Komentarze użytkownika zfiesz, strona 516

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. zfiesz
    zfiesz (04.07.2009 10:24)
    już wiem o czym mówisz... u mnie nie działa "następne"... hmmm... nie ma przyszłości?:-)
  2. zfiesz
    zfiesz (04.07.2009 10:18)
    to może wszedłeś do jakiejś jednozdjęciowej galerii?:-)
  3. zfiesz
    zfiesz (04.07.2009 10:13)
    hmm... u mnie wszystko gra! a tobie nawet avatarek zjadło...
  4. zfiesz
    zfiesz (04.07.2009 10:09)
    ech.... te pouczające dyskusje:-)
  5. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:57)
    uwielbiam malamuty! poza tym one raczej niegroźne chyba są? pamiętam jak kiedyś po zaliczeniu jakiegoś egzaminu, szliśmy sobie moniakiem w sopocie dobrze... hmmm... zrelaksowani;-) to było jeszcze w latach 90. i malamutów dużo nie było, a ja zawsze je uwielbiałem... no i idzie jakiś starszy facet z jednym takim pięknym. długo się nie zastanawiając (zbyt 'zrelaksowany' byłem;-) padłem przed nim na kolana i wytargałem go na wszystkie strony! trochę powarczał, ale zębami nawet nie kłapnął! chyba mu się podobało:-p
  6. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:49)
    a to akurat pozytywnie:-)
  7. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:44)
    nie-e :-p
  8. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:40)
    nie chce być kontrowersyjny, ale słyszałem teorię, że to zawoalowana zachęta do palenia zioła... to szkiełko wszystko potrafi... nasyp ziarnko fantazji... ;-)
  9. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:18)
    zapraszam:-)
  10. zfiesz
    zfiesz (03.07.2009 15:14)
    w zasadzie to jest numer celso pini... tego akordeonisty. zaprosił do współpracy taka lekką meksykańska alternatywę i wyszła z tego całkiem miła płytka. a sam blanquito vel king chango... on się miota miedzy najróżniejszymi stylami (więcej znajdziesz w: http://kolumber.pl/g/1998-Muzyczna%20podr%C3%B3%C5%BC%20do%20Meksyku ...dokładnie w rozdziale o monterrey)