Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 722
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
Ogromnie dziękuję za kolejną porcję plusów do wielkiej wyprawy kolejowej przez Azję:) Cieszę się, że postanowiłaś tam wrócić:)
-
acha, czyli wszystko zostaje w rodzinie:)
-
ano tak, na skrzydłach, faktycznie, no i jeszcze sobie wachlarzem dopomagał skubany:)
-
na pewno w takiej Indonezji było zupełnie inaczej... No właśnie, jest tak jak mówisz:)
-
ojj na pewno... te zapachy...:)
-
super, dziękuję:)
-
racja, nawet jak byś je rozwinął, to by szybko ci je odcięto, no i wtedy byłby problem z powrotem do domu;)
-
ciekawe jest jak wikipedia w zależności od języka (czyli też źródeł informacji) pisz o tym meczecie... Na polskiej pisze tak jak w podpisie, czyli trzeci na świecie, ale już na angielskojęzycznej, pisze że to 7 na świecie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Hassan_II_Mosque
A co do tych parametrów to rzeczywiście, różnie z tym jest na świecie, zależy kto pisze o czym, co chce uwypuklić, wtedy dobiera odpowiedni parametr, bo w zasadzie wszystkie trzy są zgodne z prawdą:)
-
ooo, dobrze wiedzieć:) Tak więc boćki z różnych krajów tak jak ludzie mają swoje ulubione destynacje narodowe:)
-
racja:) Też słyszałem i zauważyłem podejście Arabów do pewnych kwestii, w tym zdjęć, czy pieniędzy, zupełnie inne niż podejście Turków czy Kurdów, tak wiec nie o religię chodzi. Miałem tak jak ty piszesz w Harran, w Turcji, zaraz przy granicy syryjskiej. Miasto zamieszkane przez samych Arabów i wszyscy tam rzucili się na mnie jak na padlinę, pieniądze chcieli, za wszystko, dzieci biegały i żądały pieniędzy, dorośli oszukiwali na wszystkim, a jak chciałem zrobić ludziom zdjęcie, to albo się kryli, labo wyzywali, albo żądali pieniędzy... Jakiś obłęd! Ogólnie to Arabów nie polubiłem. Totalnie inne zachowania niż te, jakie przejawiają Kurdowie czy Turcy. Myślę więc, co naród, to obyczaj:)
-
Ogromnie dziękuję za kolejną porcję plusów do wielkiej wyprawy kolejowej przez Azję:) Cieszę się, że postanowiłaś tam wrócić:)
-
acha, czyli wszystko zostaje w rodzinie:)
-
ano tak, na skrzydłach, faktycznie, no i jeszcze sobie wachlarzem dopomagał skubany:)
-
na pewno w takiej Indonezji było zupełnie inaczej... No właśnie, jest tak jak mówisz:)
-
ojj na pewno... te zapachy...:)
-
super, dziękuję:)
-
racja, nawet jak byś je rozwinął, to by szybko ci je odcięto, no i wtedy byłby problem z powrotem do domu;)
-
ciekawe jest jak wikipedia w zależności od języka (czyli też źródeł informacji) pisz o tym meczecie... Na polskiej pisze tak jak w podpisie, czyli trzeci na świecie, ale już na angielskojęzycznej, pisze że to 7 na świecie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Hassan_II_Mosque
A co do tych parametrów to rzeczywiście, różnie z tym jest na świecie, zależy kto pisze o czym, co chce uwypuklić, wtedy dobiera odpowiedni parametr, bo w zasadzie wszystkie trzy są zgodne z prawdą:)
-
ooo, dobrze wiedzieć:) Tak więc boćki z różnych krajów tak jak ludzie mają swoje ulubione destynacje narodowe:)
-
racja:) Też słyszałem i zauważyłem podejście Arabów do pewnych kwestii, w tym zdjęć, czy pieniędzy, zupełnie inne niż podejście Turków czy Kurdów, tak wiec nie o religię chodzi. Miałem tak jak ty piszesz w Harran, w Turcji, zaraz przy granicy syryjskiej. Miasto zamieszkane przez samych Arabów i wszyscy tam rzucili się na mnie jak na padlinę, pieniądze chcieli, za wszystko, dzieci biegały i żądały pieniędzy, dorośli oszukiwali na wszystkim, a jak chciałem zrobić ludziom zdjęcie, to albo się kryli, labo wyzywali, albo żądali pieniędzy... Jakiś obłęd! Ogólnie to Arabów nie polubiłem. Totalnie inne zachowania niż te, jakie przejawiają Kurdowie czy Turcy. Myślę więc, co naród, to obyczaj:)