Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 881
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
I za kolejną, wczorajszą porcję też wielkie dzięki.
-
I za wczorajszą porcję też bardzo dziękuję.
-
Miło było mi gościć Cię na moich wiosennych stronach. Dziękuję za tak liczne plusy i serdecznie pozdrawiam.
-
dziękuję za wiosenne plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Brothers in arms.
-
STENY były także produkowane w Polsce w wielu warsztatach konspiracyjnych, a także (też w konspiracji) w zakładach w Starachowicach. Co ciekawe, w Anglii - z uwagi na braki surowcowe - do produkcji niektórych elementów używano zamienników. W Polsce - nie, dzięki czemu polskie STENY niejednokrotnie przewyższały jakością oryginalne.
-
Sorry, ale w pierwszym momencie ten strój i manekin jakoś skojarzył mi się z Kaddifim.
-
Widzę, że do Łodzi zawitały "białe noce"...
-
Te wydarzenia dzieli jeszcze relatywnie mały dystans czasu, dlatego dla większości ludzi ich tragizm jest czymś oczywistym. Ciekawe, jak będą traktować to przyszłe pokolenia - za, powiedzmy 500 lat. W ubiegłym roku, byłem na Polach Grunwaldzkich w 600-lecie bitwy. Były ciekawe inscenizacje historyczne, ale przede wszystkim - dawała się odczuć atmosfera raczej beztroskiego festynu - nie zauważyłem cienia refleksji, że pola te są miejscem śmierci bądź, co bądź kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Obawiam się, że przyszłe pokolenia z czasem tak samo będą traktować pola Verdun, Monte Cassino, plaże Normandii czy kurhany Stalingradu.
-
Wielkie dzięki za wizytę i plusy za wiosenne impresje. Pozdrawiam.
-
I za kolejną, wczorajszą porcję też wielkie dzięki.
-
I za wczorajszą porcję też bardzo dziękuję.
-
Miło było mi gościć Cię na moich wiosennych stronach. Dziękuję za tak liczne plusy i serdecznie pozdrawiam.
-
dziękuję za wiosenne plusy i komentarze. Pozdrawiam.
-
Brothers in arms.
-
STENY były także produkowane w Polsce w wielu warsztatach konspiracyjnych, a także (też w konspiracji) w zakładach w Starachowicach. Co ciekawe, w Anglii - z uwagi na braki surowcowe - do produkcji niektórych elementów używano zamienników. W Polsce - nie, dzięki czemu polskie STENY niejednokrotnie przewyższały jakością oryginalne.
-
Sorry, ale w pierwszym momencie ten strój i manekin jakoś skojarzył mi się z Kaddifim.
-
Widzę, że do Łodzi zawitały "białe noce"...
-
Te wydarzenia dzieli jeszcze relatywnie mały dystans czasu, dlatego dla większości ludzi ich tragizm jest czymś oczywistym. Ciekawe, jak będą traktować to przyszłe pokolenia - za, powiedzmy 500 lat. W ubiegłym roku, byłem na Polach Grunwaldzkich w 600-lecie bitwy. Były ciekawe inscenizacje historyczne, ale przede wszystkim - dawała się odczuć atmosfera raczej beztroskiego festynu - nie zauważyłem cienia refleksji, że pola te są miejscem śmierci bądź, co bądź kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Obawiam się, że przyszłe pokolenia z czasem tak samo będą traktować pola Verdun, Monte Cassino, plaże Normandii czy kurhany Stalingradu.
-
Wielkie dzięki za wizytę i plusy za wiosenne impresje. Pozdrawiam.