Komentarze użytkownika slawannka, strona 68
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
Hej, Leszku, widzę, że nadal szukasz wiosny :) Dzięki!!!
-
+++++++++++++++++
-
Niesamowite...
-
Szukamy wiosny, prawda? ;) Dziękuję za puszczański spacer i pozdrawiam!
-
Witaj, dzięki ogromne za plus na Sycylię, mam nadzieję, że to wynik lektury podróży, jeśli nie, to zapraszam serdecznie, jeśli tak, to zapraszam na inne moje podróże, pozdrawiam :)
-
Agnieszko, dzięki raz jeszcze! Co do pytań, no cóż, miejmy nadzieję, że dam radę... Widzisz, ten Budapeszt to był taki skok w bok, wtedy oczywiście przygotowałam się do drogi, ale to było parę lat temu i nie wiem co pamiętam... Za fachowca od Budapesztu absolutnie się nie uważam!
-
Naj! :)
-
Hehe, takie sobie nie oznaczało oceny tego podwórka, tylko, że chyba nie był to jakiś szczególny punkt zwiedzania, po prostu, weszłyśmy na podwórko...
-
Do 22-giej!
-
No cóż, takie sobie jakby zamknięte podwórko... Nie pamiętam, żeby to się jakoś nazywało, a dziś już nie pamiętam niestety nawet, gdzie to było...
-
Hej, Leszku, widzę, że nadal szukasz wiosny :) Dzięki!!!
-
+++++++++++++++++
-
Niesamowite...
-
Szukamy wiosny, prawda? ;) Dziękuję za puszczański spacer i pozdrawiam!
-
Witaj, dzięki ogromne za plus na Sycylię, mam nadzieję, że to wynik lektury podróży, jeśli nie, to zapraszam serdecznie, jeśli tak, to zapraszam na inne moje podróże, pozdrawiam :)
-
Agnieszko, dzięki raz jeszcze! Co do pytań, no cóż, miejmy nadzieję, że dam radę... Widzisz, ten Budapeszt to był taki skok w bok, wtedy oczywiście przygotowałam się do drogi, ale to było parę lat temu i nie wiem co pamiętam... Za fachowca od Budapesztu absolutnie się nie uważam!
-
Naj! :)
-
Hehe, takie sobie nie oznaczało oceny tego podwórka, tylko, że chyba nie był to jakiś szczególny punkt zwiedzania, po prostu, weszłyśmy na podwórko...
-
Do 22-giej!
-
No cóż, takie sobie jakby zamknięte podwórko... Nie pamiętam, żeby to się jakoś nazywało, a dziś już nie pamiętam niestety nawet, gdzie to było...