Otrzymane komentarze dla użytkownika s.wawelski, strona 1393
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Smoku - dziękuję za odwiedziny na Dzikim Zachodzie :)
-
Art Gallery Kafe, chyba Ci juz o tym miejscu wspominalem... :-)
Pare takich rejsow motorowkami po morzu tez pamietam. jeden w Kostaryce, drugi na archipelagu Nosy Be. Zwlaszcza ten drugi. Rano morze bylo gladziutkie i piekna pogoda, ale po poludniu zmienil sie front i przez 2 godziny przedzieralismy sie po spienionych falach na Nosy Be. Na flmie jest tylko poranek... :-))
-
to byla oczywiscie turbo-motorowka, a nie zaglowka ;-)
-
tak, mieszkalismy w Pto. Ayora, niedaleko centrum Darwina. A jedna noc spedzilismy w Pto. Villamil na Isabela.
Nasz skipper byl rzeczywiscie wyscigowcem. Odczuly to tez nasze zoladki :-). Z 10 pasazerow na pokladzie to juz po godzinie nikt nie usmiechal sie i nie rozmawial :-) Jedna polowa byla wpatrzona sztywno w horyzont, druga - zamknela oczy i liczyla minuty ;-))
W jeden dzien plynelismy tez na North Seymour, ale na Bartolome byloby juz chyba za daleko. A Seymour jest tez bardzo interesujaca.
AGK? tzn.?
-
...albo innego zaklinacza wezy...
-
sprytny jestes :)
A w 50-tym regionie spotkasz znowu zolwia... :-)
-
Wiadomo, wszystkie smoczki male i duze sa cacy :-)
-
Jest na dobrej drodze: prosilem go abym zobaczyl 50 roznych regionow na swiecie w nastepne 20 lat... :-)
-
Na cale Galapagos i 30 by nie starczylo :-)
Czy nocowaliscie gdzies w okolicach Puerto Ayora? Przeplynac w 2 godziny stamtad na Izabele, to byl i tak dobry wyczyn. Skipper musial miec zylke wyscigowca :-) Bartolome jest jeszcze na polnoc od Baltra, wiec to bylby "kawalek" :-)
Sam dawno swojego filmu nie ogladalem, wiec bede musial urzadzic jakies spotkanie... :-) Nawiasem mowiac planujemy cos takiego zrobic w AGK w styczniu. Myslimy o tropikach a takze by zaprezentowac fragment nowego filmu...
-
dziękuję za plusa dla skoczka z Tarnowa
-
Smoku - dziękuję za odwiedziny na Dzikim Zachodzie :)
-
Art Gallery Kafe, chyba Ci juz o tym miejscu wspominalem... :-)
Pare takich rejsow motorowkami po morzu tez pamietam. jeden w Kostaryce, drugi na archipelagu Nosy Be. Zwlaszcza ten drugi. Rano morze bylo gladziutkie i piekna pogoda, ale po poludniu zmienil sie front i przez 2 godziny przedzieralismy sie po spienionych falach na Nosy Be. Na flmie jest tylko poranek... :-)) -
to byla oczywiscie turbo-motorowka, a nie zaglowka ;-)
-
tak, mieszkalismy w Pto. Ayora, niedaleko centrum Darwina. A jedna noc spedzilismy w Pto. Villamil na Isabela.
Nasz skipper byl rzeczywiscie wyscigowcem. Odczuly to tez nasze zoladki :-). Z 10 pasazerow na pokladzie to juz po godzinie nikt nie usmiechal sie i nie rozmawial :-) Jedna polowa byla wpatrzona sztywno w horyzont, druga - zamknela oczy i liczyla minuty ;-))
W jeden dzien plynelismy tez na North Seymour, ale na Bartolome byloby juz chyba za daleko. A Seymour jest tez bardzo interesujaca.
AGK? tzn.? -
...albo innego zaklinacza wezy...
-
sprytny jestes :)
A w 50-tym regionie spotkasz znowu zolwia... :-) -
Wiadomo, wszystkie smoczki male i duze sa cacy :-)
-
Jest na dobrej drodze: prosilem go abym zobaczyl 50 roznych regionow na swiecie w nastepne 20 lat... :-)
-
Na cale Galapagos i 30 by nie starczylo :-)
Czy nocowaliscie gdzies w okolicach Puerto Ayora? Przeplynac w 2 godziny stamtad na Izabele, to byl i tak dobry wyczyn. Skipper musial miec zylke wyscigowca :-) Bartolome jest jeszcze na polnoc od Baltra, wiec to bylby "kawalek" :-)
Sam dawno swojego filmu nie ogladalem, wiec bede musial urzadzic jakies spotkanie... :-) Nawiasem mowiac planujemy cos takiego zrobic w AGK w styczniu. Myslimy o tropikach a takze by zaprezentowac fragment nowego filmu...
-
dziękuję za plusa dla skoczka z Tarnowa