Otrzymane komentarze dla użytkownika hooltayka, strona 1176
Przejdź do głównej strony użytkownika hooltayka
-
To tez z samolotu?
-
Co zdjecie, to piekniejszy widok
-
Cudo. I na szczescie mieliscie czysta szybe w samolocie :-)
-
Bajeczny widok. A co to jest takie jasne na kazdym polu?
-
Hej, Hooltayko, trzymaj się cieplutko! :)
-
Irenko, kolejny raz dzięki Tobie przeniosłam się do Iranu......i już nie mogę doczekać się następnej części no i tego co było z tym Kermanshah :))
-
Oczywiście, że przed własnym. Gdyby przed cudzym mogła, to i na ulicy tak wyglądałaby:)
-
...to fakt!...
-
...garść maku pogotowanego jakieś dwie godziny i przemielonego, mimo że fachowcu mówią o gotowaniu maku jako o działaniu bezsensownym (ostatnio korzystam z niezłej, gotowej masy makowej "Bakalland"). Różne, różniste bakalie, jakie tylko w ręce wpadną, śliwki suszone, morele, figi, daktyle, orzechy, migdały, rodzynki itp - w ilości "na oko" - oczywiście pokrojone, ale nie za drobno. Miód rozpuszczony w mleku. Tym mlekiem z miodem należy zalać bakalie, oczywiście bez orzechów i migdałów, poczekać aż "wciągną" - to może nawet parę godzin potrwać. Trzeba doprowadzić do stanu, żeby mleko nie "chlupało". Suchą bułkę pokroić w plastry i zalać mlekiem z miodem - bułka tu nie jest wypełniaczem, raczej "przetrzymuje" miód i utrzymuje wilgoć. Po dobrym jej rozmoczeniu zmiksować blenderem (jeśli nie używa się gotowej masy makowej, to można tę dobrze namoczoną bułkę, ale też nie "chlupiącą"! zmielić razem z makiem) i wszystko zmieszać.
Nazwa makiełki może jest trochę myląca, bo jej używa się raczej do klusek lub rozmoczonej w mleku bułki wymieszanych z bakaliami i makiem. Moja Babcia pracowała przed wojną w kuchni u Grohmannów i stąd taki przepis ... :-) ...
-
To w zasadzie jedyne zdjecie z Kermanshach nadajace sie na widok publiczny, jakie mamy. Dlaczego nie mamy ich wiecej? Mysle, ze czytajac tekst zorientujecie sie. Tutaj widok z okna naszego hotelu
-
To tez z samolotu?
-
Co zdjecie, to piekniejszy widok
-
Cudo. I na szczescie mieliscie czysta szybe w samolocie :-)
-
Bajeczny widok. A co to jest takie jasne na kazdym polu?
-
Hej, Hooltayko, trzymaj się cieplutko! :)
-
Irenko, kolejny raz dzięki Tobie przeniosłam się do Iranu......i już nie mogę doczekać się następnej części no i tego co było z tym Kermanshah :))
-
Oczywiście, że przed własnym. Gdyby przed cudzym mogła, to i na ulicy tak wyglądałaby:)
-
...to fakt!...
-
...garść maku pogotowanego jakieś dwie godziny i przemielonego, mimo że fachowcu mówią o gotowaniu maku jako o działaniu bezsensownym (ostatnio korzystam z niezłej, gotowej masy makowej "Bakalland"). Różne, różniste bakalie, jakie tylko w ręce wpadną, śliwki suszone, morele, figi, daktyle, orzechy, migdały, rodzynki itp - w ilości "na oko" - oczywiście pokrojone, ale nie za drobno. Miód rozpuszczony w mleku. Tym mlekiem z miodem należy zalać bakalie, oczywiście bez orzechów i migdałów, poczekać aż "wciągną" - to może nawet parę godzin potrwać. Trzeba doprowadzić do stanu, żeby mleko nie "chlupało". Suchą bułkę pokroić w plastry i zalać mlekiem z miodem - bułka tu nie jest wypełniaczem, raczej "przetrzymuje" miód i utrzymuje wilgoć. Po dobrym jej rozmoczeniu zmiksować blenderem (jeśli nie używa się gotowej masy makowej, to można tę dobrze namoczoną bułkę, ale też nie "chlupiącą"! zmielić razem z makiem) i wszystko zmieszać.
Nazwa makiełki może jest trochę myląca, bo jej używa się raczej do klusek lub rozmoczonej w mleku bułki wymieszanych z bakaliami i makiem. Moja Babcia pracowała przed wojną w kuchni u Grohmannów i stąd taki przepis ... :-) ... -
To w zasadzie jedyne zdjecie z Kermanshach nadajace sie na widok publiczny, jakie mamy. Dlaczego nie mamy ich wiecej? Mysle, ze czytajac tekst zorientujecie sie. Tutaj widok z okna naszego hotelu
