Komentarze użytkownika pan_hons, strona 815
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
całkiem możliwe:) Poza tym, z tą Listą UNESCO to jest duża niesprawiedliwość, bo jest na niej nadproporcjonalnie dużo miejsc z zachodniej Europy, zaś niezmiernie mało ze wschodniej. Ukraina tu jest modelowym przykładem, jak na tak duży kraj, ma tych wpisów zaledwie kilka... Komitet wiec patrzy wiec na to, na co chce patrzeć. Wiele znanych, ważnych, pięknych i ciekawych miejsc nie jest wpisywanych na tę listę, z niezrozumiałych powodów. Przykładem tu jest choćby Efez z Turcji, który czeka na wpis od 1989 roku i się nie umie doczekać...
-
Współczuję Wam, ja nigdy nie miałem takich doświadczeń z Czechami, ale może dlatego, że jeżdżę nie do historycznych Czech, ale do pozostałych dwóch krain tworzących Republikę Czeską: na Morawy i do Śląska. Do tego drugiego to bardzo często, bo mieszkam zaledwie kilkanaście minut od granicy:) Zawsze było miło i przyjemnie, ludzie otwarci i bardzo sympatyczni, zawsze pomocni i chętni do rozmowy:) Ale to jest specyfika tych krain. Wiem, że w historycznych Czechach, ludzie są trochę bardziej chłodni i powściągliwi, ale nie wrogo, czy też niemiło nastawieni do Polaków. Tak na pewno bym nie powiedział! Są pod tym względem mentalnie bardziej zbliżeni do Niemców, bowiem przez całą swoją historię byli oni ściśle związani z nimi - kulturowo, gospodarczo i politycznie. Inaczej to wyglądało we wschodniej części dzisiejszej republiki. Do dzisiaj tamta część kraju jest bardziej zróżnicowana, etnicznie, religijnie czy kulturowo.
Iwonko, miałaś wielkiego pecha, ale uważam, że na podstawie jednej wycieczki z 1999 roku nie powinno się wyciągać wniosków o całym narodzie i całym państwie. Dzisiaj, kraj ten wygląda inaczej:) Poza tym, w 1999 roku polska infrastruktura i obsługa turystyczna na pewno nie była lepsza niż czeska! Oczywiście dla obcokrajowców:) Wówczas mało kto z zagranicy jeździł do naszego kraju, który (w przeciwieństwie do od zawsze bardziej rozwiniętych i bogatszych Czech) miał opinię dzikiego kraju. Dopiero mniej więcej od wejścia Polski do UE to się zaczęło zmieniać:)
-
fajnie! Super te koniki są:)
-
widocznie wielkiemu wieszczowi nie przystoi mieć tak wielkiej lipy:)
-
O hotelu w zamku to ja nie wiedziałem... Myślę jednak, że ceny będą tam dosyć duże:( Ale byś musiał sprawdzić na interneciie.
-
ja mam nawet jeszcze bliżej, bo mniej więcej w połowie drogi między Rybnikiem a Cieszynem:)
-
Także duży plus za podróż! Ja z kolei nigdy nie byłem w tych rejonach, ale czytałem i oglądałem z dużym zainteresowaniem:) Bardzo miło spędziłem tu czas:) Bardzo przystępnie i ciekawie przedstawiłaś rejon, jako dobre miejsce do na podroż, do uprawiania różnorodnej turystyki, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie:) Oby więcej takich publikacji, prezentujących walory polskiej prowincji:) Pozdrawiam!
-
widać, że dawno nie odnawiane, ale dobrze, że są:) PTTK nie jest już tym, co kiedyś:( Pisza turystyka (poza górami) traci na znaczeniu i szlaki są coraz rzadziej uczęszczane...
