Komentarze użytkownika iwonka55h, strona 432

Przejdź do głównej strony użytkownika iwonka55h

  1. iwonka55h
    iwonka55h (29.01.2013 9:28)
    super ujęcie.
  2. iwonka55h
    iwonka55h (29.01.2013 9:27)
    piękny poranek.
  3. iwonka55h
    iwonka55h (29.01.2013 9:25)
    cieszę się, że zostaniesz na dłużej, tu już nowe okolenie Kolumberowiczów nam wyrosło.
    Czekam na nowe zdjęcia i pozdrawiam.
  4. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 20:31)
    No i z braku pomysłu wyszła ciekawa wycieczka.
    Ja nie byłam na wyspach i zawsze chętni oglądam zdjęcia z różnych miejsc.
  5. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 20:25)
    super widoczek.
  6. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 20:25)
    Timu ma rację, ja też widzę konia pijącego wodę...
  7. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 20:24)
    wygląda jakby jakaś "potwora" przepływała.
  8. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 20:16)
    dzięki za rzut oka na Islandię, tym bardziej, że jak widzę tam jeszcze Ciebie nie było.
  9. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 19:59)
    Margerze, trochę odpowiedzi znajdziesz w opisie.
    Marzył mi się wyjazd na Islandię (+ siostra, koleżanka i kolega). Pewnego dnia znalazłam namiary na gościa, który organizuje wyjazdy, w grupach 8-o osobowych, w tamtym kierunku. Cena była tak atrakcyjna, że aż podejrzana (wiadomo jak to jest z biurami podróży w Polsce), ale zaryzykowaliśmy i się udało. Znalazły się jeszcze 4 osoby i pojechaliśmy. Wtedy, rok 2002, płaciliśmy 2800 zł. za przejazdy czyli benzynę, bilety na prom i ubezpieczenie. Własne jedzenie , noclegi i bilety wstępu. Jechaliśmy do Hanstholm, północna Dania, promem na Wyspy Owcze, potem, po 2 dniach, rejs na Islandię do Seydisfiordur. Pełne dwa tygodnie na Islandii i powrót do Dani i Polski (w sumie pełne 3 tygodnie).
    Grupa wspaniałych ludzi, do dziś utrzymujemy ze sobą kontakt. Nie było między nami konfliktów.
    Należy mieć świadomość, że wyjazd trochę spartański i z "niewygodami", ale wszyscy mieli tego świadomość i nikomu nie przeszkadzało spanie na dziko, gotowanie na butlach gazowych itp. Kierowca-przewodnik doskonale oprowadzał nas po trasie, którą opisałam. Do szczęścia brakowało nam auta z napędem na 4 koła, wtedy moglibyśmy wjechać wgłąb wyspy. Na pewno zwiedziliśmy więcej niż objazdówki autokarowe.
    Pamiętam, że wtedy wyjazdy 10-14 dniowe z biurami podróży (czyli samolot + noclegi w hotelu) kosztowały
    od 10 000 zeta w górę, więc uważam, że nasz wyjazd był fajną okazją, bo za 10 tys. nigdy bym nie wyjechała.
  10. iwonka55h
    iwonka55h (28.01.2013 19:33)
    dzięki za wizytę i plusiki i komentarze.