Ładuję...

kolumber.pl


Sycylia - Włochy z grecką przeszłością



W sercu mafii ? 2009-10-20

23. września 2009 r.

Być na Sycylii i nie odwiedzić Corleone, to tak jak być w Rzymie i nie widzieć Papieża. Tak nam się przynajmniej wydawało.

Przebijamy się przez przedmieścia Palermo i jedziemy drogą lokalną na południe. Za miastem droga prowadzi pod górę, ale niezbyt stromo. Po obu jej stronach gęsta roślinność. Intensywna ciemna zieleń. Po przejechaniu ok. 50-ciu km docieramy do celu podróży.

Corleone to nie jest miejsce opisywane w oficjalnych przewodnikach. Przynajmniej oba przez nas posiadane milczą o tym miasteczku. Gdyby nie film Coppoli, to nikt by o nim pewnie nie usłyszał. Widać jednak, że władze miasta starają się skorzystać z szansy i zainteresować przyjezdnych. Przy Piazza Falcone & Borsellino wzrok przyciąga Park miejski, a w nim wśród palm budynek informacji turystycznej. Dwie miłe panie posługując się całkiem niezłym angielskim zaznaczają na planie miasta najciekawsze do odwiedzenia punkty. Na koniec wręczają lokalny przewodnik turystyczno-kulturalny po gminie Corleone. Niestety ... po włosku.

Nie jest to duże miasto. W piętnaście minut można przejść z jednego jego końca na drugi. Wąskimi uliczkami docieramy do Ratusza. Tuż obok w wąskiej uliczce znajdują się dwa muzea: Museo Civico (archeologiczne) oraz Muzeum walki z mafią (C.I.D.M.A.). Dla nas interesujące jest to drugie. Składa się ono z trzech sal. W pierwszej zgromadzona jest pełna dokumentacja ze śledztwa prowadzonego przez dwóch sędziów: Falcone i Borsallino, zamordowanych skrycie przez płatnych zabójców. W drugiej wyeksponowane zostały zdjęcia dokumentujące tragiczne wydarzenia oraz ofiary mafii wykonane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX. w. przez znaną sycylijską reporterkę. W trzeciej umieszczono zdjęcia najgroźniejszych bosów mafii oraz sędziów śledczych, którzy poświęcili swoje życie, aby uwolnić obywateli od mafii. Po muzeum oprowadza przewodniczka płynnie mówiąca po angielsku barwnie opowiadając o każdym ze zdjęć. Jednocześnie rozwiewa mit, jakoby Corleone było kwaterą główną sycylijskiej mafii. Miasto i muzeum warte są odwiedzenia.