Komentarze użytkownika slawannka, strona 309
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
-
Będzie wspaniale móc co jakiś czas tu zajrzeć i coś nowego znaleźć! Brava!
-
I jeszcze raz dziękuję, bo raz za tyle czasu poświęconego moim skromnym zdjęciom, to za mało:) Miło mi było!
-
zależy jak wymówić - to gates - można wymówić na wiele różnych sposobów i nawet człowiek nie pomyśli że to gates to po angielsku:)
-
Jakby Ci to powiedzieć... niezwykłość to sprawa subiektywna. Dla mnie są niezwykłe - mają takie odcienie ciekawe, jakieś faktury ciekawe, mnóstwo różnych kątów, ciekawe bryły - mnie się to wydaje mało zwyczajne:)
-
A no patrz, nie wiedziałam...
-
No to ja nie rozumiem - jak zapachy Wam pasowały, to czemu smak nie szedł z tym w parze? Moje dzieci nie lubią ryb, więc na zupę rybną ich nie namówię. Ja lubię i smak i zapach...
-
A wiesz, że jako kelner to go tam nie pamiętam... Muszę odkurzyć płytę...
-
Oj dobry Dreher, dobry:)
-
Ależ Kuniu, ty nic nie rozumiesz!!! Labirynt się zwiedza z taką lampą w ręce! Chodzi się w ciemnościach, włażąc w kałuże, błądząc w ślepych zaułkach, czasem słychać jakieś dziwne dźwięki, jest wesoło:) Lampę potem trzeba oddać! I ja grzecznie oddałam!
-
Będzie wspaniale móc co jakiś czas tu zajrzeć i coś nowego znaleźć! Brava!
-
I jeszcze raz dziękuję, bo raz za tyle czasu poświęconego moim skromnym zdjęciom, to za mało:) Miło mi było!
-
zależy jak wymówić - to gates - można wymówić na wiele różnych sposobów i nawet człowiek nie pomyśli że to gates to po angielsku:)
-
Jakby Ci to powiedzieć... niezwykłość to sprawa subiektywna. Dla mnie są niezwykłe - mają takie odcienie ciekawe, jakieś faktury ciekawe, mnóstwo różnych kątów, ciekawe bryły - mnie się to wydaje mało zwyczajne:)
-
A no patrz, nie wiedziałam...
-
No to ja nie rozumiem - jak zapachy Wam pasowały, to czemu smak nie szedł z tym w parze? Moje dzieci nie lubią ryb, więc na zupę rybną ich nie namówię. Ja lubię i smak i zapach...
-
A wiesz, że jako kelner to go tam nie pamiętam... Muszę odkurzyć płytę...
-
Oj dobry Dreher, dobry:)
-
Ależ Kuniu, ty nic nie rozumiesz!!! Labirynt się zwiedza z taką lampą w ręce! Chodzi się w ciemnościach, włażąc w kałuże, błądząc w ślepych zaułkach, czasem słychać jakieś dziwne dźwięki, jest wesoło:) Lampę potem trzeba oddać! I ja grzecznie oddałam!
Poza tym chyba dałaś jeszcze raz zdjęcia te co wcześniej zamieściłaś na Kolumberze, czyli w Twojej galerii będą one dwa razy. A można je było przesunąć do podróży. Wtedy bylyby tutaj wcześniej wpisane komentarze. Może warto to jeszcze zrobić?