Komentarze użytkownika zfiesz, strona 808
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
nie wszędzie pani B****s:-P
-
i nie będziesz mogła wdreptać w kupy? shame!:-)
-
no ja przeczytałem, choć przyznam, że... co najmniej skromnie, ale procedury ciekawe:-p
co się zaś tyczy statków-okrętów... mam kilku kumpli marynarzy więc róznicę znam. ale zawsze bardziej zastanawiało mnie, że statkiem się... jeździ a nie pływa:-)
-
"to kim zostaniecie w dorosłości zależy od wszej pilności w nauce"... Pani Frau:-)
http://pl.youtube.com/watch?v=hhBKMU6TpvA
-
@voyager: asekurant!!! :-p
-
nie sądzicie, że koleżanka Monika, przy tak wyzywającym niku, jest strasznie cicha?:-)
-
medal już masz, więc pozostaje tylko pogratulować odwagi:-p
-
o masz! Pani Frau! Apokalypsa!!!:-)
-
coż, chyba wszyscy znają ten ból (oprócz sławka, bo on, asekuracyjnie, nie pisze żadnych relacji:-) i wszyscy mają swoje sposoby, żeby go uniknąć. choć i te sposoby zawodzą, albo czasem... tylko ten jeden raz... omijamy je i wtedy znowu boli:-)
ja tam "tworzę" w notatniku... papierowym, bo na klawiaturze jakoś nie potrafie, a później przepisuje to do notatnika w kompie (nie lubie bawić się w innych edytorach, skoro i tak będę edytował tekst on-line) przy czym, chcąc ograniczyć czas wrzucania wszystkiego do sieci nawet opisy zdjęć i wszelkie "małe formy" najpierw wrzucam w plik i później kopiuje w formularze. czasem działa...
-
czy mi się wydaje, czy to wszystko surowe jakieś? bo ja to i psa zjem, byleby przyprawiony był i upieczony:-)
-
nie wszędzie pani B****s:-P
-
i nie będziesz mogła wdreptać w kupy? shame!:-)
-
no ja przeczytałem, choć przyznam, że... co najmniej skromnie, ale procedury ciekawe:-p
co się zaś tyczy statków-okrętów... mam kilku kumpli marynarzy więc róznicę znam. ale zawsze bardziej zastanawiało mnie, że statkiem się... jeździ a nie pływa:-) -
"to kim zostaniecie w dorosłości zależy od wszej pilności w nauce"... Pani Frau:-)
http://pl.youtube.com/watch?v=hhBKMU6TpvA -
@voyager: asekurant!!! :-p
-
nie sądzicie, że koleżanka Monika, przy tak wyzywającym niku, jest strasznie cicha?:-)
-
medal już masz, więc pozostaje tylko pogratulować odwagi:-p
-
o masz! Pani Frau! Apokalypsa!!!:-)
-
coż, chyba wszyscy znają ten ból (oprócz sławka, bo on, asekuracyjnie, nie pisze żadnych relacji:-) i wszyscy mają swoje sposoby, żeby go uniknąć. choć i te sposoby zawodzą, albo czasem... tylko ten jeden raz... omijamy je i wtedy znowu boli:-)
ja tam "tworzę" w notatniku... papierowym, bo na klawiaturze jakoś nie potrafie, a później przepisuje to do notatnika w kompie (nie lubie bawić się w innych edytorach, skoro i tak będę edytował tekst on-line) przy czym, chcąc ograniczyć czas wrzucania wszystkiego do sieci nawet opisy zdjęć i wszelkie "małe formy" najpierw wrzucam w plik i później kopiuje w formularze. czasem działa... -
czy mi się wydaje, czy to wszystko surowe jakieś? bo ja to i psa zjem, byleby przyprawiony był i upieczony:-)