Otrzymane komentarze dla użytkownika zfiesz, strona 336

Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz

  1. renataglin
    renataglin (25.02.2010 18:05)
    do Twej piwniczki pewnie jeszcze niejeden raz zajrzę :-)
    na razie przeniosłam się do Twojej innej skrytki nazwanej Mexican. Rozpoczęłam zgłębianie podskrytki dźwiękowej :)
  2. zfiesz
    zfiesz (25.02.2010 14:11)
    ja staję! obok ciebie... i kto da nam radę?:-)
  3. ye2bnik
    ye2bnik (25.02.2010 14:09)
    moje rodzinne Podlasie... Jeśli ktoś twierdzi, że jest w Polsce piękniejsza kraina, niech staje na ubitej ziemi! :)
  4. mapew
    mapew (24.02.2010 21:16)
    :-)
  5. zfiesz
    zfiesz (24.02.2010 21:05)
    teodolit zawsze stanowił dla mnie urządzenie magiczne. bo... tak fajnie się obraca na wszystkie strony:-D a pierwsze w życiu pieniądze zarobiłem ganiając po polu z łatą, więc coś tam pamiętam;-)

    za to grube pały to chyba sposób "strazy wiejskiej" na zamroczonych alkoholem tubylców...
  6. mapew
    mapew (23.02.2010 22:48)
    a wracajac do tej "kary urzedowej" - to jest chyba normalna chlosta. Widziales chyba tych indian przy wejsciu z grubymi kijami... ;-)
  7. mapew
    mapew (23.02.2010 22:47)
    o zfieszu, jednak czegos sie nauczyles od rodzicow, nie da sie ukryc ;-) Ale on raczej chyba udawal ze ma teodolit :-)
    O tej niecheci do meksykanow tez duzo slyszalem..
  8. zfiesz
    zfiesz (23.02.2010 22:39)
    indianie z chiapas czują chyba większą niechęć do meksykanów niż do obcokrajowców. ci pierwsi od stuleci ich wykorzystują. tych drugich wykorzystują sami indianie.

    ale pomysł z aparatem dość ryzykowny:-) choć... najażniejsze, że skuteczny:-) i co? udawał, że ma dalmierz laserowy?;-)
  9. mapew
    mapew (23.02.2010 22:26)
    z tego wlasnie wzgledu tez nie odwarzylem sie. Ale atmosfera w srodku byla jednorazowa.
    Nasz mlody przewodnik (Niemiec zyjacy w Meksyku) opowiadal, ze jak pracowal w Ministerstwie d/s Indian, mial zlecenie wykonania dokumentacji fotograficznej wnetrza (jako obcokrajowiec mogl tu przyjechac w asyscie policji, meksykanczykow indianie wtedy w ogole nie wpuszczali na ten teren).
    Opowiedzial indianom, ze musi wykonac pomiary geodezyjne wnetrza i zakamuflowal aparat fotograficzny jako instrument pomiarowy na statywie... :-) A wiec skoczybruzdy na cos sie przydaja ,-))
  10. zfiesz
    zfiesz (23.02.2010 22:15)
    co ty! czytałem historie, jak to próbującym wyrywano sprzęt i publicznie na placu rozwalano. a potem jeszcze wlepiano karę urzędową. wolałem nie sprawdzać ile w nich prawdy;-)