Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 836
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Byłem na Sycylii tylko raz, ale chciałbym tam jeszcze wrócić. Dzięki za piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
-
Dwa zabytki...
-
Dlatego pewnie zwie się go też "wygódką"...
-
Moje : http://kolumber.pl/photos/show/550285 - lipiec 2003
-
Na Baker Street?
-
Pamiętam piosenkę Dire Straits "Portobello belle" ...
-
Fajne spojrzenie na mniej znane oblicze Pragi. W tekście "chochlik" zmienił Ci trend na "tręd" - może warto to poprawić... Pozdrawiam..
-
Dobrze, że napisałaś kto zacz - w pierwszej chwili myślałem, że to Lenin...
-
Pamiętam, że w swoim czasie (chyba ze 20 lat temu) taki różowy czołg stał przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku...
-
Świetna, godna pozazdroszczenia wyprawa i naprawdę ciekawa relacja, w której jednakże warto poprawić nieco ortografię i interpunkcję, wyeliminować tzw. "literówki" i skorygować nieco błędów leksykalnych. Ułatwi to z pewnością lekturę i podniesie walory opowieści. Proponowałbym także usunąć ów passus o Rio Grande, jako "najbardziej ogranej westernowo rzece". Bo ta z westernów - to rzeka, wprawdzie o tej samej nazwie (czyli Rio Grande) - ale leżąca na granicy USA i Meksyku, a więc bardzo daleko od swej argentyńskiej imienniczki. A, i jeszcze jedno - sporo zdjęć wkleiło się dwukrotnie, może warto uporządkować i to.
Czekam na zdjęcia z tytułowej Patagonii i serdecznie pozdrawiam.
-
Byłem na Sycylii tylko raz, ale chciałbym tam jeszcze wrócić. Dzięki za piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
-
Dwa zabytki...
-
Dlatego pewnie zwie się go też "wygódką"...
-
Moje : http://kolumber.pl/photos/show/550285 - lipiec 2003
-
Na Baker Street?
-
Pamiętam piosenkę Dire Straits "Portobello belle" ...
-
Fajne spojrzenie na mniej znane oblicze Pragi. W tekście "chochlik" zmienił Ci trend na "tręd" - może warto to poprawić... Pozdrawiam..
-
Dobrze, że napisałaś kto zacz - w pierwszej chwili myślałem, że to Lenin...
-
Pamiętam, że w swoim czasie (chyba ze 20 lat temu) taki różowy czołg stał przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku...
-
Świetna, godna pozazdroszczenia wyprawa i naprawdę ciekawa relacja, w której jednakże warto poprawić nieco ortografię i interpunkcję, wyeliminować tzw. "literówki" i skorygować nieco błędów leksykalnych. Ułatwi to z pewnością lekturę i podniesie walory opowieści. Proponowałbym także usunąć ów passus o Rio Grande, jako "najbardziej ogranej westernowo rzece". Bo ta z westernów - to rzeka, wprawdzie o tej samej nazwie (czyli Rio Grande) - ale leżąca na granicy USA i Meksyku, a więc bardzo daleko od swej argentyńskiej imienniczki. A, i jeszcze jedno - sporo zdjęć wkleiło się dwukrotnie, może warto uporządkować i to.
Czekam na zdjęcia z tytułowej Patagonii i serdecznie pozdrawiam.