-
bardzo ciekawie ma rozłożone konary:)
-
choć ja w takie źródełka z uzdrawiająca wodą nie wierzę, to kapliczka i miejsce bardzo fajne:)
-
całkiem możliwe:) Poza tym, z tą Listą UNESCO to jest duża niesprawiedliwość, bo jest na niej nadproporcjonalnie dużo miejsc z zachodniej Europy, zaś niezmiernie mało ze wschodniej. Ukraina tu jest modelowym przykładem, jak na tak duży kraj, ma tych wpisów zaledwie kilka... Komitet wiec patrzy wiec na to, na co chce patrzeć. Wiele znanych, ważnych, pięknych i ciekawych miejsc nie jest wpisywanych na tę listę, z niezrozumiałych powodów. Przykładem tu jest choćby Efez z Turcji, który czeka na wpis od 1989 roku i się nie umie doczekać...
-
Współczuję Wam, ja nigdy nie miałem takich doświadczeń z Czechami, ale może dlatego, że jeżdżę nie do historycznych Czech, ale do pozostałych dwóch krain tworzących Republikę Czeską: na Morawy i do Śląska. Do tego drugiego to bardzo często, bo mieszkam zaledwie kilkanaście minut od granicy:) Zawsze było miło i przyjemnie, ludzie otwarci i bardzo sympatyczni, zawsze pomocni i chętni do rozmowy:) Ale to jest specyfika tych krain. Wiem, że w historycznych Czechach, ludzie są trochę bardziej chłodni i powściągliwi, ale nie wrogo, czy też niemiło nastawieni do Polaków. Tak na pewno bym nie powiedział! Są pod tym względem mentalnie bardziej zbliżeni do Niemców, bowiem przez całą swoją historię byli oni ściśle związani z nimi - kulturowo, gospodarczo i politycznie. Inaczej to wyglądało we wschodniej części dzisiejszej republiki. Do dzisiaj tamta część kraju jest bardziej zróżnicowana, etnicznie, religijnie czy kulturowo.
Iwonko, miałaś wielkiego pecha, ale uważam, że na podstawie jednej wycieczki z 1999 roku nie powinno się wyciągać wniosków o całym narodzie i całym państwie. Dzisiaj, kraj ten wygląda inaczej:) Poza tym, w 1999 roku polska infrastruktura i obsługa turystyczna na pewno nie była lepsza niż czeska! Oczywiście dla obcokrajowców:) Wówczas mało kto z zagranicy jeździł do naszego kraju, który (w przeciwieństwie do od zawsze bardziej rozwiniętych i bogatszych Czech) miał opinię dzikiego kraju. Dopiero mniej więcej od wejścia Polski do UE to się zaczęło zmieniać:) -
fajnie! Super te koniki są:)
-
widocznie wielkiemu wieszczowi nie przystoi mieć tak wielkiej lipy:)
-
O hotelu w zamku to ja nie wiedziałem... Myślę jednak, że ceny będą tam dosyć duże:( Ale byś musiał sprawdzić na interneciie.
-
ja mam nawet jeszcze bliżej, bo mniej więcej w połowie drogi między Rybnikiem a Cieszynem:)
-
Także duży plus za podróż! Ja z kolei nigdy nie byłem w tych rejonach, ale czytałem i oglądałem z dużym zainteresowaniem:) Bardzo miło spędziłem tu czas:) Bardzo przystępnie i ciekawie przedstawiłaś rejon, jako dobre miejsce do na podroż, do uprawiania różnorodnej turystyki, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie:) Oby więcej takich publikacji, prezentujących walory polskiej prowincji:) Pozdrawiam!
-
widać, że dawno nie odnawiane, ale dobrze, że są:) PTTK nie jest już tym, co kiedyś:( Pisza turystyka (poza górami) traci na znaczeniu i szlaki są coraz rzadziej uczęszczane...
-
bardzo ciekawie ma rozłożone konary:)
-
choć ja w takie źródełka z uzdrawiająca wodą nie wierzę, to kapliczka i miejsce bardzo fajne:)