Ładuję...

kolumber.pl


Aborygeńskie mity, bajki i legendy 2009-06-30

Dary Bogini Słońca

 

Dawno temu wszystkie zwierzęta, ptaki, owady i gady wyglądały jak ludzie i bardzo były z tego faktu niezadowolone. Udały się wiec do Yhi, bogini słońca, i zaczęły ja błagać, żeby spełniła ich marzenia i odmieniła ich ludzki wygląd. Bogini spojrzała na zwierzęta i powiedziała:
- spełnię wasze życzenia, ale musicie pamiętać, że to, czego zażądacie teraz pozostanie takie na zawsze i nie będziecie już mogli zmienić waszego wyglądu.
- tak, tak - piszczały z podniecenia zwierzęta - tylko spełnij nasze marzenia.
- dobrze więc - odrzekła Yhi - kto pierwszy?
- ja - powiedziała Mysz - chciałabym mieć skrzydła, żebym mogla latać.
Tak tez się stało i Mysz zamieniła się w Nietoperza.

Następna zgłosiła się Foka.
- mam już dosyć lądu - powiedziała - moje ciało jest za ciężkie i wciąż się ranie przeciskając miedzy drzewami.
- oto twoje pletwy - uśmiechnęła się bogini - będziesz nadal mogla chodzić po ladzie, ale twoim prawdziwym domem będzie od dziś chłodna toń morz i oceanów, w którym będziesz pływała jak ryba.

- teraz ja - powiedziała Sowa - chciałabym mieć największe oczy, żeby inne zwierzęta mogły je podziwiać.
- twoje życzenie się spełni - westchnęła bogini - ale pewnego dnia pożałujesz swojej próżności.


Tak tez się stało, Sowa nie mogła znieść już dłużej światła słonecznego, które raziło jej wielkie oczy i musiała zacząć polować w nocy, wtedy kiedy inne zwierzęta jej nie widza.

Kiedy już marzenia wszystkich zwierząt zostały spełnione, przed Boginią Słońca pojawił się Koala machając swoim długim puszystym ogonem.

  • ten ogon jest bezużyteczny - powiedział Koala nieświadomy, ze inne zwierzęta podziwiały jego ogon - pozbądź się go.


    Tak się stało i Koala żałuje swojej decyzji do dziś.