Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 744
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
bardzo ładnie dziękuję:-)
-
no! robiłem na continuous shooting;-) wybrałem najlepsze;-)
-
rewelka to byłoby znów sobie na niej przysiąść!:-)
-
Chciałam powiedzieć, Zwierzu, że nasz, a raczej mój, sentyment do Krynek może się łączyć z faktem, że nigdy tam nie byłam... Chociaż generalnie z podlasia mam same dobre wspomnienia, nawet związane z takimi dziurami i "podejrzanymi ulicami", po których niektórzy boją się spacerować:)
-
Zfieszaq
Bardzo podoba mi sie miejsce,ktore zaznaczyles "tu mieszkam " ; )
(chodzi o ten mniejszy ,czerwony,bez kropeczki ;p )
.
-
racja... pora spać:-)
ale dodam tylko, że taki 'krzyżacki elbląg' (a dokładnie starówka) po odbudowie wygląda świetnie!
btw... wiesz że 'mój pasłek' po 'wyzwoleniu' był praktycznie niezniszczony? podobno spaliły się tylko dwa domy, w których sowieci świętowali zwycięstwo. za to po wojnie, cała starówka została rozebrana i pojechała na 'odbudowę warszawy'. i jak tu lubić stolicę?:-)
-
rozumiem, ale zważ na fakt, ze niechęć do niemców była po wojnie (chyba) trochę większa, niż ukraińców, czy litwinów (a w zasadzie władz sowieckich) do polaków. niemiec był wrogiem. polacy byli sojusznikami. kto wie czy nie byłoby dziś parków w miejscach o których mówisz, gdyby polacy stanęli po 'niewłaściwej' stronie barykady?
-
szkoda... ja niestety muszę czekać do sierpnia... całe dwa miesiące!!!!:-)
-
ja będę w sierpniu!:-) może się zgadamy? zresztą... planujemy małą objazdówkę po północy... żuławska wąskotorówka, kanał elbląski, być może malbork, pojezierze iławskie... (wspominałem o tym pod "ciufcią"). hmmm?:-)
-
i jest jeszcze jedna sprawa... specyficzna mentalność ludzi z 'ziem odzyskanych'... z jednej strony, to szczególnie w miastach, chcieli wyrwać niemieckość z korzeniami. nie pozostawić śladu po dawnych mieszkańcach. z drugiej strony, na wsi, chłopi właściwie do połowy lat 90. nie robili absolutnie nic w swoich gospodarstwach przejętych od niemieckich gospodarzy. "bo niemce i tak przyjdo i zabioro"....
-
bardzo ładnie dziękuję:-)
-
no! robiłem na continuous shooting;-) wybrałem najlepsze;-)
-
rewelka to byłoby znów sobie na niej przysiąść!:-)
-
Chciałam powiedzieć, Zwierzu, że nasz, a raczej mój, sentyment do Krynek może się łączyć z faktem, że nigdy tam nie byłam... Chociaż generalnie z podlasia mam same dobre wspomnienia, nawet związane z takimi dziurami i "podejrzanymi ulicami", po których niektórzy boją się spacerować:)
-
Zfieszaq
Bardzo podoba mi sie miejsce,ktore zaznaczyles "tu mieszkam " ; )
(chodzi o ten mniejszy ,czerwony,bez kropeczki ;p )
.
-
racja... pora spać:-)
ale dodam tylko, że taki 'krzyżacki elbląg' (a dokładnie starówka) po odbudowie wygląda świetnie!
btw... wiesz że 'mój pasłek' po 'wyzwoleniu' był praktycznie niezniszczony? podobno spaliły się tylko dwa domy, w których sowieci świętowali zwycięstwo. za to po wojnie, cała starówka została rozebrana i pojechała na 'odbudowę warszawy'. i jak tu lubić stolicę?:-) -
rozumiem, ale zważ na fakt, ze niechęć do niemców była po wojnie (chyba) trochę większa, niż ukraińców, czy litwinów (a w zasadzie władz sowieckich) do polaków. niemiec był wrogiem. polacy byli sojusznikami. kto wie czy nie byłoby dziś parków w miejscach o których mówisz, gdyby polacy stanęli po 'niewłaściwej' stronie barykady?
-
szkoda... ja niestety muszę czekać do sierpnia... całe dwa miesiące!!!!:-)
-
ja będę w sierpniu!:-) może się zgadamy? zresztą... planujemy małą objazdówkę po północy... żuławska wąskotorówka, kanał elbląski, być może malbork, pojezierze iławskie... (wspominałem o tym pod "ciufcią"). hmmm?:-)
-
i jest jeszcze jedna sprawa... specyficzna mentalność ludzi z 'ziem odzyskanych'... z jednej strony, to szczególnie w miastach, chcieli wyrwać niemieckość z korzeniami. nie pozostawić śladu po dawnych mieszkańcach. z drugiej strony, na wsi, chłopi właściwie do połowy lat 90. nie robili absolutnie nic w swoich gospodarstwach przejętych od niemieckich gospodarzy. "bo niemce i tak przyjdo i zabioro"....