Komentarze użytkownika iwonka55h, strona 362
Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h
-
cieszę się, że pokazałaś nam kolejny etap swojej podróży przez pół świata, czekam na ciąg dalszy.
-
brawo!
-
pozdrawiam...
-
pierwsza!
-
Bartku, mój kolega będąc kiedyś w Tokio wiosną, widział całe alejki z kwitnącymi wiśniami, na zdjęciach wyglądały niesamowicie...
-
dzięki Bartku, zajrzę na ich stronkę. Pytałam orientacyjnie, bo często widzę jakieś ciekawe oferty biur a po doczytaniu okazuje się, że trzeba mieć jeszcze dwa razy tyle ze sobą, w dewizach, na "inne" wydatki.
-
Bartku, gdy zobaczyłam tyle literek do czytania, jakieś 3 godz. temu, pomyślałam sobie "Ło Matko". Teraz skończyłam lekturę, przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, porównując z moją wiedzą o tym kraju (nie byłam) i jestem pod wrażeniem. Super pomysł na inną formę relacji, pozwala, moim zdaniem, bardziej skoncentrować uwagę na różnych aspektach życia codziennego i lepsze poznanie jakże odmiennej dla nas kultury i zwyczajów Japonii.
Dopytam jeszcze o szczegóły techniczne: 12 dni, za ile, jakie dodatkowe koszty (jakieś wycieczki tzw. fakultatywne czy podjadanie), piszesz, że opieka pilota była OK.
Gratulki.
-
to jest to słynne przejście dla pieszych?
-
jak byłam mała to typowym widoczkiem z Japonii było kwitnące drzewko wiśni z górą Fuji w tle.
-
pięknie się prezentują.
-
cieszę się, że pokazałaś nam kolejny etap swojej podróży przez pół świata, czekam na ciąg dalszy.
-
brawo!
-
pozdrawiam...
-
pierwsza!
-
Bartku, mój kolega będąc kiedyś w Tokio wiosną, widział całe alejki z kwitnącymi wiśniami, na zdjęciach wyglądały niesamowicie...
-
dzięki Bartku, zajrzę na ich stronkę. Pytałam orientacyjnie, bo często widzę jakieś ciekawe oferty biur a po doczytaniu okazuje się, że trzeba mieć jeszcze dwa razy tyle ze sobą, w dewizach, na "inne" wydatki.
-
Bartku, gdy zobaczyłam tyle literek do czytania, jakieś 3 godz. temu, pomyślałam sobie "Ło Matko". Teraz skończyłam lekturę, przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, porównując z moją wiedzą o tym kraju (nie byłam) i jestem pod wrażeniem. Super pomysł na inną formę relacji, pozwala, moim zdaniem, bardziej skoncentrować uwagę na różnych aspektach życia codziennego i lepsze poznanie jakże odmiennej dla nas kultury i zwyczajów Japonii.
Dopytam jeszcze o szczegóły techniczne: 12 dni, za ile, jakie dodatkowe koszty (jakieś wycieczki tzw. fakultatywne czy podjadanie), piszesz, że opieka pilota była OK.
Gratulki.
-
to jest to słynne przejście dla pieszych?
-
jak byłam mała to typowym widoczkiem z Japonii było kwitnące drzewko wiśni z górą Fuji w tle.
-
pięknie się prezentują.