Komentarze użytkownika hooltayka, strona 1058
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
O rany!!!
Hurra!!!!
Pewnie w największym pudełku najmniejszy prezent,ale może najfajniejszy-)))
-
Super to wyszło-)
-
Śliczne bajkowe zdjęcia-)
-
Pięknie wygląda Świąteczna Warszawa!
Również pozdrawiam Aniu i poproszę o więcej zdjęć-)))))
-
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej podróży.
Oczywiście jeszcze nie obejrzałam wszystkich zdjęć,może do Nowego Roku zdążę-)
Jesteś niesamowitym kronikarzem i przewodnikiem po Warszawie.
Spędziłam w tym mieście cały lipiec i jakby nie było jestem tam zameldowana.
Spacerowałam i bardzo mi brakowało kogoś,kto by mnie po Warszawie oprowadził.
Oczywiście tu wrócę.
Serdecznie pozdrawiam-)
-
Ajjjj...to napisz jakąś wzmiankę,kto jest autorem tych fot,bo jak Cię dorwie,to już więcej nigdzie nie pojedziesz;-)
Muzeum The Beatles super-)
-
Twoja małżonka wie,co mówi-)!
-
Powtórzę za Michałem,że świetne zdjęcia z meczu.
Raz byłam na lokalnych rozgrywkach ...ale wyzywali się od buraków.
Jak zwykle dajesz czadu.
Pozdrawiam-)
-
Leszek mi zaimponował tymi wierszykami,ale przyznam,że moim dzieciom czytałam Brzechwę,znam je i najbardziej utkwił mi wiersz o baranie.Ponieważ barana nie ma w zoo,to trudno-)
Wiersz dedykuje Leszkowi-)
Przyszedł baran do barana
I powiada: „Proszę pana,
Nogi bolą mnie od rana,
Pan mnie weźmie na barana.”
Baran tylko głową kręci:
„Nosić pana nie mam chęci,
Ale znam pewnego wilka,
Który nosił razy kilka.”
Trwoga padła na barany:
„Dobrze pomyśl, mój kochany,
Wiesz, co było swego czasu?
Nie wywołuj wilka z lasu!”
Baran słysząc to zbaraniał,
Baran dłużej się nie wzbraniał,
I – choć rzecz to niesłychana -
Wziął barana na barana.
-
O rany!!!
Hurra!!!!
Pewnie w największym pudełku najmniejszy prezent,ale może najfajniejszy-))) -
Super to wyszło-)
-
Śliczne bajkowe zdjęcia-)
-
Pięknie wygląda Świąteczna Warszawa!
Również pozdrawiam Aniu i poproszę o więcej zdjęć-))))) -
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej podróży.
Oczywiście jeszcze nie obejrzałam wszystkich zdjęć,może do Nowego Roku zdążę-)
Jesteś niesamowitym kronikarzem i przewodnikiem po Warszawie.
Spędziłam w tym mieście cały lipiec i jakby nie było jestem tam zameldowana.
Spacerowałam i bardzo mi brakowało kogoś,kto by mnie po Warszawie oprowadził.
Oczywiście tu wrócę.
Serdecznie pozdrawiam-) -
Ajjjj...to napisz jakąś wzmiankę,kto jest autorem tych fot,bo jak Cię dorwie,to już więcej nigdzie nie pojedziesz;-)
Muzeum The Beatles super-) -
Twoja małżonka wie,co mówi-)!
-
Powtórzę za Michałem,że świetne zdjęcia z meczu.
Raz byłam na lokalnych rozgrywkach ...ale wyzywali się od buraków.
Jak zwykle dajesz czadu.
Pozdrawiam-) -
Leszek mi zaimponował tymi wierszykami,ale przyznam,że moim dzieciom czytałam Brzechwę,znam je i najbardziej utkwił mi wiersz o baranie.Ponieważ barana nie ma w zoo,to trudno-)
Wiersz dedykuje Leszkowi-)
Przyszedł baran do barana
I powiada: „Proszę pana,
Nogi bolą mnie od rana,
Pan mnie weźmie na barana.”
Baran tylko głową kręci:
„Nosić pana nie mam chęci,
Ale znam pewnego wilka,
Który nosił razy kilka.”
Trwoga padła na barany:
„Dobrze pomyśl, mój kochany,
Wiesz, co było swego czasu?
Nie wywołuj wilka z lasu!”
Baran słysząc to zbaraniał,
Baran dłużej się nie wzbraniał,
I – choć rzecz to niesłychana -
Wziął barana na barana.

Dziękuję-)