Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 422
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
-
Bardzo dziekuje tym,ktorzy zajrzeli tutaj i zapraszam do odwiedzenia tej malenkiej miejscowosci.
Umiescilam te podroz i druga z zamku Ksiaz na prosbe wielu osob,ktore nie maja kont na FB ,a sa wielbicielami Dolnego Slaska.Bylo kilkaset udostepnien,dla reszty tutaj Sokolowsko.
Serdecznie pozdrawiam kolumberowiczow-))))
-
Miejsce piękne. Miałem przyjemność być tam jesienią (zresztą jakiś ślad zostawiłem na Kolumberze po tamtej wizycie) i według mnie wtedy jest tam najpiękniej. Ale każda pora jest dobra by się tam wybrać.
Odnośnie punktu widokowego to nic nie czułem i nic nie widziałem (chodzi o zabezpieczenia) ale to pewnie przez szok na wskutek urody miejsca... Dopiero dyskusja pod Twoją relacją uświadomiła mi ile niebezpieczeństw tam czyhało...
Nie mogę sobie też przypomnieć tego piwa Złoty Pociąg... i to bynajmniej nie z powodu nadużycia... Pewnie to dlatego że złoty pociąg 'objawił' się komuś całkiem niedawno... Jest więc powód by to miejsce odwiedzić znowu. Bądź co bądź pociąg do piwa mam...
-
Piotrze!
Po pierwsze:Punkt widokowy nie ma zadnego zabezpieczenia,sa jakies sztachety,ale jakby sie o nie oprzec,to polecisz w cholere,w te Pelcznice.Smrodu nie czulam i przytomnosci nie stracilam.
Teren zarosniety chaszczami i pelno tu wyboistych kamieni.
Punktow widokowych jest kilka,ale mowimy chyba o Kamieniu Liczyrzepy,chociaz kamieni tam byla kupa.
Po drugie:
Dzieki za informacje o szlaku turystycznym w wawozie Pelcznicy,nie bylam z braku czasu.
Po trzecie:Czaszka pana Krzysztofa(tak ma na imie,)zostala na miejscu.Nie wygladal na trupa i pozwolil na zrobienie zdjecia.
Po czwarte:Rozne barany pisza na stronach internetowych bzdury.Sprawdzalam w wielu miejscach i zrodlach,podaja 150 tys metrow,ale mam wrazenie ,ze chodzi im o kubature i metry szescienne,a moze o caly zamek wraz z dziedzincem i pomieszczeniami gospodarczymi.Zamek ma ich 400,a jest jeszcze dodatkowo 200.
W Stawiszynie nie bylam i nie zamierzam.
Zawsze mozesz zabrac centymetr,kalkulator i zatrudnic sie przy liczeniu,jak wielki jest zamek....-)
Dzieki wielkie za tak wnikliwy rozbior mojej podrozy!
Pozdrawiam Piotrze-)))
-
Iwonka....raczej nie naprawia K.
Ja czytam i ogladam bez zalogowania, oraz wyrazam swoja opinie.
Do zaleglych podrozy juz nie wracam,chyba ,ze wiadomosci w niej zawarte ,sa mi do czegos potrzebne.
Zabraklo by mi czasu.
Do zamku zapraszam,jest tu co zwiedzac, rowniez w okolicy.
Pozdrawiam-)
-
...z informacji pod zdjęciem -
http://kolumber.pl/photos/show/25790742
- wynika, że ogólna powierzchnia pomieszczeń zamkowych, to 150 tys. metrów kwadratowych. Tak dla porównania, miastem w Polsce o najmniejszej powierzchni jest Stawiszyn -
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stawiszyn
- o powierzchni raptem trochę ponad sześć razy większej od zamkowej...
-
...zamek Książ może być przykładem jak atrakcyjnie może wyglądać dzieło człowieka zaczęte w średniowieczu i kontynuowane do epoki baroku. Qrcze, jak to jest, że proces odwrotny, a niestety aktualnie w Polsce w wielu dziedzinach możemy go obserwować, nie cieszy się atencją ... :-) ...
-
...przepraszam, Hooltayko, że wcinam się w Twoją podróż z informacjami -
http://dzikiesudety.blogspot.com/2013/07/wawozem-pecznicy-na-stary-ksiaz.html
- mam nadzieję, że po starej przyjaźni odpuścisz mi to wścibstwo ... :-) ...
-
...a pan w sklepie z pamiątkami, który proponował Ci, Hoolatyko, kupno trupiej czaszki, miał na myśli czaszkę własną?... :-) ...
-
...na razie przeczytałem tekst, właściwie teksty wprowadzające do podróży i jej punktów. Objaśnień pod zdjęciami jeszcze nie, ale to zrobię!...
...ja też byłem w Książu wielokrotnie z tym, że ostatni raz był wieki temu. Ten punkt widokowy, z którego zdjęcia zamku, Hoolatyko, prezentujesz, za tamtych czasów nazywany był Kamieniem Liczyrzepy i myślę, że ta nazwa została. Czy pojawiły się tam jakieś konstrukcje zabezpieczające przed osunięciem się w Dolinę Pełcznicy (zwaną też Wąwozem Pełcznicy), a można się było spokojnie osunąć po utracie przytomności, do której to utraty mogło dojść po zaciągnięciu się powietrzem dolatującym do Kamienia Liczyrzepy z czeluści doliny. Mimo takich atrakcji pokonałem kiedyś tę dolinę korzystając z biegnącego nią szlaku turystycznego. Myślę, że teraz po zamknięciu praktycznie wszystkich kopalń i koksowni w okolicach Wałbrzycha atmosfera nad rzeką i w ogóle wokół zamku się poprawiła...
