Komentarze użytkownika iwonka55h, strona 881
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
rzutem na taśmę: czyny i pochody 1-majowe.
-
jak Wy idziecie spać, to ja też sie skimnę....
-
i muszę podjechać do Rogalina....
-
tak o 3.30
-
nie było łyżew figurówek czy hokejówek, były takie fajne przykręcane do podeszew butów kluczykiem.
-
nie wiem czy się kłaść spać, miałam o świcie fotografować wschód słońca, to chyba już nie warto...
-
ale amerykańska stonka nam pyry rąbała.
-
mimbla.londyn (22.05.2009 0:59) 0 + - + -
A tam o stopy, Iwonko ; )
O te szkolne parkirty dbal ; )
w ogólniaku mieliśmy płytki PCW, a juniorki to są buty podobne trochę do trampek ale mają wkładki ortopedyczne, co przeciwdziała płaskostopiu.
-
a jak chodziłam do klas 1-3 w podstawówce to pisaliśmy piórem i atramentem. Do dziś pamiętam te połamane stalówki, obsadki, bibuły w zeszytach, buteleczki z atramentem i kałamarze w ławkach, w których zawsze tyło tona jakiegoś syfu.
No i drewniane piórniki, którymi się dostawało strzał po łapkach jak ktoś był niegrzeczny.
-
no i były fartuszki szkolne, białe kołnierzyki i tarcze na rękawach.
W ogólniaku chodziliśmy w szkole obowiązkowo w juniorkach, tak Dyro dbał o nasze stopy.
-
rzutem na taśmę: czyny i pochody 1-majowe.
-
jak Wy idziecie spać, to ja też sie skimnę....
-
i muszę podjechać do Rogalina....
-
tak o 3.30
-
nie było łyżew figurówek czy hokejówek, były takie fajne przykręcane do podeszew butów kluczykiem.
-
nie wiem czy się kłaść spać, miałam o świcie fotografować wschód słońca, to chyba już nie warto...
-
ale amerykańska stonka nam pyry rąbała.
-
mimbla.londyn (22.05.2009 0:59) 0 + - + -
A tam o stopy, Iwonko ; )
O te szkolne parkirty dbal ; )
w ogólniaku mieliśmy płytki PCW, a juniorki to są buty podobne trochę do trampek ale mają wkładki ortopedyczne, co przeciwdziała płaskostopiu. -
a jak chodziłam do klas 1-3 w podstawówce to pisaliśmy piórem i atramentem. Do dziś pamiętam te połamane stalówki, obsadki, bibuły w zeszytach, buteleczki z atramentem i kałamarze w ławkach, w których zawsze tyło tona jakiegoś syfu.
No i drewniane piórniki, którymi się dostawało strzał po łapkach jak ktoś był niegrzeczny. -
no i były fartuszki szkolne, białe kołnierzyki i tarcze na rękawach.
W ogólniaku chodziliśmy w szkole obowiązkowo w juniorkach, tak Dyro dbał o nasze stopy.