Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 638
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
Dziękuję za masę plusów i bardzo miłe i ciekawe komentarze do mojej najnowszej galerii zdjęć z Pekinu:) Ciesze się, że ci się tak spodobała i przywołała miłe wspomnienia:) Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w kolejnej chińskiej podróży którą za jakiś czas opublikuję:) Jak znajdziesz czas i chęci, to zapraszam serdecznie do którejś z moich galerii zdjęć z Mongolii - Krainy Błękitnego Nieba:)
-
Natalio, serdecznie dziękuję za zaproszenie oraz za plusik na mą publikację z pustyni Gobi:) Witaj w ogóle w gronie kolumbera, ciesze się bardzo, że kolejna osoba dołączyła do naszej społeczności i jest chętna do oglądania podróży innych jak i publikowania własnych:) Mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba:) Jak będziesz miała jakieś pytania, co jak działa czy jak będziesz potrzebowała pomocy w jakiejś sprawie przy publikowaniu podróży, to śmiało pisz poprzez wiadomości:) Życzę powodzenia i czekam na Twe relacje z podróży:) Pozdrawiam!
-
dokładnie tak samo pomyślałem, że pojawił się efekt, jakby ci ludzie byli liliputami:)
-
ano, podobne motywy pokazywałem wcześniej w klasztorze buddyjskim w Rosji i w Mongolii:)
-
prawda, też tak myślę:)
-
dokładnie tak:) coś tam mówił, po chwili ludzie wzięli się do tańca, a wyglądało to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=BiLnQL6SkrY
W tle znana nam muzyka:)
-
przykład na to, że facet jednak do czegoś się przydaje;))
-
Co do kuchni chińskiej zaś, owszem, jadłem, ale nigdy nie było to nic dziwacznego. W Chinach jest tak ogromny wybór dań, że spokojnie każdy znajdzie coś dla siebie. Jak ktoś chce sobie zjeść coś niedawno ruszającego się, albo jeszcze ruszającego się, to sobie na pewno to znajdzie, ale ja wolałem normalne dania. Dużo zup z makaronem, ryż czy makaron z warzywami, mięso na różne sposoby podawane. Ogólnie kuchnia jest bardzo bogata, wiele rodzajów mięs, mnóstwo warzyw i przede wszystkim przypraw. Super sprawa, szczególnie po 2 tygodniach spędzonych w Mongolii, gdzie jadło się prawie wyłącznie gotowaną baraninę, z bardzo ubogi wyborem warzyw i przypraw. O tym pisałem w także w głównym tekście wyprawy kolejowej:
http://kolumber.pl/g/141910-Kolej%C4%85%20przez%20Rosj%C4%99,%20Mongoli%C4%99%20i%20Chiny
-
A propo wieżowców konta zabytki... Wieżowce i centra handlowe mnie nie interesują, bo wszędzie one są takie same, czy to Szanghaj, czy Pekin, czy Moskwa czy Londyn, czy Nowy Jork czy Stambuł, Paryż czy Dubaj itd. Unifikacja i globalizacja... Zabytki z kolei są wszędzie inne, i to dla nich od setek lat ludzie jeżdżą po świecie, bo one są czymś charakterystycznym dla danych miast, one są także tym magnesem który przyciąga turystów, a nie budynki z aluminium, szkła i betonu, centra handlowe i wieżowce, czyli ogólnie nowoczesna architektura.
-
marger22 => śladów owszem było dużo, z powodu Olimpiady dużą część miasta przebudowano (jak pisałem na początku, także niestety kosztem zabytkowych hutongów) poza tym dzięki Olimpiadzie miasto przystosowano do poruszania się po nim przez turystów nieznających chińskiego, gdyż wszędzie są napisy po angielsku. Jeśli zaś chodzi o inne ślady Olimpiady, to są one w postaci tzw. Pól Olimpijskich na północy miasta, gdzie wybudowano niemal od nowa prawie całą dzielnicę, tam mieściła się wioska olimpijska i większość obiektów sportowych. Nie jechałem tam jednak, bo szkoda mi było na to czasu, poza tym niezbyt mnie to interesowało. W Pekinie obecnie niestety jest bardzo dużo nowoczesności, ja wolałem skupić się na znajdowaniu tych punktów ukazujących dawny orientalny Pekin, z resztkami "duszy miasta".
