Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 383

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (04.01.2014 11:46)
    Ja pamiętam Iran sprzed 30 lat. Wtedy kobiety nie mogły sobie pozwolić na taką "ekstrawagancję". Ale było to zaledwie kilka lat po przekształceniu Iranu w republikę islamską, wówczas żył jeszcze Chomeini, a pasdarowie (strażnicy rewolucji islamskiej) byli bardzo aktywni - więc może tzw. "śruba" była mocniej przykręcona. W każdym razie widzę, że kobietom nadal nie jest tam lekko...
  2. lmichorowski
    lmichorowski (04.01.2014 11:38)
    Ale o co chodzi z tym "rozbijaniem wiązań DNA enzymów typu II topoizomeraz przez dimetylokrocetynę" to nie mam zielonego pojęcia...
  3. lmichorowski
    lmichorowski (04.01.2014 11:35)
    Dokładnie tak, Irenko. "Mazdaizm" nie jest mi obcy...
  4. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 23:31)
    Kiedyś się tym zainteresowałem, jako że od kilku lat jeżdżę właśnie Mazdą...
  5. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 21:12)
    Hooltayko, ale narobiłaś mi apetytu tą podróżą!!! Miałem zamiar jeszcze dziś obejrzeć Twoją kolejną irańską odsłonę, ale zostawię ją sobie na jutro. Teraz idę coś sobie upichcić.... Pozdrawiam.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 21:00)
    Poprawiam się, bo w poprzednim wpisie zlekceważyłem interpunkcję:

    W zeszłym roku, przemierzając wschodnie wybrzeże Stanów, jedliśmy pyszne brzoskwinie w Georgii, która słynie z tych owoców. Znalazły się one (wraz z tekstem, nawiązującym do znanego standardu jazzowego) na tablicach witających podróżnych, przekraczających granice tego stanu: http://kolumber.pl/photos/show/587011
  7. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 20:58)
    W zeszłym roku przemierzając wschodnie wybrzeże Stanów jedliśmy pyszne brzoskwinie w Georgii, która słynie z tych owoców. Znalazły się one (wraz z tekstem nawiązującym do znanego standardu jazzowego) na tablicach witających przekraczających granice tego stanu: http://kolumber.pl/photos/show/587011
  8. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 20:51)
    A może o to chodzi, żeby to się potem wymieszało...?
  9. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 20:48)
    Fotka skojarzyła mi się ze znanym wierszykiem Jana Brzechwy:

    Na straganie w dzień targowy
    Takie słyszy się rozmowy:
    "Może pan się o mnie oprze,
    Pan tak więdnie, panie koprze."
    "Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
    Leżę tutaj już od wtorku!"
    Rzecze na to kalarepka:
    "Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"
    Groch po brzuszku rzepę klepie:
    "Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"
    "Dzięki, dzięki, panie grochu,
    Jakoś żyje się po trochu.
    Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
    Blada, chuda, spać nie może."

    "A to feler" -
    Westchnął seler.

    Burak stroni od cebuli,
    A cebula doń się czuli:
    "Mój Buraku, mój czerwony,
    Czybyś nie chciał takiej żony?"
    Burak tylko nos zatyka:
    "Niech no pani prędzej zmyka,
    Ja chcę żonę mieć buraczą,
    Bo przy pani wszyscy płaczą."

    "A to feler" -
    Westchnął seler.

    Naraz słychać głos fasoli:
    "Gdzie się pani tu gramoli?!"
    "Nie bądź dla mnie taka wielka" -
    Odpowiada jej brukselka.
    "Widzieliście, jaka krewka!" -
    Zaperzyła się marchewka.
    "Niech rozsądzi nas kapusta!"
    "Co, kapusta?! Głowa pusta?!"
    A kapusta rzecze smutnie:
    "Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!"

    "A to feler" -
    Westchnął seler.
  10. lmichorowski
    lmichorowski (02.01.2014 20:42)
    Et voilà! ... - patrz mój komentarz do poprzedniego zdjęcia, który bardziej pasowałby tutaj.