Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 1057
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Na wprost ulica Długa. Długi Targ na lewo od Neptuna i z tyłu fotografującego...
-
pamiętam czasy, gdy przez lata całe fontanna była nieczynna a sam Neptun w opłakanym stanie...mamy jednak inne czasy. Starsi pamiętają tramwaje tędy sunące...
-
Oczywiście, przyznaję. Byłem w nim dwukrotnie - w końcu maja 1995 roku (udało mi się "załapać" na początek białych nocy) i we wrześniu 2004 roku. Większość zdjęć pochodzi z tego pierwszego wyjazdu.
-
macie słuszność...ale codzienność rządzi się swoimi prawami. Te kramy na Targu Węglowym też mnie irytują...
-
no tak się domyśliłam z następnych zdjęć, że to chyba jakieś boczne wejście, ale przyznasz, że miasto piękne
-
Dzięki Leszku. Przez 8 lat, 2 razy dziennie tędy przechodziłem i wielokrotnie zastanawiałem się: cóż te napisy oznaczają? No cóż. Nie byłem aż tak dociekliwy...
-
Cóż, to nie zależy ode mnie. Kolumber zresztą płata różne figle. Kilka razy zdarzyło mi się, że niektóre polskie miejscowości pokazywał mi na mapie .... w rejonie Zatoki Gwinejskiej, a Hawaje (mimo, że są one częścią Polinezji) lokalizował w Ameryce Północnej.
-
biedny niedżwiadek
-
Tak jak popatrzyłem na to zdjęcie, to przypomniała mi się star ballada Aleksandra Gorodnickiego z 1963 roku p.t. "Atlanci", w której śpiewał on właśnie o tym miejscu:
"Когда на сердце тяжесть
И холодно в груди,
К ступеням Эрмитажа
Ты в сумерки приди,
Где без питья и хлеба,
Забытые в веках,
Атланты держат небо
На каменных руках.
Держать его, махину,-
Не мёд со стороны.
Напряжены их спины,
Колени сведены.
Их тяжкая работа
Важней иных работ:
Из них ослабни кто-то -
И небо упадёт.
Во тьме заплачут вдовы,
Повыгорят поля,
И встанет гриб лиловый,
И кончится Земля.
А небо год от года
Всё давит тяжелей,
Дрожит оно от гуда
Ракетных кораблей.
Стоят они, ребята,
Точёные тела,-
Поставлены когда-то,
А смена не пришла.
Их свет дневной не радует,
Им ночью не до сна.
Их красоту снарядами
Уродует война.
Стоят они, навеки
Уперши лбы в беду,
Не боги - человеки,
Привычные к труду.
И жить ещё надежде
До той поры, пока
Атланты небо держат
На каменных руках."
-
To był maj 1995. Główny gmach Pałacu Zimowego był (i chyba nadal jest zielony) To wejście jest kilkadziesiąt metrów dalej.
-
Na wprost ulica Długa. Długi Targ na lewo od Neptuna i z tyłu fotografującego...
-
pamiętam czasy, gdy przez lata całe fontanna była nieczynna a sam Neptun w opłakanym stanie...mamy jednak inne czasy. Starsi pamiętają tramwaje tędy sunące...
-
Oczywiście, przyznaję. Byłem w nim dwukrotnie - w końcu maja 1995 roku (udało mi się "załapać" na początek białych nocy) i we wrześniu 2004 roku. Większość zdjęć pochodzi z tego pierwszego wyjazdu.
-
macie słuszność...ale codzienność rządzi się swoimi prawami. Te kramy na Targu Węglowym też mnie irytują...
-
no tak się domyśliłam z następnych zdjęć, że to chyba jakieś boczne wejście, ale przyznasz, że miasto piękne
-
Dzięki Leszku. Przez 8 lat, 2 razy dziennie tędy przechodziłem i wielokrotnie zastanawiałem się: cóż te napisy oznaczają? No cóż. Nie byłem aż tak dociekliwy...
-
Cóż, to nie zależy ode mnie. Kolumber zresztą płata różne figle. Kilka razy zdarzyło mi się, że niektóre polskie miejscowości pokazywał mi na mapie .... w rejonie Zatoki Gwinejskiej, a Hawaje (mimo, że są one częścią Polinezji) lokalizował w Ameryce Północnej.
-
biedny niedżwiadek
-
Tak jak popatrzyłem na to zdjęcie, to przypomniała mi się star ballada Aleksandra Gorodnickiego z 1963 roku p.t. "Atlanci", w której śpiewał on właśnie o tym miejscu:
"Когда на сердце тяжесть
И холодно в груди,
К ступеням Эрмитажа
Ты в сумерки приди,
Где без питья и хлеба,
Забытые в веках,
Атланты держат небо
На каменных руках.
Держать его, махину,-
Не мёд со стороны.
Напряжены их спины,
Колени сведены.
Их тяжкая работа
Важней иных работ:
Из них ослабни кто-то -
И небо упадёт.
Во тьме заплачут вдовы,
Повыгорят поля,
И встанет гриб лиловый,
И кончится Земля.
А небо год от года
Всё давит тяжелей,
Дрожит оно от гуда
Ракетных кораблей.
Стоят они, ребята,
Точёные тела,-
Поставлены когда-то,
А смена не пришла.
Их свет дневной не радует,
Им ночью не до сна.
Их красоту снарядами
Уродует война.
Стоят они, навеки
Уперши лбы в беду,
Не боги - человеки,
Привычные к труду.
И жить ещё надежде
До той поры, пока
Атланты небо держат
На каменных руках."
-
To był maj 1995. Główny gmach Pałacu Zimowego był (i chyba nadal jest zielony) To wejście jest kilkadziesiąt metrów dalej.