Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 665
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
...też mi się to miasto nad Wisłą przypomniało...
-
...a to "Ta" pod wpisem, to chochlik komputerowy ... :-) ... !
-
...czytając opis pod zdjęciem zostałem potraktowany skojarzeniem - nie wiem, czy to dobre określenie, ale "olśnienie" byłoby zdecydowanie gorsze ... :-) ... - następującym:
- jadąc "gierkówką" 2 czerwca 1979 roku maluchem w cztery osoby na spotkanie z Janem Pawłem II na Placu Zwycięstwa liczyliśmy się z potężnymi korkami na tej ważnej wtedy trasie. Nie było czegoś takiego, co oczywiście ucieszyło nas, ale też byliśmy trochę tym zdziwieni. Niepotrzebnie, w całej Warszawie i na placu, na mszy były miliony ludzi, świadków wezwania papieża o Ducha, który miał "...odnowić oblicze Ziemi!". Wracając nocą na odcinku Rawa Mazowiecka - Łódź, dokładnie Jeżów - Łódź wymijaliśmy się z niekończącym się sznurem samochodów jadących w kierunku Warszawy. Byliśmy zdumieni i dopiero po jakimś czasie ktoś z nas skojarzył, że to na pewno chętni do obejrzenia figury Matki Boskiej stojącej na jeżowskim rynku, która to figura nocą "...dawała jakieś znaki..." zgromadzonym wokół. Jakie to miały być znaki nikt z nas nie wiedział...
Taka myśl nas naszła, że często tak bywa, iż miraż budzi większe zainteresowanie niż słowa wypowiedziane ze świadomością wypowiadanej prawdy...
Historia potwierdziła prawdziwość i skuteczność słów wypowiedzianych przez Jana Pawła II. Podobnie stało się ze słowami przekazanymi przez "mniej znaczących" ludzi z Fatimy, Lourdes, opisanego wyżej przez Ciebie, Leszku, Jarosławia, Lichenia i tylu innych podobnych miejsc.
Od czasu do czasu przypominamy sobie o konieczności poznawania owoców słów słyszanych "własnymi uszami" i zdarzeń obserwowanych "własnymi oczami"...
...nocną porą różne myśli człeka nachodzą. Ciekawe, kiedy ich owoce się pojawią ... :-) ...
Ta
-
Oczywiście, ten sam styl i klimat...
-
Fakt...
-
Nie jestem ekspertem, w każdym razie jest ładna i pięknie usytuowana.
-
Chyba tak, sądząc po tych dwóch prostokątnych otworach. W każdym razie ustawiony był na ołtarzu.
-
...a to chyba feretron?...
-
...oczy postaci wskazują na specyficzny proces myślowy ... :-) ...
-
...naszej policji też się czasem coś udaje i trzymam kciuki, żeby udawało się coraz więcej, i coraz częściej...
-
...też mi się to miasto nad Wisłą przypomniało...
-
...a to "Ta" pod wpisem, to chochlik komputerowy ... :-) ... !
-
...czytając opis pod zdjęciem zostałem potraktowany skojarzeniem - nie wiem, czy to dobre określenie, ale "olśnienie" byłoby zdecydowanie gorsze ... :-) ... - następującym:
- jadąc "gierkówką" 2 czerwca 1979 roku maluchem w cztery osoby na spotkanie z Janem Pawłem II na Placu Zwycięstwa liczyliśmy się z potężnymi korkami na tej ważnej wtedy trasie. Nie było czegoś takiego, co oczywiście ucieszyło nas, ale też byliśmy trochę tym zdziwieni. Niepotrzebnie, w całej Warszawie i na placu, na mszy były miliony ludzi, świadków wezwania papieża o Ducha, który miał "...odnowić oblicze Ziemi!". Wracając nocą na odcinku Rawa Mazowiecka - Łódź, dokładnie Jeżów - Łódź wymijaliśmy się z niekończącym się sznurem samochodów jadących w kierunku Warszawy. Byliśmy zdumieni i dopiero po jakimś czasie ktoś z nas skojarzył, że to na pewno chętni do obejrzenia figury Matki Boskiej stojącej na jeżowskim rynku, która to figura nocą "...dawała jakieś znaki..." zgromadzonym wokół. Jakie to miały być znaki nikt z nas nie wiedział...
Taka myśl nas naszła, że często tak bywa, iż miraż budzi większe zainteresowanie niż słowa wypowiedziane ze świadomością wypowiadanej prawdy...
Historia potwierdziła prawdziwość i skuteczność słów wypowiedzianych przez Jana Pawła II. Podobnie stało się ze słowami przekazanymi przez "mniej znaczących" ludzi z Fatimy, Lourdes, opisanego wyżej przez Ciebie, Leszku, Jarosławia, Lichenia i tylu innych podobnych miejsc.
Od czasu do czasu przypominamy sobie o konieczności poznawania owoców słów słyszanych "własnymi uszami" i zdarzeń obserwowanych "własnymi oczami"...
...nocną porą różne myśli człeka nachodzą. Ciekawe, kiedy ich owoce się pojawią ... :-) ...
Ta -
Oczywiście, ten sam styl i klimat...
-
Fakt...
-
Nie jestem ekspertem, w każdym razie jest ładna i pięknie usytuowana.
-
Chyba tak, sądząc po tych dwóch prostokątnych otworach. W każdym razie ustawiony był na ołtarzu.
-
...a to chyba feretron?...
-
...oczy postaci wskazują na specyficzny proces myślowy ... :-) ...
-
...naszej policji też się czasem coś udaje i trzymam kciuki, żeby udawało się coraz więcej, i coraz częściej...