Komentarze użytkownika slawannka, strona 67

Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka

  1. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:33)
    Dzięki za zimowy las :) A te słowa to moje, nic nie ściągałam! ;)
    Jeśli chcesz, to w podróży coś tam się zmieniło, coś się dodało...
  2. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:29)
    Gdzieś pewnie piecuchuje...
  3. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:28)
    hehe!
  4. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:28)
    Jak by Wool nie myślał, to JA tu rządzę! ;)
  5. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:27)
    wypluj to słowo! Tego jeszcze nie było, ale to się może zawsze zdarzyć...
  6. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:26)
    Teraz naprzód!

    A to wszystko skutek skołowania psa! To był spacer w celu fotograficznym, Alka stała na zakręcie, a my robiliśmy ileś tam metrów do przodu, po czym zawracaliśmy i znow ileś metrów w odwrotnym kierunku, i tak ileś tam razy. Psina mi się skołowała zupełnie!
  7. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:24)
    Ale ja bym wolała, żeby odrobinę przyspieszył! Nie wiem, gdzie on ma trzeci bieg!
  8. slawannka
    slawannka (21.01.2013 13:23)
    treize - no jak to? Ma na sobie profesjonalne zarzęgowe szelki!

    Piotr - hm, czemu czerwoną??? Zamiast tego dobrałam teraz pomarańczową kurtkę, po wielu próbach takiego ubrania, w którym nie wracałabym mokra (zgrzana). Widać, jak czerwone samochody są najszybsze, tak pomarańczowe kurtki są odpowiednie na narty ;)
  9. slawannka
    slawannka (20.01.2013 19:20)
    Dzięki, Iwonko!
    A ja nadal uważam, że zima powinna być w Puszczy, nawet te pięć minut od domu, ale nie w mieście :)
  10. slawannka
    slawannka (20.01.2013 11:01)
    Brawo, Aniu! Uda się, na 130 procent! Trzymaj się i nie zgiń w tym tłumie!

    Mnie się Malta kojarzy z takim młodym człowiekiem, w czerwonych spodniach w kratę i glanach, z kolczykiem (między innymi) w przegrodzie nosowej, co wyglądało jak sopelek..., z ogoloną głową, który przedstawiając się na kursie językowym Laboratorio w Gemonie powiedział, że jego życiowy cel to dobrze się bawić i nie robić niczego, na co nie miałby ochoty lub też co by wymagało od niego wysiłku...

    No więc opowiesz mi po powrocie, czy Maltańczycy wszyscy tacy są? ;)