-
Bardzo dziekuje tym,ktorzy zajrzeli tutaj i zapraszam do odwiedzenia tej malenkiej miejscowosci.
Umiescilam te podroz i druga z zamku Ksiaz na prosbe wielu osob,ktore nie maja kont na FB ,a sa wielbicielami Dolnego Slaska.Bylo kilkaset udostepnien,dla reszty tutaj Sokolowsko.
Serdecznie pozdrawiam kolumberowiczow-)))) -
Miejsce piękne. Miałem przyjemność być tam jesienią (zresztą jakiś ślad zostawiłem na Kolumberze po tamtej wizycie) i według mnie wtedy jest tam najpiękniej. Ale każda pora jest dobra by się tam wybrać.
Odnośnie punktu widokowego to nic nie czułem i nic nie widziałem (chodzi o zabezpieczenia) ale to pewnie przez szok na wskutek urody miejsca... Dopiero dyskusja pod Twoją relacją uświadomiła mi ile niebezpieczeństw tam czyhało...
Nie mogę sobie też przypomnieć tego piwa Złoty Pociąg... i to bynajmniej nie z powodu nadużycia... Pewnie to dlatego że złoty pociąg 'objawił' się komuś całkiem niedawno... Jest więc powód by to miejsce odwiedzić znowu. Bądź co bądź pociąg do piwa mam...
-
Piotrze!
Po pierwsze:Punkt widokowy nie ma zadnego zabezpieczenia,sa jakies sztachety,ale jakby sie o nie oprzec,to polecisz w cholere,w te Pelcznice.Smrodu nie czulam i przytomnosci nie stracilam.
Teren zarosniety chaszczami i pelno tu wyboistych kamieni.
Punktow widokowych jest kilka,ale mowimy chyba o Kamieniu Liczyrzepy,chociaz kamieni tam byla kupa.
Po drugie:
Dzieki za informacje o szlaku turystycznym w wawozie Pelcznicy,nie bylam z braku czasu.
Po trzecie:Czaszka pana Krzysztofa(tak ma na imie,)zostala na miejscu.Nie wygladal na trupa i pozwolil na zrobienie zdjecia.
Po czwarte:Rozne barany pisza na stronach internetowych bzdury.Sprawdzalam w wielu miejscach i zrodlach,podaja 150 tys metrow,ale mam wrazenie ,ze chodzi im o kubature i metry szescienne,a moze o caly zamek wraz z dziedzincem i pomieszczeniami gospodarczymi.Zamek ma ich 400,a jest jeszcze dodatkowo 200.
W Stawiszynie nie bylam i nie zamierzam.
Zawsze mozesz zabrac centymetr,kalkulator i zatrudnic sie przy liczeniu,jak wielki jest zamek....-)
Dzieki wielkie za tak wnikliwy rozbior mojej podrozy!
Pozdrawiam Piotrze-))) -
Iwonka....raczej nie naprawia K.
Ja czytam i ogladam bez zalogowania, oraz wyrazam swoja opinie.
Do zaleglych podrozy juz nie wracam,chyba ,ze wiadomosci w niej zawarte ,sa mi do czegos potrzebne.
Zabraklo by mi czasu.
Do zamku zapraszam,jest tu co zwiedzac, rowniez w okolicy.
Pozdrawiam-) -
...z informacji pod zdjęciem -
http://kolumber.pl/photos/show/25790742
- wynika, że ogólna powierzchnia pomieszczeń zamkowych, to 150 tys. metrów kwadratowych. Tak dla porównania, miastem w Polsce o najmniejszej powierzchni jest Stawiszyn -
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stawiszyn
- o powierzchni raptem trochę ponad sześć razy większej od zamkowej... -
...zamek Książ może być przykładem jak atrakcyjnie może wyglądać dzieło człowieka zaczęte w średniowieczu i kontynuowane do epoki baroku. Qrcze, jak to jest, że proces odwrotny, a niestety aktualnie w Polsce w wielu dziedzinach możemy go obserwować, nie cieszy się atencją ... :-) ...
-
...przepraszam, Hooltayko, że wcinam się w Twoją podróż z informacjami -
http://dzikiesudety.blogspot.com/2013/07/wawozem-pecznicy-na-stary-ksiaz.html
- mam nadzieję, że po starej przyjaźni odpuścisz mi to wścibstwo ... :-) ... -
...a pan w sklepie z pamiątkami, który proponował Ci, Hoolatyko, kupno trupiej czaszki, miał na myśli czaszkę własną?... :-) ...
-
...na razie przeczytałem tekst, właściwie teksty wprowadzające do podróży i jej punktów. Objaśnień pod zdjęciami jeszcze nie, ale to zrobię!...
...ja też byłem w Książu wielokrotnie z tym, że ostatni raz był wieki temu. Ten punkt widokowy, z którego zdjęcia zamku, Hoolatyko, prezentujesz, za tamtych czasów nazywany był Kamieniem Liczyrzepy i myślę, że ta nazwa została. Czy pojawiły się tam jakieś konstrukcje zabezpieczające przed osunięciem się w Dolinę Pełcznicy (zwaną też Wąwozem Pełcznicy), a można się było spokojnie osunąć po utracie przytomności, do której to utraty mogło dojść po zaciągnięciu się powietrzem dolatującym do Kamienia Liczyrzepy z czeluści doliny. Mimo takich atrakcji pokonałem kiedyś tę dolinę korzystając z biegnącego nią szlaku turystycznego. Myślę, że teraz po zamknięciu praktycznie wszystkich kopalń i koksowni w okolicach Wałbrzycha atmosfera nad rzeką i w ogóle wokół zamku się poprawiła...

Jak rozumiem "balbinka" trafiła tu 'omyłkowo'... Cóż każdemu zdarza się pobłądzić...