Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 968
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Teraz zauważyłem, że do mojego komentarza wkradł się ordynarny błąd - oczywiście miało być "może", a nie "morze". Sorry...
-
Czyli obaj mieliśmy rację - dzięki za informację.
-
Tak, powiadomienia działają. A co, u Ciebie nie?
-
Sławku, dzięki za plusy za Podlasie. Pozdrowienia.
-
Cóż, typowe dania kuchni polskiej: śledź po japońsku, pierogi ruskie, barszcz ukraiński, karp po żydowsku bzy ryba po grecku...
-
Treize, "Libertango" to oczywiście jeden z najbardziej znanych utworów Astora Piazzoli (zresztą, zagrany w bardzo fajnej aranżacji w ścieżce dźwiękowej do filmu "Frantic" z Harrisonem Fordem). Ale tych pięknych utworów Piazzoli było całe mnóstwo. Dla mnie jednym z najpiękniejszych obok "Libertanga" jest "Oblivion".
-
Fajna piosenka Marka Grechuty...
-
Dziękuję za wszystkie plusy dla kwiatków. Pozdrawiam.
-
Oglądając przypadkowo jeszcze raz to zdjęcie pokusiłem się o alternatywne tłumaczenie tego tekstu. Myślę, że możnaby i tak oddać to, co autorka miała na myśli:
Wielbię namiętnie Twoje morze przezroczyste,
Zieleń, turkus, Twe niebo błękitne, przeczyste.
Nigdy nie mogłabym się oderwać od Ciebie...
Piękne jesteś Trapani z błękitem w Twym niebie.
I wyspy, niczym kolia z błyszczących opali,
Erice - widzę ogrom, gubię kształt detali,
I Twoje piramidy z ziaren białej soli
Przystrajane czerwienią zachodu powoli...
Jakże pragnę wykrzyczeć to, co w duszy czuję -
Jak bardzo Cię uwielbiam, jak bardzo miłuję
I jak każdego ranka, każdego wieczoru
Gubię się w fantastycznej grze Twoich kolorów.
-
Jeśli lubisz Wiktora Coja, to pewnie znasz "Balladę na śmierć Wiktora Coja" napisaną i zaśpiewaną przez też już nieżyjącego Igora Talkowa. Ponieważ pieśń tę napisał tuż przed swoją tragiczną śmiercią (został zastrzelony w niewyjaśnionych do końca okolicznościach), to przez wielu uważana jest ona za swoiste requiem samego Talkowa:
"Поэты не рождаются случайно.
Они летят на землю с высоты.
Их жизнь окружена глубокой тайной,
Хотя они открыты и просты.
Глаза таких божественных посланцев
Всегда печальны и верпы мечте.
Их души озаряют путь в пространстве
Мирам, что заблудились в темноте.
Они уходят, выполнив заданье,
Их отзывают высшие миры -
Неведомые нашему сознанью
И правилам космической игры,
Они уходят, не допев куплета,
Когда в их честь оркестр играет туш,-
Актеры, музыканты и поэты -
Целители уставших наших душ.
В лесах их песни птицы допевают,
В лугах для них цветы венки совьют,
Они уходят вдаль, но никогда не умирают,
И в песнях, и в стихах своих живут.
И, может быть, сегодня или завтра
Уйду и я таинственным гонцом
Туда, куда ушел от нас внезапно
Поэт и композитор - Виктор Цой."
Myślę, że Talkow też jest Ci znany, a jeżeli nie - to gorąco zachęcam do zapoznania się z jego tekstami i płytami.
-
Teraz zauważyłem, że do mojego komentarza wkradł się ordynarny błąd - oczywiście miało być "może", a nie "morze". Sorry...
-
Czyli obaj mieliśmy rację - dzięki za informację.
-
Tak, powiadomienia działają. A co, u Ciebie nie?
-
Sławku, dzięki za plusy za Podlasie. Pozdrowienia.
-
Cóż, typowe dania kuchni polskiej: śledź po japońsku, pierogi ruskie, barszcz ukraiński, karp po żydowsku bzy ryba po grecku...
-
Treize, "Libertango" to oczywiście jeden z najbardziej znanych utworów Astora Piazzoli (zresztą, zagrany w bardzo fajnej aranżacji w ścieżce dźwiękowej do filmu "Frantic" z Harrisonem Fordem). Ale tych pięknych utworów Piazzoli było całe mnóstwo. Dla mnie jednym z najpiękniejszych obok "Libertanga" jest "Oblivion".
-
Fajna piosenka Marka Grechuty...
-
Dziękuję za wszystkie plusy dla kwiatków. Pozdrawiam.
-
Oglądając przypadkowo jeszcze raz to zdjęcie pokusiłem się o alternatywne tłumaczenie tego tekstu. Myślę, że możnaby i tak oddać to, co autorka miała na myśli:
Wielbię namiętnie Twoje morze przezroczyste,
Zieleń, turkus, Twe niebo błękitne, przeczyste.
Nigdy nie mogłabym się oderwać od Ciebie...
Piękne jesteś Trapani z błękitem w Twym niebie.
I wyspy, niczym kolia z błyszczących opali,
Erice - widzę ogrom, gubię kształt detali,
I Twoje piramidy z ziaren białej soli
Przystrajane czerwienią zachodu powoli...
Jakże pragnę wykrzyczeć to, co w duszy czuję -
Jak bardzo Cię uwielbiam, jak bardzo miłuję
I jak każdego ranka, każdego wieczoru
Gubię się w fantastycznej grze Twoich kolorów. -
Jeśli lubisz Wiktora Coja, to pewnie znasz "Balladę na śmierć Wiktora Coja" napisaną i zaśpiewaną przez też już nieżyjącego Igora Talkowa. Ponieważ pieśń tę napisał tuż przed swoją tragiczną śmiercią (został zastrzelony w niewyjaśnionych do końca okolicznościach), to przez wielu uważana jest ona za swoiste requiem samego Talkowa:
"Поэты не рождаются случайно.
Они летят на землю с высоты.
Их жизнь окружена глубокой тайной,
Хотя они открыты и просты.
Глаза таких божественных посланцев
Всегда печальны и верпы мечте.
Их души озаряют путь в пространстве
Мирам, что заблудились в темноте.
Они уходят, выполнив заданье,
Их отзывают высшие миры -
Неведомые нашему сознанью
И правилам космической игры,
Они уходят, не допев куплета,
Когда в их честь оркестр играет туш,-
Актеры, музыканты и поэты -
Целители уставших наших душ.
В лесах их песни птицы допевают,
В лугах для них цветы венки совьют,
Они уходят вдаль, но никогда не умирают,
И в песнях, и в стихах своих живут.
И, может быть, сегодня или завтра
Уйду и я таинственным гонцом
Туда, куда ушел от нас внезапно
Поэт и композитор - Виктор Цой."
Myślę, że Talkow też jest Ci znany, a jeżeli nie - to gorąco zachęcam do zapoznania się z jego tekstami i płytami.