Ładuję...

kolumber.pl


Jalissos 2011-10-01

 Właściwie Filerimos (nazwa wzgórza). Do Jalissos pojechaliśmy akurat tego dnia, gdy w części wyspy padało. Gdy dojechaliśmy na miejsce, niestety zbliżała się burza, która nas przegoniła, więc nie zabawiliśmy tam długo. Przeszliśmy się ścieżką kalwaryjską z czasów włoskich, na której znajdują się stacje drogi krzyżowej. Prowadzi ona do wielkiego, betonowego krzyża, też zbudowanego przez Włochów w 1934 roku, później zniszczonego i odbudowanego znowu w 1995 roku. Krzyż ten widziałam, gdy lądowaliśmy nocą na Rodos, od razu zwrócił moja uwagę, bo był ładnie oświetlony, no i na samym szczycie góry :) Wejście na krzyż zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem dla osób z klaustrofobią, prowadzą tam wąskie, kręcone metalowe schodki. Nie czułam się zbyt bezpiecznie na szczycie, z odgłosami nadchodzącej burzy. Widok był super, ale na pewno łądniejszy byłby gdyby pogoda była ładna.