Komentarze użytkownika pan_hons, strona 818
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
może wygodne nie były zbytnio, ale za to jak wyglądają:) O wiele lepiej, niż te nowoczesne, bezduszne autobusy:)
-
one sprzedawały też ciepłe jedzenie (w miarę ciepłe) takie jak kotlety, pierogi, ziemniaki i jeszcze parę innych rzeczy wraz z surówkami - często to stanowiło taki zestaw:) I było to podane na plastikowym talerzu pod folią. Kupiłem ze 2 razy takie zestawy, były dobre, pożywne, tanie i nic mi po tym nie było. Wg mnie nie ma co się bać. Lepsze to, niż wozić jedzenie ze sobą w ciepłym pociągu... A co do kiełbasy, to nie pamiętam żeby tam były...
-
nie mam pojęcia...
-
gdyby były targowiska tak jak setki lat temu, miejsce straciłoby swój klimat, te wszystkie piękne budynku wokół nie byłyby tak ładnie zaprezentowane...
-
cóż zrobić, nie było innego wyjścia...Albo cykać tak jak było, albo nie mieć wieży Nikolskiej na zdjęciu. Wg mnie pierwsza opcha jednak lepsza:)
-
hmm tak jak się człowiek zastanowi, to myśli sobie że chyba jednak warto tam pojechać:) Noo, dla tych jaszczurek różnokolorowych i zgrabnych królików na stołach;)
-
hmm w obliczu nowych faktów będę musiał poważnie się zastanowić nad wyjazdem tam;) Bo skoro dla uroków pań nie ma co jechać, uroków autobusów także nie można już podziwiać, więc jakie uroki tam podziwiać?;) Chyba zostały już tylko uroki tych jaszczurek i królika na talerzu;))
-
jeszcze tu wrócę i dokończę.. dzieła;) Jak na razie - rewelacja! Świetnie się czyta, tekst z pomysłem i ze swadą opowiedziany:) A zdjęcia (mimo złej kompresji) także bardzo fajne:) Do jutra!
-
biedny z Ciebie zfiesz:) Ale widać, że z tą jaszczurką coś cię łączy, że tak zwiałeś od Reksia:) Ale lizać rany musiałeś długo...:)
-
no tak, mini stolica, mini miasta, mini smoki... Ale kobiety tylko w mini to już nie chodziły?:) Bo skoro mam tam lecieć, to wiesz, tak pytam tylko...;) Bo wszystko mini to tam nie jest, choćby te ogromne kościoły (wg legendy było ich ponoć aż 365)...
-
może wygodne nie były zbytnio, ale za to jak wyglądają:) O wiele lepiej, niż te nowoczesne, bezduszne autobusy:)
-
one sprzedawały też ciepłe jedzenie (w miarę ciepłe) takie jak kotlety, pierogi, ziemniaki i jeszcze parę innych rzeczy wraz z surówkami - często to stanowiło taki zestaw:) I było to podane na plastikowym talerzu pod folią. Kupiłem ze 2 razy takie zestawy, były dobre, pożywne, tanie i nic mi po tym nie było. Wg mnie nie ma co się bać. Lepsze to, niż wozić jedzenie ze sobą w ciepłym pociągu... A co do kiełbasy, to nie pamiętam żeby tam były...
-
nie mam pojęcia...
-
gdyby były targowiska tak jak setki lat temu, miejsce straciłoby swój klimat, te wszystkie piękne budynku wokół nie byłyby tak ładnie zaprezentowane...
-
cóż zrobić, nie było innego wyjścia...Albo cykać tak jak było, albo nie mieć wieży Nikolskiej na zdjęciu. Wg mnie pierwsza opcha jednak lepsza:)
-
hmm tak jak się człowiek zastanowi, to myśli sobie że chyba jednak warto tam pojechać:) Noo, dla tych jaszczurek różnokolorowych i zgrabnych królików na stołach;)
-
hmm w obliczu nowych faktów będę musiał poważnie się zastanowić nad wyjazdem tam;) Bo skoro dla uroków pań nie ma co jechać, uroków autobusów także nie można już podziwiać, więc jakie uroki tam podziwiać?;) Chyba zostały już tylko uroki tych jaszczurek i królika na talerzu;))
-
jeszcze tu wrócę i dokończę.. dzieła;) Jak na razie - rewelacja! Świetnie się czyta, tekst z pomysłem i ze swadą opowiedziany:) A zdjęcia (mimo złej kompresji) także bardzo fajne:) Do jutra!
-
biedny z Ciebie zfiesz:) Ale widać, że z tą jaszczurką coś cię łączy, że tak zwiałeś od Reksia:) Ale lizać rany musiałeś długo...:)
-
no tak, mini stolica, mini miasta, mini smoki... Ale kobiety tylko w mini to już nie chodziły?:) Bo skoro mam tam lecieć, to wiesz, tak pytam tylko...;) Bo wszystko mini to tam nie jest, choćby te ogromne kościoły (wg legendy było ich ponoć aż 365)...