Komentarze użytkownika pan_hons, strona 817
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
zapewne już stacja została zlikwidowana... Niestety, w Polsce (w przeciwieństwie do Czech) kolej na prowincji umiera:( Kult posiadania samochodu i jeżdżenia nim wszędzie za czym poszedł wielki plan budowy dróg zabił w Polsce kolej:( Boję się, ze straty będą już nie do naprawienia:(
-
Tez się cieszę z powrotu starego avatara - jest unikatowy:)
Dziękuję Katarzyno za plusy i miłe i cenne komentarze do mojej wielkiej podróży kolejowej przez Azję:) Cieszę się, że postanowiłaś przyjrzeć się zdjęciom i je ocenić, a na pewno przybliżyły Ci one moją podróż i uzupełniły tekst, który tak ci się spodobał:) Dziękuję bardzo:) Jak znajdziesz kiedyś jeszcze czas i chęci, to serdecznie zapraszam do obejrzenia poszczególnych galerii zdjęć z miejsc odwiedzanych po drodze:) Pozdrawiam!
-
mam tak samo:) Ale cóż, taki już "urok" krzaczków:)
-
2 dni i już by ich nie było, w nocy na bank ktoś by je zakosił...
-
przy krańcach owszem, ale na środku nie, spokojnie ze 2 metry było, tak więc w ogóle nie czuło się, że tam jest ciasno (tak jak w namiotach), a wręcz przeciwnie, człowiek czuł się bardzo swobodnie:)
-
może wygodne nie były zbytnio, ale za to jak wyglądają:) O wiele lepiej, niż te nowoczesne, bezduszne autobusy:)
-
one sprzedawały też ciepłe jedzenie (w miarę ciepłe) takie jak kotlety, pierogi, ziemniaki i jeszcze parę innych rzeczy wraz z surówkami - często to stanowiło taki zestaw:) I było to podane na plastikowym talerzu pod folią. Kupiłem ze 2 razy takie zestawy, były dobre, pożywne, tanie i nic mi po tym nie było. Wg mnie nie ma co się bać. Lepsze to, niż wozić jedzenie ze sobą w ciepłym pociągu... A co do kiełbasy, to nie pamiętam żeby tam były...
-
nie mam pojęcia...
-
gdyby były targowiska tak jak setki lat temu, miejsce straciłoby swój klimat, te wszystkie piękne budynku wokół nie byłyby tak ładnie zaprezentowane...
-
cóż zrobić, nie było innego wyjścia...Albo cykać tak jak było, albo nie mieć wieży Nikolskiej na zdjęciu. Wg mnie pierwsza opcha jednak lepsza:)
-
zapewne już stacja została zlikwidowana... Niestety, w Polsce (w przeciwieństwie do Czech) kolej na prowincji umiera:( Kult posiadania samochodu i jeżdżenia nim wszędzie za czym poszedł wielki plan budowy dróg zabił w Polsce kolej:( Boję się, ze straty będą już nie do naprawienia:(
-
Tez się cieszę z powrotu starego avatara - jest unikatowy:)
Dziękuję Katarzyno za plusy i miłe i cenne komentarze do mojej wielkiej podróży kolejowej przez Azję:) Cieszę się, że postanowiłaś przyjrzeć się zdjęciom i je ocenić, a na pewno przybliżyły Ci one moją podróż i uzupełniły tekst, który tak ci się spodobał:) Dziękuję bardzo:) Jak znajdziesz kiedyś jeszcze czas i chęci, to serdecznie zapraszam do obejrzenia poszczególnych galerii zdjęć z miejsc odwiedzanych po drodze:) Pozdrawiam! -
mam tak samo:) Ale cóż, taki już "urok" krzaczków:)
-
2 dni i już by ich nie było, w nocy na bank ktoś by je zakosił...
-
przy krańcach owszem, ale na środku nie, spokojnie ze 2 metry było, tak więc w ogóle nie czuło się, że tam jest ciasno (tak jak w namiotach), a wręcz przeciwnie, człowiek czuł się bardzo swobodnie:)
-
może wygodne nie były zbytnio, ale za to jak wyglądają:) O wiele lepiej, niż te nowoczesne, bezduszne autobusy:)
-
one sprzedawały też ciepłe jedzenie (w miarę ciepłe) takie jak kotlety, pierogi, ziemniaki i jeszcze parę innych rzeczy wraz z surówkami - często to stanowiło taki zestaw:) I było to podane na plastikowym talerzu pod folią. Kupiłem ze 2 razy takie zestawy, były dobre, pożywne, tanie i nic mi po tym nie było. Wg mnie nie ma co się bać. Lepsze to, niż wozić jedzenie ze sobą w ciepłym pociągu... A co do kiełbasy, to nie pamiętam żeby tam były...
-
nie mam pojęcia...
-
gdyby były targowiska tak jak setki lat temu, miejsce straciłoby swój klimat, te wszystkie piękne budynku wokół nie byłyby tak ładnie zaprezentowane...
-
cóż zrobić, nie było innego wyjścia...Albo cykać tak jak było, albo nie mieć wieży Nikolskiej na zdjęciu. Wg mnie pierwsza opcha jednak lepsza:)