Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 880
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
No bo trudno się śmiać, gdy jakieś gady owijają się wokół szyi.
-
Czyżby polski Orzeł?
-
Było święto?
-
Bardzo dziękuję za dalsze wiosenne plusiki i komentarze. Pozdrawiam.
-
Jestem jak najbardziej za.
-
Sorry, chyba w 50-tą rocznicę - w 1994 roku.
-
Nie mam pojęcia. Pamiętam, że były prezydent USA George Bush (senior) wykonał taki skok bodajże w 60 rocznicę "D-day" - lądowania Aliantów na plażach Normandii.
-
Masz rację. Druga strona naszych sojuszy nie zawsze to doceniała. A prof. Bartoszewski ma rację. A tak na marginesie, nie wiem skąd się wzięło obdarzanie p. Bartoszewskiego tytułem profesora. Bardzo go szanuję, ale wydaje mi się że ma na tyle piękny życiorys i tyle zasług, że nie trzeba mu na siłę dodawać tytułu, którego w istocie nie ma. Jest on autorem wielu publikacji naukowych, wykładowcą akademickim, doktorem honoris causa wielu uczelni (PUNO w Londynie, Hebrew College w Baltimore, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Phillipa w Marburgu, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Gdańskiego, KULu , Uniwersytetu Opolskiego, Uniwersytetu w Hajfie, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Uniwersytetu Łódzkiego). W latach 70. i 80. XX wieku prowadził, jako starszy wykładowca, wykłady historii najnowszej w Katedrze Historii Nowożytnej Polski na Wydziale Nauk Humanistycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a w latach 80. gościł z wykładami jako "Gastprofessor" w Instytucie Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych LMU w Monachium (ale nie jest to tytuł profesorski sensu stricto). Oczywiście, tytuł jako taki nie jest tu najważniejszy. I właśnie dlatego trochę razi mnie, że sam zainteresowany nigdy nie sprostował tego "faktu prasowego".
-
Dziękuję za wizytę na moich wiosennych stronach i liczne plusiki. Pozdrawiam.
-
Irenko, dziękuję za zainteresowanie moimi wiosennymi impresjami i tak wiele plusów. Pozdrawiam.
-
No bo trudno się śmiać, gdy jakieś gady owijają się wokół szyi.
-
Czyżby polski Orzeł?
-
Było święto?
-
Bardzo dziękuję za dalsze wiosenne plusiki i komentarze. Pozdrawiam.
-
Jestem jak najbardziej za.
-
Sorry, chyba w 50-tą rocznicę - w 1994 roku.
-
Nie mam pojęcia. Pamiętam, że były prezydent USA George Bush (senior) wykonał taki skok bodajże w 60 rocznicę "D-day" - lądowania Aliantów na plażach Normandii.
-
Masz rację. Druga strona naszych sojuszy nie zawsze to doceniała. A prof. Bartoszewski ma rację. A tak na marginesie, nie wiem skąd się wzięło obdarzanie p. Bartoszewskiego tytułem profesora. Bardzo go szanuję, ale wydaje mi się że ma na tyle piękny życiorys i tyle zasług, że nie trzeba mu na siłę dodawać tytułu, którego w istocie nie ma. Jest on autorem wielu publikacji naukowych, wykładowcą akademickim, doktorem honoris causa wielu uczelni (PUNO w Londynie, Hebrew College w Baltimore, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Phillipa w Marburgu, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Gdańskiego, KULu , Uniwersytetu Opolskiego, Uniwersytetu w Hajfie, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Uniwersytetu Łódzkiego). W latach 70. i 80. XX wieku prowadził, jako starszy wykładowca, wykłady historii najnowszej w Katedrze Historii Nowożytnej Polski na Wydziale Nauk Humanistycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a w latach 80. gościł z wykładami jako "Gastprofessor" w Instytucie Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych LMU w Monachium (ale nie jest to tytuł profesorski sensu stricto). Oczywiście, tytuł jako taki nie jest tu najważniejszy. I właśnie dlatego trochę razi mnie, że sam zainteresowany nigdy nie sprostował tego "faktu prasowego".
-
Dziękuję za wizytę na moich wiosennych stronach i liczne plusiki. Pozdrawiam.
-
Irenko, dziękuję za zainteresowanie moimi wiosennymi impresjami i tak wiele plusów. Pozdrawiam.