Komentarze użytkownika slawannka, strona 306
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
Nie bój Piotra:)
-
Rzym tajemnicą pozostaje nawet po wielu dniach zwiedzania! Ja go objęłam wzrokiem dopiero przy trzecim pobycie, co nie znaczy, że znam Rzym...
Ale Trastevere trzeba przełazić po zmroku, dopiero wtedy jest magiczny!
-
Da capo - mój pierwszy lot był w 1976 do ... Moskwy!
A żeby przebić wszystkie wasze zbrodnie przeciw ludzkości, to ja tam na szkolenie CRZZ leciałam! Tyle, że mnie nie szkolili, ja szkolącym się tłumaczyłam z tamtejszego na nasze, choć pojęcia nie miałam o czym oni gadają.
Żeby się nieco usprawiedliwić - to była taka fucha, a po pracy brykałam stamtąd elektriczką do Moskwy i poznawałam miasto i przedmieścia...Po Arbacie chodziłam i nawet Wysockiego widziałam w Hamlecie!
I w ówczesnym Leningradzie też wtedy byłam, tyle, że to była wycieczka pociągiem...
Ale legitymacji żadnej nie miałam, prócz ZSP, co to to nie;)
-
Ja nie wrzucałam! I tak tam wrócę:)
A byłam rano, to i nie było tłumu!
-
Ja wszystkim obdarowanym gratuluję, czyńcie użytek z Waszych odznak, a Smokowi Wawelskiemu dziękuję za ... takie jedno zdanie:)
-
bo zima powinna być tylko poza miastem:)
-
Będzie opis, będzie plus:)
-
Przekartkowałam:) obejrzałam pobieżnie miniaturki, i wiem, że to jest warte plusa, to raz, czytania to dwa, oglądania to trzy. Zajmie mi to pewnie sto dwadzieścia lat, ale nic to!
Ponieważ wiem że warto, stawiam plus. Wszystko inne przyjdzie potem:)
PS fajnie, że nie ja jedna tyle piszę:)
-
Ratownik siedzi w budce przed basenem pływackim (widać ją z lewej w głębi)
-
No, to można zrozumieć:)
-
Nie bój Piotra:)
-
Rzym tajemnicą pozostaje nawet po wielu dniach zwiedzania! Ja go objęłam wzrokiem dopiero przy trzecim pobycie, co nie znaczy, że znam Rzym...
Ale Trastevere trzeba przełazić po zmroku, dopiero wtedy jest magiczny! -
Da capo - mój pierwszy lot był w 1976 do ... Moskwy!
A żeby przebić wszystkie wasze zbrodnie przeciw ludzkości, to ja tam na szkolenie CRZZ leciałam! Tyle, że mnie nie szkolili, ja szkolącym się tłumaczyłam z tamtejszego na nasze, choć pojęcia nie miałam o czym oni gadają.
Żeby się nieco usprawiedliwić - to była taka fucha, a po pracy brykałam stamtąd elektriczką do Moskwy i poznawałam miasto i przedmieścia...Po Arbacie chodziłam i nawet Wysockiego widziałam w Hamlecie!
I w ówczesnym Leningradzie też wtedy byłam, tyle, że to była wycieczka pociągiem...
Ale legitymacji żadnej nie miałam, prócz ZSP, co to to nie;) -
Ja nie wrzucałam! I tak tam wrócę:)
A byłam rano, to i nie było tłumu! -
Ja wszystkim obdarowanym gratuluję, czyńcie użytek z Waszych odznak, a Smokowi Wawelskiemu dziękuję za ... takie jedno zdanie:)
-
bo zima powinna być tylko poza miastem:)
-
Będzie opis, będzie plus:)
-
Przekartkowałam:) obejrzałam pobieżnie miniaturki, i wiem, że to jest warte plusa, to raz, czytania to dwa, oglądania to trzy. Zajmie mi to pewnie sto dwadzieścia lat, ale nic to!
Ponieważ wiem że warto, stawiam plus. Wszystko inne przyjdzie potem:)
PS fajnie, że nie ja jedna tyle piszę:) -
Ratownik siedzi w budce przed basenem pływackim (widać ją z lewej w głębi)
-
No, to można zrozumieć:)