Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 716

Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons

  1. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:58)
    czyli was okłamała labo miała błędne informacje. Dopiero w lipcu 2013 roku (jak co roku) będą wybierane nowe miejsca i wtedy będzie wiadomo, które znalazły się na liście, a które nadal będą czekać... Skąd by ona to miała wiedzieć przed głosowaniem...?
  2. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:52)
    Zaciekawiło mnie to, a nie wiedziałem tego wcześniej, że ten Pałac Muzyki Katalońskiej (Palau de la Música Catalana) został w 1997 roku wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

    Pozostałe barcelońskie zabytki z tej Listy to zbiorczy wpis, pod nazwą "Dzieła A. Gaudiego w Barcelonie":

    Park Güell, Pałac Güell, Casa Milà, Casa Vicens, fasada Narodzenia Pańskiego i krypta katedry Sagrada Familia, Casa Batlló i krypta w Colonia Güell
  3. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:41)
    taki może McDrive, podbiegasz tylko z odliczoną gotówką i w parę sekund masz bilet:) Taki FastTicket:) No i w jakiej fajnej kolorowej oprawie:)
  4. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:39)
    to muzyka katalońska czymś się różni od hiszpańskiej? :) Ja wiem, że Katalończycy uwielbiają się we wszystkim odróżniać od reszty Hiszpanów, ale muzyka to chyba jest ta sama... Ale ja się tam zbytnio nie znam...
  5. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:37)
    mamy dokładnie te same zdanie zfieszu:) Na szczęście będąc w Turcji można sobie spokojnie poradzić bez oliwek, bo tyle tam innych owoców i warzyw:)
  6. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:26)
    cytując za wikipedią:
    Kościół św. Elżbiety we Lwowie – jest położony przy pl. Kropiwnickiego 1 (ukr. пл. Кропивницького 1; przed 1945 pl. Bilczewskiego), w najwyższym punkcie Śródmieścia, dokładnie na wododziale Wisły i Dniestru; zwykło się mawiać, że woda z każdej połaci jego dachu spływa do innego morza[1]. Największa i zarazem najwspanialsza świątynia lwowska ery nowożytnej

    Zaraz przy ulicy Gródeckiej, idąc nią z dworca kolejowego do centrum miasta. Nie da się ominąć tego kościoła, bo z daleka rzuca się w oczy. No chyba że nie przyjechałaś koleją do Lwowa albo nie byłaś w tej części miasta...
  7. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:18)
    racja:) Też tak myślę, z tą przykładowo Teneryfą czy Egiptem. Ogólnie myślę, że nie ma sensu oczekiwać relacji tekstowej po bardzo oklepanych miejscach, gdzie mnóstwo osób albo było, albo nawet jeśli nie było, to dużo wiemy o tych miejscach. Ale ażby się prosiło aby coś napisać o bardzo egzotycznych miejscach, o których my Polacy prawie nic nie wiemy i bardzo mało z nas tam było, a na kolumberze prawie nikt. Choćby np. ostatnia podroż na Sri Lankę gdzie wywiązała się moja dyskusja z autorem. Super byłoby coś poczytać o tym miejscu, jak wyglądała podróż, co się działo, jakie przygody były, jakie obserwacje i wrażenie, coś o kraju, o życiu ludzi, o kulturze, zwyczajach, o historii, o sytuacji polityczno-gospodarczo-społecznej, o odwiedzanych miejscach itd. Ale autor stwierdził, że nie ma zamiaru nic pisać, bo wszystko już powiedziano i wszystko jest na internecie dostępne. I najciekawsze jest to, że to nie jest odosobniony przypadek, ale norma obecnie na kolumberze, że im bardziej egzotyczna podróż i im bardziej ludzie byliby spragnieni dowiedzieć się czegoś o tej podróży czy kraju, to tym mniej jest tekstu, a najwięcej tekstu jest w podróżach najbliższych, dotyczących miejsc bardzo znanych i wielokrotnie odwiedzanych. Wszystko na odwrót!
  8. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:05)
    rzeczywiście żyrafy:) Takie rzeczy mogą być tylko w mieście Gaudiego. Jakby jeszcze je tak pomalować i dodać oczy...;)
  9. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 19:03)
    ano... eksterminacja na niespotykaną nigdy wcześniej i później skalę...Ale co tam, ważne złoto...:( No i oczywiście ku chwale Boga...
  10. pan_hons
    pan_hons (06.01.2013 18:52)
    rozumiem Cię w pełni:) Też widzę tą ogromną dysproporcję między użytkownikami tego serwisu... Od ściany do ściany. Choćby jedną z takich ścian jest ta, gdzie pisaliśmy przed chwilą o Afryce. Tekst nic, ale plusy i zainteresowanie rośnie... Niestety, kultura obrazkowa zwycięża... Niewykluczone, że za np. rok ja też się poddam i stwierdzę, że to nie ma sensu, że kijem Wisły nie da się zawrócić i przerzucę się tylko na same fotki i zero tekstu będzie (bo i po co) albo się przeniosę gdzie indziej (choć na razie nie wiem gdzie, bo nie mam alternatyw)...