gdzie to wszystko zapamietywac.... :-)
    Na razie trzymam wiec z voyagerem ;-))