Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 2029

Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka

  1. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 16:42)
    Niczym z filmu sci-fi;)
  2. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 16:36)
    niczym kadr z jakiegoś filmu postapokaliptycznego:) Przypomina mi się serial The Walking Dead:)
  3. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 16:24)
    Może Australia jest jakaś inna...Po swoich doświadczeniach z pustynią Gobi w środku lata, gdzie po kilkunastu minutach miało się twarz czerwoną wiem, co to ekstremalny upał:) I to było jednak lepsze niż wilgotność powietrza w Chinach przekraczająca 90%, gdy dzień w dzień było tam tak, jakby się było cały czas w saunie... Z dwojga złego, wybieram pierwsze. A tym bardziej jako rowerzysta:)
  4. marek55
    marek55 (14.02.2013 16:19)
    Oj Panie Hons , Panie Hons :) Tak dlugo, jak nie byles w Australii , to nie wiesz co potrafi takie suche powietrze. 35 st C oznacza to, ze asfalt ( tam gdzie jest ) rozpala sie do ponad 60st, itd itp. Slonce po prostu pali. Zaden krem nie wytrzymuje dluzej , niz 15-20 minut.
  5. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 15:51)
    No i właśnie to na końcu stwierdziłem w swojej pierwszej już wypowiedzi:) Tak więc jednak się zgadzamy:)
  6. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 15:48)
    ojj, to nieciekawie... Ale przynajmniej dobrze, że wilgotność powietrza była mała, bo gdyby była wysoka, to by było jeszcze gorzej. Po swoich doświadczeniach z Chinami to wiem, że o wile gorsza jest trochę mniejsza temperatura ale bardzo wysoka wilgotność powietrza, niż na odwrót...
  7. marek55
    marek55 (14.02.2013 15:23)
    za to fajnie sie rozklada oboz ...i to jest wlasnie tym, co Kurt planowal :) Tak naprawde nie wiem jak on mogl wtedy jechac. Temperatura ok 35 stC, ale wilgotnosc powietrza niemal zerowa. Wszystko rozgrzane, jak na patelni.
  8. marek55
    marek55 (14.02.2013 15:22)
    Dlaczego mialbym cokolwiek odbierac negatywnie - ot dyskutujemy przeciez. Hons - kiedys mialem poglady bardzo podobne do Twoich. Jednak gdy mialem mozliwosc blizszego zapoznania sie z programem szkol w Australii, slepka mi sie nieco rozszerzyly. To, czego naucza sie tutaj jest dla nas jak czarna magia. Historia i kutura Aborygenow jest naprawde bardzo trudna do zrozumienia, ale jakze wazna dla porozumienia.Natomiast ogolna nieznajomosc historii Europy czasem faktycznie nieco zenuje, ale musimy kiedys sami sie zapytac, czy to jest najwazniejsze dla zycia? Hons - chcbysmy nie wiadomo jak znali historie i wynikle z tego powiazania, to z Polakow i tak nie stworzy to narodu ludzi usmiechnietych...a wydaje sie, ze tenze usmiech jest dalece wazniejszy dla zycia , niz historia czegokolwiek. Australijczycy to narod ogolnie usmiecjniety i to naprawde wynagradza wszelkie niedostatki ogolnej wiedzy :)
  9. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 15:15)
    no to zazdroszczę prezentu:)
  10. pan_hons
    pan_hons (14.02.2013 15:14)
    Cytując za wikipedią:

    Founded by Sir John Robertson, Acting Premier of New South Wales, and formally proclaimed on 26 April 1879, it is the world's second oldest purposed national park (after Yellowstone in the United States), and the first to use the term "national park". Its original name was National Park, but it was renamed in 1955 after Elizabeth II, Queen of Australia passed by in the train on the way from Wollongong during her 1954 tour.