Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 359
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Tez bardzo mile wspominam Mardin... Jedna z atrakcji byl nocleg w budynku pochodzacym z 1275 roku (chyba...) Pamietam tez, ze jednego wieczoru poszlismy do restauracji, ktorej wlascicielka byla kobieta (w Turcji rzadkosc), ktora poznalismy pare dni wczesniej w hotelu w Gaziantep. Pani dala nam kelnera, ktory az wychodzil z siebie aby nam dogodzic. Poprzynosil nam potrawy, ktore ponoc kucharz zrobil specjalnie dla nas, bo nie bylo ich w ogole w karcie... To byl dopietro wieczor: siedzeilismy na tarasie na gorze sredniowiecznego budynku, nad nami rozgwiezdzone niebo a obok nas zastawiony po sultansku stol...
-
Mardin to jedna z perełek Turcji, miejsce gdzie czas jakby się zatrzymał (mowa o tym górnym Mardin na wzgórzu, nie tym nowym na dole przy drodze). Miasto które nie dorobiło się mapy, gdzie człowiek non stop się gubi w plątaninie uliczek, a wszystko postawiono w piaskowcu. Mardin u mnie tak jak Şanlıurfa są na ścisłym podium najciekawszych miejsc w Turcji. Pamiętam gdy tu byłem, to późnym popołudniem rozpętała się burza piaskowa i piasek dosłownie opadał z nieba. Siedziałem przy stoliku z herbatą i już po kilku minutach torbę i ciuchy miałem w piasku, człowiek się wytrzepał i znów był w piasku. Niesamowite przeżycie! Na szczęście nie trwało to wszystko długo.
-
Nie wspominajac jeszcze o uroku wspinania sie tunelem wykutym w skale...
-
z górującej nad miastem twierdzy niewiele pozostało (jedynie te dwie słynne kolumny), poza tym sterta kamieni, ale i tak warto tam wejść, dla przepięknych widoków:) Fajnie widać całe miasto rozłożone w dolinie Mezopotamii:) i większość budynków w jednolitym piaskowym kolorze:) Tutaj już jest klimaty mało turecki a bardziej bliskowschodni:)
-
pamiętam, że jeden mały chłopak odważył się podejść do wody i chciał złapać karpia i w mig wszyscy usłyszeli gwizdki i strażnicy do niego podbiegli i mocno mu nakrzyczeli jak źle postąpił...
A samo miejsce magiczne - u mnie w ścisłej czołówce w Turcji:) Fajnie i w ciągu dnia i w nocy:)
-
Dzieki jeszcze raz, zaraz zglebie lekture :-)
-
rzadko spotykane ujęcie całości:)
-
muszę, ale to musi być ciepły miesiąc. W kwietniu tu zalegał śnieg i było zimno... Jest w głowie na liście miejsc do zaliczenia:)
-
http://en.wikipedia.org/wiki/%C5%9Eanl%C4%B1urfa
The birthplace of the prophet Abraham – a cave to the south of the lake
we wszystkich przewodnikach o tym pisze:) Te miliony pielgrzymów którzy tam przybywają to właśnie dla proroka Abrahama.
-
Dzieki! Musisz tam pojechac!! :-)
-
Tez bardzo mile wspominam Mardin... Jedna z atrakcji byl nocleg w budynku pochodzacym z 1275 roku (chyba...) Pamietam tez, ze jednego wieczoru poszlismy do restauracji, ktorej wlascicielka byla kobieta (w Turcji rzadkosc), ktora poznalismy pare dni wczesniej w hotelu w Gaziantep. Pani dala nam kelnera, ktory az wychodzil z siebie aby nam dogodzic. Poprzynosil nam potrawy, ktore ponoc kucharz zrobil specjalnie dla nas, bo nie bylo ich w ogole w karcie... To byl dopietro wieczor: siedzeilismy na tarasie na gorze sredniowiecznego budynku, nad nami rozgwiezdzone niebo a obok nas zastawiony po sultansku stol...
-
Mardin to jedna z perełek Turcji, miejsce gdzie czas jakby się zatrzymał (mowa o tym górnym Mardin na wzgórzu, nie tym nowym na dole przy drodze). Miasto które nie dorobiło się mapy, gdzie człowiek non stop się gubi w plątaninie uliczek, a wszystko postawiono w piaskowcu. Mardin u mnie tak jak Şanlıurfa są na ścisłym podium najciekawszych miejsc w Turcji. Pamiętam gdy tu byłem, to późnym popołudniem rozpętała się burza piaskowa i piasek dosłownie opadał z nieba. Siedziałem przy stoliku z herbatą i już po kilku minutach torbę i ciuchy miałem w piasku, człowiek się wytrzepał i znów był w piasku. Niesamowite przeżycie! Na szczęście nie trwało to wszystko długo.
-
Nie wspominajac jeszcze o uroku wspinania sie tunelem wykutym w skale...
-
z górującej nad miastem twierdzy niewiele pozostało (jedynie te dwie słynne kolumny), poza tym sterta kamieni, ale i tak warto tam wejść, dla przepięknych widoków:) Fajnie widać całe miasto rozłożone w dolinie Mezopotamii:) i większość budynków w jednolitym piaskowym kolorze:) Tutaj już jest klimaty mało turecki a bardziej bliskowschodni:)
-
pamiętam, że jeden mały chłopak odważył się podejść do wody i chciał złapać karpia i w mig wszyscy usłyszeli gwizdki i strażnicy do niego podbiegli i mocno mu nakrzyczeli jak źle postąpił...
A samo miejsce magiczne - u mnie w ścisłej czołówce w Turcji:) Fajnie i w ciągu dnia i w nocy:) -
Dzieki jeszcze raz, zaraz zglebie lekture :-)
-
rzadko spotykane ujęcie całości:)
-
muszę, ale to musi być ciepły miesiąc. W kwietniu tu zalegał śnieg i było zimno... Jest w głowie na liście miejsc do zaliczenia:)
-
http://en.wikipedia.org/wiki/%C5%9Eanl%C4%B1urfa
The birthplace of the prophet Abraham – a cave to the south of the lake
we wszystkich przewodnikach o tym pisze:) Te miliony pielgrzymów którzy tam przybywają to właśnie dla proroka Abrahama. -
Dzieki! Musisz tam pojechac!! :-)