Komentarze użytkownika hooltayka, strona 1058

Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka

  1. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 13:52)
    Pięknie!!!!
    Dziękuję-)
  2. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 13:50)
    O rany!!!
    Hurra!!!!
    Pewnie w największym pudełku najmniejszy prezent,ale może najfajniejszy-)))
  3. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 13:29)
    Super to wyszło-)
  4. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 13:23)
    Śliczne bajkowe zdjęcia-)
  5. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 13:19)
    Pięknie wygląda Świąteczna Warszawa!
    Również pozdrawiam Aniu i poproszę o więcej zdjęć-)))))
  6. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 10:19)
    Jestem pod ogromnym wrażeniem tej podróży.
    Oczywiście jeszcze nie obejrzałam wszystkich zdjęć,może do Nowego Roku zdążę-)
    Jesteś niesamowitym kronikarzem i przewodnikiem po Warszawie.
    Spędziłam w tym mieście cały lipiec i jakby nie było jestem tam zameldowana.
    Spacerowałam i bardzo mi brakowało kogoś,kto by mnie po Warszawie oprowadził.
    Oczywiście tu wrócę.
    Serdecznie pozdrawiam-)
  7. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 7:55)
    Ajjjj...to napisz jakąś wzmiankę,kto jest autorem tych fot,bo jak Cię dorwie,to już więcej nigdzie nie pojedziesz;-)
    Muzeum The Beatles super-)
  8. hooltayka
    hooltayka (12.12.2013 6:09)
    Twoja małżonka wie,co mówi-)!
  9. hooltayka
    hooltayka (11.12.2013 18:52)
    Powtórzę za Michałem,że świetne zdjęcia z meczu.
    Raz byłam na lokalnych rozgrywkach ...ale wyzywali się od buraków.
    Jak zwykle dajesz czadu.
    Pozdrawiam-)
  10. hooltayka
    hooltayka (11.12.2013 18:01)
    Leszek mi zaimponował tymi wierszykami,ale przyznam,że moim dzieciom czytałam Brzechwę,znam je i najbardziej utkwił mi wiersz o baranie.Ponieważ barana nie ma w zoo,to trudno-)
    Wiersz dedykuje Leszkowi-)

    Przyszedł baran do barana
    I powiada: „Proszę pana,
    Nogi bolą mnie od rana,
    Pan mnie weźmie na barana.”

    Baran tylko głową kręci:
    „Nosić pana nie mam chęci,
    Ale znam pewnego wilka,
    Który nosił razy kilka.”

    Trwoga padła na barany:
    „Dobrze pomyśl, mój kochany,
    Wiesz, co było swego czasu?
    Nie wywołuj wilka z lasu!”

    Baran słysząc to zbaraniał,
    Baran dłużej się nie wzbraniał,
    I – choć rzecz to niesłychana -
    Wziął barana na barana.