Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 820
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
Pierwszy dzień w stolicy, dwa kolejne w parku narodowym:) Opis wrażeń, co i jak się działo, to będzie w nieopublikowanej jeszcze podróży:) Jakie są nagrody dla zapaśników? Szczerze powiedziawszy to nie wiem. Wiem, że kiedyś, jeszcze całkiem niedawno, nie było jakiś dużych nagród materialnych, ale ostatnimi latami już są jakieś (chyba samochód). Ale tam i tak najważniejszy jest prestiż:)
-
oo to super, muszę zapamiętać miejscówkę, jak kolejny raz będę we Lwowie, to na pewno wstąpię:)
http://www.puzatahata.com.ua/eng/contacts/
Wygooglowałem:) Widzę, że to cała sieć:) 5000 ludzi zatrudniają, no no, nieźle:) Po Euro 2012 to jednak myślę, że za 100 hrywien to już na bank tam się nie poje w 3 osoby, bo z tego co wiem, to tam nieźle ceny teraz skoczyły w górę:( Ale mimo tak, jak będę we Lwowie (albo w innych miastach z listy) to wejdę i zobaczę:)
-
może jego przodek był u nas pod Krakowem lub Legnicą...:)
-
ano:) To mi się także podobało, że było tak swojsko, anie "wypaćkanie" jak w wielu miastach Zachodu gdzie jest wręcz sztucznie...
-
Serdecznie dziękuję za wizytę i masę plusów do mojej najnowszej i jednocześnie ostatniej już publikacji z Mongolii:) Myślę, że 6 galerii zdjęć, to wystarczy:) Mam nadzieję, że udało mi się zapoznać Ciebie i wszystkich kolumberowiczów z tym mało znanym, a jakże fascynującym krajem:) Gobi to było zamknięcie Mongolii, ale jakże ciekawe:) Masz rację, pustynie mają swój niezaprzeczalny urok i jakąś magię w sobie:) Zazdroszczę Tobie Smoku tych innych pustyń, wiem, że aby tam dotrzeć, to są znacznie większe koszta, dlatego nie szybko tam dotrę, ale może kiedyś... z chęcią:) Bo u mnie, jeśli już Ameryka, to tylko ta bardzo południowa, te regiony bardziej suche niż wilgotne, czyli Argentyna i Chile:) Pozdrawiam!
-
Wszystkie moje zdjęcia, w tym także i to, nie mają usuwanych danych EXIF, więc każdy może sobie je ściągnąć na dysk i podpatrzyć ustawienia. Ja nie mam nic do ukrycia, więc nigdy tych danych nie usuwam:) Nie wiem czemu tak się stało, że te zdjęcia z Gobi mają takie szumy. Niby te ISO 400 to nie tak dużo, niby światło było przez cały dzień, grzało niesamowicie, że aż skóra piekła, a mimo tego jest ziarno na tych zdjęciach... Matryca też nie jest stara, bo z 2009 roku, nowo kupiony Canon 500D. Tak więc nie mam pojęcia o co chodzi...
-
Nie znałem tej pustyni. Ale teraz jak "wygooglowałem" ją, to widzę, że miała trochę podobną historię co Gobi, też z morzem związana, i na podobnej są szerokości geograficznej, stąd też może te podobieństwo:)
-
racja:) Ale nie tylko to, tam wiele rzeczy i zjawisk dziwiło człowieka:)
-
legenda Sojuza:) Niepowtarzalny kształt i znakomita funkcjonalność:)
-
racja, dziwnie to dosyć wygląda... Może za mało wody mają, dlatego te "pojemniki" na wodę nie są takie pełne...
-
Pierwszy dzień w stolicy, dwa kolejne w parku narodowym:) Opis wrażeń, co i jak się działo, to będzie w nieopublikowanej jeszcze podróży:) Jakie są nagrody dla zapaśników? Szczerze powiedziawszy to nie wiem. Wiem, że kiedyś, jeszcze całkiem niedawno, nie było jakiś dużych nagród materialnych, ale ostatnimi latami już są jakieś (chyba samochód). Ale tam i tak najważniejszy jest prestiż:)
-
oo to super, muszę zapamiętać miejscówkę, jak kolejny raz będę we Lwowie, to na pewno wstąpię:)
http://www.puzatahata.com.ua/eng/contacts/
Wygooglowałem:) Widzę, że to cała sieć:) 5000 ludzi zatrudniają, no no, nieźle:) Po Euro 2012 to jednak myślę, że za 100 hrywien to już na bank tam się nie poje w 3 osoby, bo z tego co wiem, to tam nieźle ceny teraz skoczyły w górę:( Ale mimo tak, jak będę we Lwowie (albo w innych miastach z listy) to wejdę i zobaczę:) -
może jego przodek był u nas pod Krakowem lub Legnicą...:)
-
ano:) To mi się także podobało, że było tak swojsko, anie "wypaćkanie" jak w wielu miastach Zachodu gdzie jest wręcz sztucznie...
-
Serdecznie dziękuję za wizytę i masę plusów do mojej najnowszej i jednocześnie ostatniej już publikacji z Mongolii:) Myślę, że 6 galerii zdjęć, to wystarczy:) Mam nadzieję, że udało mi się zapoznać Ciebie i wszystkich kolumberowiczów z tym mało znanym, a jakże fascynującym krajem:) Gobi to było zamknięcie Mongolii, ale jakże ciekawe:) Masz rację, pustynie mają swój niezaprzeczalny urok i jakąś magię w sobie:) Zazdroszczę Tobie Smoku tych innych pustyń, wiem, że aby tam dotrzeć, to są znacznie większe koszta, dlatego nie szybko tam dotrę, ale może kiedyś... z chęcią:) Bo u mnie, jeśli już Ameryka, to tylko ta bardzo południowa, te regiony bardziej suche niż wilgotne, czyli Argentyna i Chile:) Pozdrawiam!
-
Wszystkie moje zdjęcia, w tym także i to, nie mają usuwanych danych EXIF, więc każdy może sobie je ściągnąć na dysk i podpatrzyć ustawienia. Ja nie mam nic do ukrycia, więc nigdy tych danych nie usuwam:) Nie wiem czemu tak się stało, że te zdjęcia z Gobi mają takie szumy. Niby te ISO 400 to nie tak dużo, niby światło było przez cały dzień, grzało niesamowicie, że aż skóra piekła, a mimo tego jest ziarno na tych zdjęciach... Matryca też nie jest stara, bo z 2009 roku, nowo kupiony Canon 500D. Tak więc nie mam pojęcia o co chodzi...
-
Nie znałem tej pustyni. Ale teraz jak "wygooglowałem" ją, to widzę, że miała trochę podobną historię co Gobi, też z morzem związana, i na podobnej są szerokości geograficznej, stąd też może te podobieństwo:)
-
racja:) Ale nie tylko to, tam wiele rzeczy i zjawisk dziwiło człowieka:)
-
legenda Sojuza:) Niepowtarzalny kształt i znakomita funkcjonalność:)
-
racja, dziwnie to dosyć wygląda... Może za mało wody mają, dlatego te "pojemniki" na wodę nie są takie pełne...