Komentarze użytkownika zfiesz, strona 518
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
nie... to się nazywa oszukiwanie siebie marcinie!
-
wrrrrrr!!! ]:->
-
marcin... nie oszukuj się! proszę! im szybciej zaakceptujesz fakt, że nic miedzy nami nie będzie, tym szybciej znajdziesz sobie kogoś i będziesz szczęśliwy:-p
-
a ty mi się nawet nie podobasz!;-p (co już ci zresztą kiedyś mówiłem, ale jak widzę, nie dociera to do ciebie!;-)
-
ależ sławo! czy ja się kiedykolwiek, do czegokolwiek przyczepiłem?!?!:-)
-
no no! tylko mi się tu nie zagalopuj!:-)
-
@monika... czytałem gdzieś/kiedyś jakąś strasznie poważną dyskusję na temat 'kebaba'. o ile się nie mylę, było to przy okazji wydania 'śniegu' orhana pamuka. zarzucano w niej tłumaczowi błędy właśnie w odniesieniu do nieszczęsnego 'kebaba'. jakiś Strasznie Mądry Pan Językoznawca, wyjaśnił sprawę tak: w turcji, a więc po turecku, liczba pojedyncza tego wykwintnego dania, brzmi 'kebap', w liczbie mnogiej 'p' przechodzi w 'b' i mamy powszechnie znane 'kebaby'. w polsce natomiast (podobno) również w liczbie pojedynczej obowiązuje spolszczenie, czyli 'kebab'. reasumując, jeśli ktoś chce pisać po turecku, może pisać 'kebap'. jeśli po polsku 'kebab'. a jeśli ktoś jest głodny to i tak mu wszystko jedno...
-
hahah! chciałem ci to samo zapodać!!!!:-)
-
nie ma w nim krystalicznych źródeł wody i niezliczonych dziewic;-)
-
nie od dziś wiadomo, ze w różnych kulturach wyobrażenia raju nieco się od siebie różnią:-)
-
nie... to się nazywa oszukiwanie siebie marcinie!
-
wrrrrrr!!! ]:->
-
marcin... nie oszukuj się! proszę! im szybciej zaakceptujesz fakt, że nic miedzy nami nie będzie, tym szybciej znajdziesz sobie kogoś i będziesz szczęśliwy:-p
-
a ty mi się nawet nie podobasz!;-p (co już ci zresztą kiedyś mówiłem, ale jak widzę, nie dociera to do ciebie!;-)
-
ależ sławo! czy ja się kiedykolwiek, do czegokolwiek przyczepiłem?!?!:-)
-
no no! tylko mi się tu nie zagalopuj!:-)
-
@monika... czytałem gdzieś/kiedyś jakąś strasznie poważną dyskusję na temat 'kebaba'. o ile się nie mylę, było to przy okazji wydania 'śniegu' orhana pamuka. zarzucano w niej tłumaczowi błędy właśnie w odniesieniu do nieszczęsnego 'kebaba'. jakiś Strasznie Mądry Pan Językoznawca, wyjaśnił sprawę tak: w turcji, a więc po turecku, liczba pojedyncza tego wykwintnego dania, brzmi 'kebap', w liczbie mnogiej 'p' przechodzi w 'b' i mamy powszechnie znane 'kebaby'. w polsce natomiast (podobno) również w liczbie pojedynczej obowiązuje spolszczenie, czyli 'kebab'. reasumując, jeśli ktoś chce pisać po turecku, może pisać 'kebap'. jeśli po polsku 'kebab'. a jeśli ktoś jest głodny to i tak mu wszystko jedno...
-
hahah! chciałem ci to samo zapodać!!!!:-)
-
nie ma w nim krystalicznych źródeł wody i niezliczonych dziewic;-)
-
nie od dziś wiadomo, ze w różnych kulturach wyobrażenia raju nieco się od siebie różnią:-)