Otrzymane komentarze dla użytkownika lmichorowski, strona 1027
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Całkiem sporo. To zdjęcie jest z grudnia 1996 roku. A pamiętam z mojej pierwszej wizyty w Singapurze (czerwiec 1980), że wysokościowce były jeszcze nieliczne.
-
Oj, wrócę tu jeszcze - na razie obejrzałam Singapur - fajnie porównać z tym, co widziałam. Ale jest tu więcej perełek ;)
-
No kilka wieżowców dobudowali przez ostatnie lata :)
-
Ja na plażę na Sentosie nie dotarłam niestety - raz, że nie było pogody, dwa, nie starczyło czasu
-
No proszę, wygląda znajomo ;)
-
Tak to wyglądało. Pola przez długi czas nie mogły doczekać się deszczu, więc dość silny wiatr niósł z sobą pył wysuszonej gleby.
-
Tylko takie ujęcie - jest otoczony zwykłym murem.
-
Oby...
-
Mnie chyba bardziej z zamkiem krzyżackim, ale miody też nie są mi obce.
-
Jak pisałem, tę drogę pokonuję z reguły kilkanaście razy w roku i to od lat - mogę więc powiedzieć, że znam ją bardzo dobrze.
-
Całkiem sporo. To zdjęcie jest z grudnia 1996 roku. A pamiętam z mojej pierwszej wizyty w Singapurze (czerwiec 1980), że wysokościowce były jeszcze nieliczne.
-
Oj, wrócę tu jeszcze - na razie obejrzałam Singapur - fajnie porównać z tym, co widziałam. Ale jest tu więcej perełek ;)
-
No kilka wieżowców dobudowali przez ostatnie lata :)
-
Ja na plażę na Sentosie nie dotarłam niestety - raz, że nie było pogody, dwa, nie starczyło czasu
-
No proszę, wygląda znajomo ;)
-
Tak to wyglądało. Pola przez długi czas nie mogły doczekać się deszczu, więc dość silny wiatr niósł z sobą pył wysuszonej gleby.
-
Tylko takie ujęcie - jest otoczony zwykłym murem.
-
Oby...
-
Mnie chyba bardziej z zamkiem krzyżackim, ale miody też nie są mi obce.
-
Jak pisałem, tę drogę pokonuję z reguły kilkanaście razy w roku i to od lat - mogę więc powiedzieć, że znam ją bardzo dobrze.