Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 314
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Co kraj to obyczaj :-)
-
Z pozdrowieniami...S.W. :-)
-
Zastanawiam sie z czego sa wykonane te miniatury...
-
Krysia w roli Gullivera...
-
Czyli wynika z tego, ze jednak za dawnych czasow Polska na zachod byla bardziej wysunieta....
-
A Leszek zaraz za Toba...
-
Wszystko na raz to niestety nie... Pamietam jednak, ze swiezo wycisniety miod jadlem, ale chleba swiezego wowczas nie bylo... Jak byl chleb upieczony, to miodu albo masla nie bylo i tak stale czegos brakowalo do pelni szczescia...
-
Wyraznie Was wszystkich do tej studni ciągnęło...
-
Witaj Marcin!
Gdy Ty sie zapoznajesz z podroza, to robisz to bez reszty :-) Z Twoich wspanialych komentarzy wiem, ze nie tylko rozlegle interesujesz sie geografia i historia, ale, ze jestes w wielu dziedzinach ekspertem. Bardzo sie ciesze, ze zostawiles tyle tresciwych komentarzy. W kilku przypadkach wychwyciles rozne moje bledy, za co Ci bardzo jestem wdzieczny - juz sa poprawione... Z jakiegos dziwnego wzgledu "Hagia" uporczywie pisalem przez "gh" - tak, ze to tez poprawiam... Innymi slowy wspolna podroz z Toba to celebracja :-)
Co do Kolumbera i tutejszej "widowni", to raz jest ciut wieksza, raz ciut mniejsza... Z mojego doswiadczenia ilosc aktywnych czlonkow jest plus minus podobna od lat i waha sie gdzies miedzy 40 a 50. Jesli porownam stan rzeczy sprzed 3-4 lat, to po prostu zmienila sie co nieco grupa, ale ilosc pozostala podobna. Czesc osob aktywnych 4 lata temu odeszla, inni w miedzyczasie sie pojawili, ale tez ich juz nie ma, a na ich miejsce przyszla nowa grupa. Jesli porownasz ocene swoich podrozy i zdjec z z ocenami innych, ale starszych, to musisz wzizac pod uwage, ze ich oceny sie akumuluja od kilku lat i sa wynikiem aktywnosci rowniez bylych Kolumberowiczow... Innymi slowy, Twoje relacje sa ozdoba Kolumbera i choc moze Ci sei wydawac, ze tylko nieliczna grupa z nich korzysta, to wiec, ze Ci ktorzy z nich korzystaja, sa dzieki nim bogatsi.
Mnie jest zawsze milo, gdy moje relacje sa ogladane i doceniane, ale robilbym je tak czy owak, bo przede wszystkim sa one zapiskiem moich wlasnych wrazen i cennym dziennikiem moich podrozy. Jesli tak do tego podejdzisz, to znajdziesz sens swojej wytezonej pracy :-)
-
No to bardzo sie ciesze, ze Wam sie obu podobalo :-) A pochwala z ust takich ekspertow od Skandynawi jak Wy, to dla mnie zwlaszcza powod do dumy.
Wiem, ze nasze szlaki sie troche w Islandii rozminely w paru miejscach. Co myslisz o Fjordach Zachodnich i o Heimaei? Wyobraz sobie, ze poniewaz nie bylem pewien jak nazwe wyspy wymowic (Mariola uwazala, ze brzmienie jest inne), to nawet zadzwonilem do Islandii aby sie upewnic :-))
-
Co kraj to obyczaj :-)
-
Z pozdrowieniami...S.W. :-)
-
Zastanawiam sie z czego sa wykonane te miniatury...
-
Krysia w roli Gullivera...
-
Czyli wynika z tego, ze jednak za dawnych czasow Polska na zachod byla bardziej wysunieta....
-
A Leszek zaraz za Toba...
-
Wszystko na raz to niestety nie... Pamietam jednak, ze swiezo wycisniety miod jadlem, ale chleba swiezego wowczas nie bylo... Jak byl chleb upieczony, to miodu albo masla nie bylo i tak stale czegos brakowalo do pelni szczescia...
-
Wyraznie Was wszystkich do tej studni ciągnęło...
-
Witaj Marcin!
Gdy Ty sie zapoznajesz z podroza, to robisz to bez reszty :-) Z Twoich wspanialych komentarzy wiem, ze nie tylko rozlegle interesujesz sie geografia i historia, ale, ze jestes w wielu dziedzinach ekspertem. Bardzo sie ciesze, ze zostawiles tyle tresciwych komentarzy. W kilku przypadkach wychwyciles rozne moje bledy, za co Ci bardzo jestem wdzieczny - juz sa poprawione... Z jakiegos dziwnego wzgledu "Hagia" uporczywie pisalem przez "gh" - tak, ze to tez poprawiam... Innymi slowy wspolna podroz z Toba to celebracja :-)
Co do Kolumbera i tutejszej "widowni", to raz jest ciut wieksza, raz ciut mniejsza... Z mojego doswiadczenia ilosc aktywnych czlonkow jest plus minus podobna od lat i waha sie gdzies miedzy 40 a 50. Jesli porownam stan rzeczy sprzed 3-4 lat, to po prostu zmienila sie co nieco grupa, ale ilosc pozostala podobna. Czesc osob aktywnych 4 lata temu odeszla, inni w miedzyczasie sie pojawili, ale tez ich juz nie ma, a na ich miejsce przyszla nowa grupa. Jesli porownasz ocene swoich podrozy i zdjec z z ocenami innych, ale starszych, to musisz wzizac pod uwage, ze ich oceny sie akumuluja od kilku lat i sa wynikiem aktywnosci rowniez bylych Kolumberowiczow... Innymi slowy, Twoje relacje sa ozdoba Kolumbera i choc moze Ci sei wydawac, ze tylko nieliczna grupa z nich korzysta, to wiec, ze Ci ktorzy z nich korzystaja, sa dzieki nim bogatsi.
Mnie jest zawsze milo, gdy moje relacje sa ogladane i doceniane, ale robilbym je tak czy owak, bo przede wszystkim sa one zapiskiem moich wlasnych wrazen i cennym dziennikiem moich podrozy. Jesli tak do tego podejdzisz, to znajdziesz sens swojej wytezonej pracy :-)
-
No to bardzo sie ciesze, ze Wam sie obu podobalo :-) A pochwala z ust takich ekspertow od Skandynawi jak Wy, to dla mnie zwlaszcza powod do dumy.
Wiem, ze nasze szlaki sie troche w Islandii rozminely w paru miejscach. Co myslisz o Fjordach Zachodnich i o Heimaei? Wyobraz sobie, ze poniewaz nie bylem pewien jak nazwe wyspy wymowic (Mariola uwazala, ze brzmienie jest inne), to nawet zadzwonilem do Islandii aby sie upewnic :-))