-
Dziękuję za masę plusów i bardzo miłe i ciekawe komentarze do mojej najnowszej galerii zdjęć z Pekinu:) Ciesze się, że ci się tak spodobała i przywołała miłe wspomnienia:) Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w kolejnej chińskiej podróży którą za jakiś czas opublikuję:) Jak znajdziesz czas i chęci, to zapraszam serdecznie do którejś z moich galerii zdjęć z Mongolii - Krainy Błękitnego Nieba:)
-
Natalio, serdecznie dziękuję za zaproszenie oraz za plusik na mą publikację z pustyni Gobi:) Witaj w ogóle w gronie kolumbera, ciesze się bardzo, że kolejna osoba dołączyła do naszej społeczności i jest chętna do oglądania podróży innych jak i publikowania własnych:) Mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba:) Jak będziesz miała jakieś pytania, co jak działa czy jak będziesz potrzebowała pomocy w jakiejś sprawie przy publikowaniu podróży, to śmiało pisz poprzez wiadomości:) Życzę powodzenia i czekam na Twe relacje z podróży:) Pozdrawiam!
-
dokładnie tak samo pomyślałem, że pojawił się efekt, jakby ci ludzie byli liliputami:)
-
ano, podobne motywy pokazywałem wcześniej w klasztorze buddyjskim w Rosji i w Mongolii:)
-
prawda, też tak myślę:)
-
dokładnie tak:) coś tam mówił, po chwili ludzie wzięli się do tańca, a wyglądało to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=BiLnQL6SkrY
W tle znana nam muzyka:) -
przykład na to, że facet jednak do czegoś się przydaje;))
-
Co do kuchni chińskiej zaś, owszem, jadłem, ale nigdy nie było to nic dziwacznego. W Chinach jest tak ogromny wybór dań, że spokojnie każdy znajdzie coś dla siebie. Jak ktoś chce sobie zjeść coś niedawno ruszającego się, albo jeszcze ruszającego się, to sobie na pewno to znajdzie, ale ja wolałem normalne dania. Dużo zup z makaronem, ryż czy makaron z warzywami, mięso na różne sposoby podawane. Ogólnie kuchnia jest bardzo bogata, wiele rodzajów mięs, mnóstwo warzyw i przede wszystkim przypraw. Super sprawa, szczególnie po 2 tygodniach spędzonych w Mongolii, gdzie jadło się prawie wyłącznie gotowaną baraninę, z bardzo ubogi wyborem warzyw i przypraw. O tym pisałem w także w głównym tekście wyprawy kolejowej:
http://kolumber.pl/g/141910-Kolej%C4%85%20przez%20Rosj%C4%99,%20Mongoli%C4%99%20i%20Chiny
-
A propo wieżowców konta zabytki... Wieżowce i centra handlowe mnie nie interesują, bo wszędzie one są takie same, czy to Szanghaj, czy Pekin, czy Moskwa czy Londyn, czy Nowy Jork czy Stambuł, Paryż czy Dubaj itd. Unifikacja i globalizacja... Zabytki z kolei są wszędzie inne, i to dla nich od setek lat ludzie jeżdżą po świecie, bo one są czymś charakterystycznym dla danych miast, one są także tym magnesem który przyciąga turystów, a nie budynki z aluminium, szkła i betonu, centra handlowe i wieżowce, czyli ogólnie nowoczesna architektura.
-
marger22 => śladów owszem było dużo, z powodu Olimpiady dużą część miasta przebudowano (jak pisałem na początku, także niestety kosztem zabytkowych hutongów) poza tym dzięki Olimpiadzie miasto przystosowano do poruszania się po nim przez turystów nieznających chińskiego, gdyż wszędzie są napisy po angielsku. Jeśli zaś chodzi o inne ślady Olimpiady, to są one w postaci tzw. Pól Olimpijskich na północy miasta, gdzie wybudowano niemal od nowa prawie całą dzielnicę, tam mieściła się wioska olimpijska i większość obiektów sportowych. Nie jechałem tam jednak, bo szkoda mi było na to czasu, poza tym niezbyt mnie to interesowało. W Pekinie obecnie niestety jest bardzo dużo nowoczesności, ja wolałem skupić się na znajdowaniu tych punktów ukazujących dawny orientalny Pekin, z resztkami "duszy miasta".