Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 466

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. zfiesz
    zfiesz (15.12.2009 20:01)
    a dziękuję, dziękuję leszku:-) w sekrecie powiem ci, że nie nie mogłem się powstrzymać przed strzeleniem kilku fotek dziewczętom znad bosforu, ale... pewnie zauważyłeś jakie boje toczą się tu o "portrety" i tym podobne:-)
    jeśli jednak ciekawość cię zżera... trzy fotki z mojego dawnego "magazynu"...
    "moja ulubiona" nauczycielka z topkapi: http://images26.fotosik.pl/52/cfa9d51aff215d78.jpg
    muza... ale ta akurat chyba na wakacjach, a nie miejscowa: http://images21.fotosik.pl/319/67f11ff0abda080b.jpg
    i trzy wersje muzułmańskiej kobiety... choć w pięciu odsłonach (zasłonach?;-): http://images21.fotosik.pl/319/a400616b9ca895e2.jpg
  2. zfiesz
    zfiesz (15.12.2009 19:53)
    poważnie?:-) myślałem, że to tylko wielkomiejskie fanaberie!:-)
  3. agaymac.com
    agaymac.com (15.12.2009 16:05)
    Po prostu cudowne zdjecia!
  4. lmichorowski
    lmichorowski (15.12.2009 12:45)
    "... lecz koniec żałosny".
  5. lmichorowski
    lmichorowski (15.12.2009 12:45)
    "Miłe złego początki..."
  6. lmichorowski
    lmichorowski (15.12.2009 12:42)
    Albo ... wszystkim się zdawało, że muzyka gra jeszcze - a to echo grało (trawestując Wieszcza).
  7. lmichorowski
    lmichorowski (15.12.2009 12:37)
    Janko (Juanito) muzykant...
  8. lmichorowski
    lmichorowski (15.12.2009 12:33)
    Zfieszu, dziękuję za tę muzyczną podróż, którą z zainteresowaniem odbyłem z Twoją pomocą. Zdecydowanie numerem 1 z przedstawionych przez Ciebie propozycji i artystką, która najbardziej do mnie przemawia jest Lila Downs. Wprawdzie brzmienie i aranżacja "Iguany" bardziej kojarzyć może się z muzyką paragwajską niż folklorem meksykańskim, ale wokalistka ta ma w swoim repertuarze także wiele innych pięknych utworów nawiązujących do meksykańskich korzeni. Podobała mi się także Lhasa de Sela, choć zaprezentowany klip przypominał - moim zdaniem - niektóre pieśni Mercedes Sosa. Na temat Juliety Venagas mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Nie przemawiają natomiast do mnie zupełnie panowie z Cafe Tacuba. I to nie tylko dlatego, że moja znajomość hiszpańskiego jest minimalna - po prostu ten gatunek muzyki jest mi obcy (i nie ma znaczenia, czy uprawiają go Meksykanie, Amerykanie, Polacy czy Papuasi). Podobnie z pewną rezerwą odniosłem się do Celso Pina i Blanquito Mana - cumbia (nawet w odmianie villera) zawsze kojarzyła mi się z Kolumbią a nie Meksykiem. Ale nie jestem specjalistą w tym temacie - potraktuj te uwagi jako impresje laika. W każdym razie sama konwencja "podróży muzycznej" bardzo mi się podobała. Gratulacje i oczywiście - duży plus.
  9. tusiaiwojtek
    tusiaiwojtek (14.12.2009 23:21)
    za nami buenos aires ujęcie drugie. Do plusów fizycznych dorzucamy plusa w kategorii "opisy zdjęć". Może czas wprowadzić nową odznakę?
  10. czerwony_arbuz
    czerwony_arbuz (14.12.2009 23:09)
    hmm, prawie jak kameleon - dopasowuje się do otoczenia:)